Wypracowanie maturalne

Pozostałe tematy wypracowań — zadania maturalne

Pełne tematy wypracowań wraz z kryteriami oceniania CKE.

16zadań przypisanych do tematu

Jak odpowiadać

  1. Ustal dokładny zakres polecenia.
  2. Oprzyj odpowiedź na tekście, lekturze albo wskazanym materiale.
  3. Sformułuj wniosek i uzasadnij go konkretną obserwacją.
  4. Porównaj zakres odpowiedzi z zasadami oceniania.

Najczęstsza pułapka

Realizacja ogólnego tematu bez podporządkowania argumentacji dokładnemu problemowi.

Pełny zestaw · strona 1 z 2

Zadania, odpowiedzi i kryteria

Na tej stronie znajduje się 11 z 16 zadań. Odpowiedzi oraz zasady oceniania są ukryte do chwili rozwinięcia.

Pozostałe tematy wypracowań

Zadanie 17

czerwiec 2020podstawowy50 pkt
Temat 1. Na podstawie analizy fragmentu Wiernej rzeki Stefana Żeromskiego oraz fragmentu Nad Niemnem Elizy Orzeszkowej omów sposoby ukazywania tradycji powstańczej. Stefan Żeromski WIERNA RZEKA Ranny wypoczął – wstał i wsparty na kosturze pociągnął w kierunku wsi. […] Śnieg za dnia odtajały, pokrywając się cienkim szkliwem od wieczornego przymrozka, ułatwiał drogę. Nogi sunęły po nim snadniej i bez bólu. To na czworakach, to na kuli chory przemierzył całą prawie szerokość równiny. Słyszał już dolatujące ze wsi szczekanie psów, ryk bydła i głosy ludzi. Lecz między nim i krańcem tego błonia ukazała się nieoczekiwana przeszkoda: – rzeka. Ukryta w wysokich, obłych brzegach, wysłanych rudą murawą – zataczając się niezliczonymi półkolami, które tworzyły długi szereg półwyspów, rzeka biegła bystrym, czarnym nurtem. Z jednej i drugiej strony u brzegów była obmarznięta, lecz nigdzie błona lodowa nie okryła całkowitej wodnej powierzchni. Powstaniec czołgał się wzdłuż brzegu, szukając ławy lub kładki, po której mógłby się na drugi brzeg przedostać. Nigdzie czegoś podobnego nie znalazł. Był zaś tak z siły wyczerpany, że iść dalej, wzdłuż zakrętów, wijących się jakby na przekór, jakby dla wydłużenia w nieskończoność tego marszu, nie było sposobu. Jak przedtem las, tak obecnie rzeka tworzyła nieprzebytą zaporę. Linia jej brzegu, która z drogi czyniła gzygzak, wijącą się wstęgę, była dla strudzonego nową formą natrząsania się losu. Poranione nogi okrążały półwyspy, wracając – zdawało się – w to samo miejsce. […] W pewnym tedy miejscu, gdzie woda rozlewała się nieco szerzej, brzeg był łagodniejszy, a głębia płytsza […], zsunął się do wody i począł w bród ją przebywać. A skoro tylko zanurzył się, doznał ulgi szczególnej. Zaczerwieniła się wokoło niego czarna rzeczna woda. Zabulgotał, jak gdyby z głębi jęknął, wart jej środkowy. Tkliwym po tysiąckroć chlustaniem, pracowitym myciem woda oczyściła każdą ranę, a jak matka ustami wycałowała z niej srogość cierpienia. Wchłonęła w siebie ta rzeka prastara i wiecznie nowa szczodrą powstańca krew, zliczyła jej krople, skrzętnie w siebie zabrała, pojęła w głębiny, rozpuściła w sobie, wessała i dokądś poniosła – poniosła… Zbieg opłukał w zimnej wodzie rozpuchnięte nogi i, drżąc ze straszliwego zimna, wydostał się na brzeg. Zgrzebne spodnie przylgnęły do nóg i nieznośnie ziębiły, lecz je na sobie dla wstydu zachował, idąc o kiju, w górę, ku wsi. Łąki się tam kończyły i poczynały pola, od nizin odgrodzone. […] Ten szlak szeroki, pochyły, zdeptany od kopyt bydlęcych i zryty w rozmaitych kierunkach ścieżkami głębokimi, pełen był podmarzłego bota. Ranny lazł ostatkiem sił, trzymając się żerdzi i wspierając na kiju. Na tej drodze mozolnej, która mu się wydawała być bez końca, spotkali się ludzie, idący z cebrami i wiadrami po wodę do rzeki. Byli to mężczyźni i kobiety, starzy i wyrostki. Ujrzawszy go, przystanęli i ciekawie mu się przyglądali. Ktoś z tego tłumu huknął w kierunku wsi, ktoś inny pobiegł tam z pośpiechem. Młody powstaniec szedł dalej, ślizgając się bezsilnie po marznącym błocie. Od strony wsi poczęli nadciągać chłopi, gospodarze w sukmanach i kożuchach. Jedni z nich zbliżali się statecznie, inni biegli, coś między sobą gadając. Na przedzie tej gromady zstępującej z góry szedł wieśniak z blachą żółtą na piersiach. Ten postępował śmiałym krokiem, a stanąwszy w pobliżu, mierzył oczyma krwawego przychodnia. Zapytał: – Człowiek – coś jest za jeden? – Widzicie, że jestem ranny… – odpowiedział zapytany. – A każ cię to tak poranili? – W bitwie. – W bitwie? Toś ty powstaniec? – Powstaniec. Stefan Żeromski, Wierna rzeka, www.wolnelektury.pl Eliza Orzeszkowa NAD NIEMNEM Czółno wysłane gałęźmi srebrnej topoli Jan silnie od brzegu odepchnął, a potem sam w nie wskoczył. […] Z uśmiechem towarzyszkę swą zapytał: – Czy wygodnie? – Wybornie – odpowiedziała. […] Na wysokiej, zielonej górze zniknęły ostatnie domy okolicy, a tuż za nimi góra rozszczepiła się na rozpadlinę głęboką i długą, otwierającą się od strony rzeki olbrzymim trójkątem ścian w tył odgiętych i ku szczytom rozwierających się coraz szerzej. Jan ruchem głowy wskazał Justynie parów Jana i Cecylii i napełniające go nieprzebite, różnymi odcieniami zieloności mieniące się, jaskrawymi barwami kwiatów i jagód nakrapiane gęstwie roślinne. Podniosła się trochę na swym siedzeniu, w tym chaosie linii i barw pragnąc odkryć stary grobowiec. – Schowany on jest przed światem i z nijakiej strony zobaczyć go nie można – rzekł Jan. – Chyba jesienią, kiedy drzewa i krzaki wszystkie liście swe utracą, zamajaczy on przed oczami tego, kto tędy płynie. Czy pani nie uprzykrzyło się płynąć? Opowiedział, że do Mogiły z Korczyna i Bohatyrowicz dwie drogi prowadzą. Można przeprawiać się na przeciwną stronę rzeki naprzeciw dworu lub okolicy i potem dobrą godzinę iść lasem; albo płynąć trzeba dłużej, z pół godziny, i wylądować na piaskach, od których do tego miejsca i wiorsty nie będzie. Powiózł ją tą drugą drogą, bo chciał jej pokazać piaski. […] Stopy Justyny pogrążały się całkiem w miałkiej, suchej, gorącej topieli, a wzrok jej ze zdziwieniem przesuwał się po tej pustyni, której nie widziała nigdy, na którą też prawie nigdy nie patrzało żadne ludzkie oko, bo żadna praca, żaden plon i żadna dokądkolwiek prowadząca droga nie przywodziła tu ludzkich kroków i zamiarów. Ale gdy spojrzała na towarzysza swego, większe jeszcze uczuła zdziwienie. Jan zdjął czapkę i zamyślonymi oczami wodził po nagich szczytach pagórków. Miał postawę człowieka, który stanął na progu kościoła i wpatruje się w ołtarz. Można by myśleć, że nigdzie tyle, ile w tym miejscu, nie czuł się człowiekiem i nigdzie tyle nie doznawał ludzkich, wyższych, od codziennego życia dalekich uczuć i myśli. – Dawno tu nie byłem – zaczął też takim głosem, jakim człowiek w progu świątyni przemawia. – Może pięć, może sześć lat nie byłem... Stryj woli na Mogiłę tamtą drogą chodzić, bo raz, jak przez te piaski szedł, twarzą wprost na ziemię upadł i z godzinę od płaczu ryczał... – Czegóż tak płakał? – ze wzruszeniem, z którego przyczyn jeszcze sobie jasno sprawy nie zdawała, spytała Justyna. – Bo długo chorym będąc, z chaty prawie nie wychodził i pierwszy raz wtedy po swoim wskrzeszeniu te miejsce zobaczył, przez które kiedyściś z wielką kompanią jechał... Zrozumiała i więcej nie zapytała o nic. Jan ciągle na wzgórza patrząc, sam mówił dalej: – Dla mojej pamięci te miejsce jest bardzo ważne, bo ja tu, z tego pagórka, ostatni raz ojca swego widziałem... Wskazujący palec ku jednemu z pagórków wyciągnął. – Widzi pani, tam, ten trzeci od boru pagórek... Dniem i nocą, latem i zimą pusty on stoi i żadne nawet ziółko uczepić się go nie chce. A jednakowoż był kiedyś taki wieczór, że od góry do dołu zdeptały go ludzkie i końskie nogi i łez niemało na niego spadło... Eliza Orzeszkowa, Nad Niemnem, Warszawa 1967. Temat 2. Kim jest poeta w ujęciu romantyków? Odpowiedz na podstawie analizy wiersza Władysława Syrokomli oraz wybranego utworu romantycznego. Wykorzystaj kontekst historycznoliteracki. Władysław Syrokomla CO JEST POETA? Nie poeta, kto śpiewa i patrzy, Czy słuchają, czy patrzą słuchacze; Lecz kto piersią do ziemi przypadłszy, Sam dla siebie śmieje się i płacze. Nie poeta, co stojąc na górze, Z pychą stroi pieśniarskie narzędzie; Struny porwą, rozszarpią mu burze, I nic z piersi sławionej nie będzie. Lecz poeta, co kląkł po cichutku, Jak pokutnik światowy i Boży, Co łzę swojej radości i smutku Na wilgotnej swej ziemi położy. Bo z łez gorzkich wyrośnie, wykwitnie Piołun gorzki, co służy na zdrowie; Uśmiech w kłosy przemienia się żytnie, Z których chleb swój wypieką wnukowie. Szczątki ojców, co mieści ta gleba, On westchnieniem wywoła, wyświeci, Aby, oprócz powszednich brył chleba, Chleb duchowy szedł z ojców na dzieci. [Wilno, 1860] Władysław Syrokomla, Co jest poeta?, [w:] Poezje Ludwika Kondratowicza (Władysława Syrokomli), Mikołów 1922.
Wskazówka do rozwiązania — opracowanie serwisu
Temat 1 – sposoby ukazywania tradycji powstańczej: 1. Ustal wspólny przedmiot fragmentów Wiernej rzeki i Nad Niemnem: pamięć o powstaniu jako doświadczeniu jednostki i wspólnoty. 2. U Żeromskiego przeanalizuj naturalistyczne szczegóły cierpienia rannego, symbolikę rzeki oraz reakcję ludzi spotykających powstańca. 3. U Orzeszkowej pokaż sakralizację Mogiły, emocje Jana i związek miejsca z pamięcią rodzinną. 4. Porównaj perspektywę, nastrój, środki obrazowania i funkcję natury; zakończ wnioskiem o różnych sposobach utrwalania historii. Temat 2 – poeta w ujęciu romantyków: 1. Z wiersza Co jest poeta? Władysława Syrokomli wyprowadź model twórcy pokornego, zakorzenionego w doświadczeniu wspólnoty i odpowiedzialnego za duchowe dziedzictwo. 2. Przeanalizuj obrazy ziemi, łez, chleba oraz pamięci ojców i nazwij ich funkcję. 3. W wybranym utworze romantycznym pokaż podobną albo polemiczną koncepcję poety: wieszcza, przewodnika, buntownika lub samotnego indywidualisty. 4. Wniosek powiąż z kontekstem romantycznej misji literatury i sytuacją narodu pozbawionego państwa.
Odpowiedź lub przykład realizacji

Ta część materiału nie zawiera osobnej odpowiedzi wzorcowej.

Klucz i zasady oceniania
Temat 1. Na podstawie analizy fragmentu Wiernej rzeki Stefana Żeromskiego oraz fragmentu Nad Niemnem Elizy Orzeszkowej omów sposoby ukazywania tradycji powstańczej. I. Rozwinięcie tematu (maksymalnie 25 punktów) 1. Wstępne rozpoznanie, np. 0–2 a) fragmenty dotyczą tradycji powstania styczniowego (proza z różnych epok), b) ocalały powstaniec i mieszkańcy wsi, c) funkcjonowanie motywu rzeki, d) schyłek powstania i czas po powstaniu (to samo powstanie). 2. Charakterystyka bohaterów w Wiernej rzece Stefana Żeromskiego, np. 0–4 a) obolały, ranny uczestnik powstania przeciwko zaborcom carskim, • szuka pomocy (wsparcia ludzi), • doświadcza trudu wędrówki w zimowym pejzażu, • przemieszcza się ostatkiem sił, b) wiedzeni ciekawością mieszkańcy pobliskiej wioski, gawiedź. 3. Obraz i znaczenie rzeki we fragmencie prozy Stefana Żeromskiego, np. 0–5 a) rzeka jako droga powstańca do ludzi w poszukiwaniu pomocy, b) koi ból i cierpienie fizyczne rannego powstańca, c) wyznacza wędrówkę (jej trudy), d) porównana do matki, e) symbol przejścia (np. z wojny do wolności, z cierpienia do ukojenia), f) stały element pejzażu, g) wymowa tytułu (towarzyszy ludziom), h) dla mieszkańców wsi jest elementem codzienności (źródłem wody), i) uwznioślona. 4. Charakterystyka bohaterów w Nad Niemnem Elizy Orzeszkowej, np. 0–4 a) Jan Bohatyrowicz, syn schłopiałego szlachcica zagrodowego, który brał udział w powstaniu przeciwko zaborcom carskim, • jego ojciec zginął śmiercią bohaterską (brał udział w powstaniu ramię w ramię ze szlachtą), • przewodnik w wyprawie łodzią, b) Justyna Orzelska, krewna Korczyńskich, • zubożała szlachcianka, • pierwszy raz wybrała się do mogiły powstańców. 5. Obraz i znaczenie rzeki we fragmencie prozy Elizy Orzeszkowej, np. 0–5 a) wstęga wijąca się wśród zieleni, b) malowniczy element pięknego pejzażu, c) skupia mieszkańców okolicy, d) prowadzą do niej różne ścieżki (zbliża ludzi), Zasady oceniania rozwiązań zadań e) wiedzie wśród niedostępnych i tajemniczych rejonów, f) ułatwia przedostanie się do grobów (miejsc niezwykłej pamięci). 6. Wymowa scen, np. 0–2 a) udział w powstaniu jako cierpienie, alienacja, b) pamiętanie o powstaniu jako bolesne wspomnienie, c) rzeka towarzyszy ludziom w ich traumatycznych przeżyciach, uszlachetnia ich i oczyszcza, d) jest symbolem trwałości. 7. Podsumowanie 0–3 pełne, np. dostrzeżenie, że bohaterowie są związani z tradycją powstania styczniowego jako jego uczestnicy i jako jego świadkowie, czczący ich uczestników oraz dostrzeżenie znaczenia rzeki (przyrody) dla kondycji losu ludzkiego, historii Polaków i ich tradycji narodowowyzwoleńczej; 3 pkt częściowe, np. dostrzeżenie, że bohaterowie są związani z tradycją powstania styczniowego jako jego uczestnicy i jako jego świadkowie, oraz opisanie znaczenia rzeki. 2 pkt próba, np. dostrzeżenie, że fragmenty ukazują dwa różne obrazy dotyczące powstania. 1 pkt Temat 2. Kim jest poeta w ujęciu romantyków? Odpowiedz na podstawie analizy wiersza Władysława Syrokomli oraz wybranego utworu romantycznego. Wykorzystaj kontekst historycznoliteracki. I. Rozwinięcie tematu (maksymalnie 25 punktów) 1. Wstępne rozpoznanie tematyki wiersza, np. 0–2 a) liryka osobista, b) deklamacyjność, d) przykład wiersza z romantyzmu krajowego. 2. Przedstawienie ogólnych założeń koncepcji poety i poezji w romantyzmie, np. 0–4 a) poeta – jednostka tytaniczna, b) poezja – siła duchowa narodu, c) tworzenie dla utrwalenia tożsamości narodowej (polskości), d) ekspresja i potęga emocji, e) poezja równa się czyn (misja). 3. Przedstawienie koncepcji poety i poezji w wierszu Władysława Syrokomli, np. 0–7 a) prosta niewyszukana koncepcja, b) wymóg szczerości, c) spontaniczność (prawdziwość) uczuć, d) portret poety dopasowany do ideologii tradycjonalistycznej, e) sentymentalność, f) prosta religijność, g) motyw „chleba duchowego”, h) przekazywana z pokolenia na pokolenie, i) indywidualizm. 4. Przedstawienie koncepcji poety i poezji w wybranym utworze romantycznym, np. 0–7 a) w opozycji do klasycyzmu, bunt wobec oświecenia, przewaga poznania pozazmysłowego, b) poeta-tułacz, c) patriota, kochanek ojczyzny, gotowy do poświęcenia, d) alienacja, samotność, e) dociekanie tajemnicy, rozumie ją prosty lud i poeta, f) twórca natchniony (wieszcz), g) rozmawia (wadzi się) z Bogiem, h) poezja ma moc sprawczą, i) poezja to stan ducha przelany na papier, j) utwory jako manifesty, k) poezja jako arka przymierza, skarbnica narodowego pamiątek kościoła. 5. Kontekst epoki, np. 0–2 a) literatura jako mowa uczuć, b) pamiątka ojczyzny (na przekór klęsce), c) poetyka romantycznych pejzaży paralelnych do świata ludzi, d) przyroda jako tło dla przeżyć człowieka. 6. Podsumowanie 0–3 pełne, np. dostrzeżenie, że romantyczna poezja ma ogromną moc, potrafi zachować dla przyszłych pokoleń pamięć bohaterów i wielkich czynów, służy wyrażaniu wnętrza poety (mowa uczuć). 3 pkt częściowe, np. dostrzeżenie, że romantyczna poezja ma ogromną moc, potrafi zachować dla przyszłych pokoleń pamięć bohaterów 2 pkt próba, np. dostrzeżenie, że romantyczna poezja ma ogromną moc. 1 pkt II. KOMPOZYCJA (maksymalnie 5 punktów) Kompozycję wypracowania ocenia się wtedy, gdy przyznane zostały punkty za rozwinięcie tematu. – podporządkowana zamysłowi funkcjonalnemu wobec tematu, spójna wewnętrznie; przejrzysta i logiczna; pełna konsekwencja w układzie graficznym; 5 pkt – uporządkowana wobec przyjętego kryterium, spójna; graficzne wyodrębnienie głównych części; 3 pkt – wskazująca na podjęcie próby porządkowania myśli, na ogół spójna. 1 pkt Uwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów. III. STYL (maksymalnie 5 punktów) – jasny, żywy, swobodny, zgodny z zastosowaną formą wypowiedzi, urozmaicona leksyka; 5 pkt – zgodny z zastosowana formą wypowiedzi, na ogół jasny, wystarczająca leksyka; 3 pkt – na ogół komunikatywny, dopuszczalne schematy językowe. 1 pkt Uwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów. IV. JĘZYK (maksymalnie 12 punktów) – język w całej pracy komunikatywny, poprawna, urozmaicona składnia, poprawne: słownictwo, frazeologia, fleksja; 12 pkt – język w całej pracy komunikatywny, poprawne: składnia, słownictwo, frazeologia i fleksja; 9 pkt Zasady oceniania rozwiązań zadań – język w całej pracy komunikatywny, poprawna fleksja, w większości poprawne: składnia, słownictwo, frazeologia; 6 pkt – język w pracy komunikatywny mimo błędów składniowych, leksykalnych (słownictwo i frazeologia), fleksyjnych; 3 pkt – język w pracy komunikatywny mimo błędów fleksyjnych, licznych błędów składniowych, leksykalnych. 1 pkt Uwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów. V. ZAPIS (maksymalnie 3 punkty) – bezbłędna ortografia, poprawna interpunkcja (nieliczne błędy); 3 pkt – poprawna ortografia (nieliczne błędy II stopnia), na ogół poprawna interpunkcja; 2 pkt – poprawna ortografia (nieliczne błędy różnego stopnia), interpunkcja niezakłócająca komunikacji (mimo różnych błędów). 1 pkt Uwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów. VI. SZCZEGÓLNE WALORY PRACY 0–4
Wymagania podstawy programowej
c) tworzenie dla utrwalenia tożsamości narodowej (polskości),

Pozostałe tematy wypracowań

Zadanie 1

maj 2019rozszerzony40 pkt
Temat 1. Podróżowanie jako możliwość poznania siebie i świata. Analizując i interpretując fragmenty Ludzi bezdomnych Stefana Żeromskiego i Podróży Stanisława Dygata, wykaż, czym dla bohaterów było podróżowanie. Stefan Żeromski LUDZIE BEZDOMNI Na początku czerwca Judymowa dostała list od męża ze Szwajcarii z żądaniem przyjazdu. Pisał, że zarabia w fabryce więcej niż w Warszawie, że musi dużo wydawać na siebie, gdy się w knajpie stołuje, że mu jadło szwajcarskie ani weź nie służy. Wyliczał potrawy, jak zupę z sera szwajcarskiego, kartoflane sałaty, napoje, jak most1, i w podziw wszystkich wprowadził dziwacznością takiego stołu. Judymowa nie miała żadnego wyjścia. Zarobić na dom, dzieci i ciotkę sama nie mogła, lękała się, że ją mąż może opuścić i zginąć gdzieś na kraju świata. Skoro chciał, skoro kazał, żeby przyjeżdżała – nie pozostawało nic innego. Graty sprzedała i uzyskawszy paszport, ruszyła w drogę. Ktoś ze znajomych powiedział jej, że przez granice niemieckie zabraniają przewozu sukien materialnych, więc wszystko, co miała lepszego, popruła, okręciła się cała najrozmaitszymi szmatami i tak, z zielonym, drewnianym kuferkiem w ręku odjechała. Na dworcu zebrało się gronko przyjaciół Wiktora. Ciotka łkała... Dzieci były zrazu uszczęśliwione. Ona sama, odwykła od bezczynności, drzemała ciągle w wagonie. Kupiła bilet wprost do Wiednia, gdzie miał ją na dworcu czekać jeden towarzysz, gadający po polsku. Judymowa nie umiała ani jednego obcego wyrazu. Ponauczano ją słów: Wasser, Brot, zwei, drei2, itd., ale i to jej się splątało w głowie. Przejechała granicę, noc nastała, a tymczasem w wagonie wciąż jeszcze po polsku rozmawiano. Judymowa była dobrej myśli: „Taka ta i zagranica! Przecie się tu doskonale z ludźmi rozmówi... Troszkę jakoś inaczej gadają, ale po naszemu”. Ułożyła przy sobie dzieci, sama się skurczyła. Jej nerwy, przywykłe do wiekuistej czujności, skorzystały z chwili. Zapadła w sen, ów sen w wagonie klasy trzeciej, w stan dziwnej półjawy, kiedy czuje się wszelkie łoskoty i drżenia, wie wszystko, a zarazem jest o tysiąc mil... Pociąg leciał w ciemności. Częstokroć w szyby wagonu uderzały światła stacji i po krótkiej chwili ginęły, jakby dokądś uniesione przez świst lokomotywy. Gdy pociąg stawał, słychać było dygotanie dzwonków elektrycznych. Skowyczał w nich jakiś frazes złowieszczy, rozbity na tysiące jednolitych wzdrygnięć... Judymowa czuła to w sennym marzeniu. To na nią zewsząd wiał strach olbrzymiooki, to się przeistaczał w widzenia miłe, w rozmowy z ludźmi bliskimi albo w pospolity, znany, obrzydły widok wnętrza fabryki cygar. Zmysły, przyuczone jak pociągowe bydlęta do zaduchu, łoskotu, wrzawy i męki, wpływały teraz w jakieś nieznane przestwory. Snuła się w nich słodkawa, tchórzliwie-zwycięska podświadomość o wyższości nad wszystkim, co zostało w Warszawie, co teraz w brudach pracuje. Ona jedzie w świat, w świat, w świat. Do Wiednia... Stefan Żeromski, Ludzie bezdomni, Warszawa 1956. 1 Most (niem.) – napój ze świeżo wyciśniętych owoców. 2 Wasser, Brot, zwei, drei (niem.) – odpowiednio: woda, chleb, dwa, trzy. Stanisław Dygat PODRÓŻ Odjeżdżałem z Rzymu smutny i nieswój. Nie tylko dlatego, że było mi żal opuszczać piękne miasto, którego już nigdy nie zobaczę, że żal mi było opuszczać starych i nowych przyjaciół. Miałem uczucie cichej niechęci do Włoch, że nie spełniły moich nadziei. Pociąg odjeżdżający z Rzymu w kierunku północnym jedzie przez miasto dosyć krótko i zaraz skręci za otaczające miasto pagórki. Rzym znika z oczu w sposób niespodziany, pociąg wjeżdża w krętą dolinę pośród wzgórz, na których są licznie rozsiane wioski i miasteczka. Włoskie niebo rozpostarte nad tym wszystkim – i oto włoski krajobraz, opisywany tylokrotnie przez ludzi znajdujących się w stanie ostrego podniecenia wywołanego podziwem dla własnej wrażliwości. Odjeżdżam więc smutny i nieswój. Dręczyła mnie myśl, że miesiąc spędzony we Włoszech jest jeszcze jednym paciorkiem nawleczonym na różaniec straconego czasu. Po co tu przyjeżdżałem? Piękno tego kraju istnieje i beze mnie. Ani mu dodam, ani ujmę moim podziwem, zachwytem. Już od dawna wstydziłem się podziwiać piękno. Może dlatego, że pewni ludzie, których nienawidzę i którymi gardzę, zmusili mnie raz kiedyś, bym się wstydził, i ja, zapędzony w kozi róg niewłasnwego wstydu, a zawstydzony dodatkowo swoją uległością, przez dumę pozostałem już taki wstydzący się. […] Może zresztą nie chciałem i nie umiałem podziwiać piękna i z innych przyczyn, mniej małostkowych. Po wszystkim, co zdarzyło się w ostatnich wiekach na naszej planecie, czułem się, jako jej mieszkaniec, śmiertelnie znużony wszelką tradycją. Nie mogłem przy tym oprzeć się przekonaniu, że każde piękno jest w mniejszym lub większym stopniu propagandą jakiegoś systemu władzy. Przepiękne Colosseum służyło do pożerania chrześcijan przez lwy, a wstrząsająca bazylika Świętego Piotra – to triumf owych chrześcijan, którzy dawali się zjadać dla przyszłych pokoleń, a nawet dla szczęścia wiekuistego. Colosseum od Świętego Piotra dzieli w prostej linii parę kilometrów. W połowie tej drogi, na Campo di Fiori, pożerani niegdyś przez lwy chrześcijanie spalili Giordana Bruna. Postawili mu nawet potem za to w tym miejscu wspaniały pomnik. Doprawdy, ta porcja piękna nagromadzona na tak niewielkim odcinku może przyprawić o potężne mdłości. Tak więc z różnych przyczyn nie umiałem nacieszyć się bogatym pięknem Włoch, a rola turysty wydawała mi się śmieszna, niedopasowana do mojej sytuacji prywatnej i ogólnej, niedopasowana chyba do niczyjej sytuacji. Stanisław Dygat, Podróż, Warszawa 1969. Temat 2. Analizując i interpretując utwory Ostatnia piosenka wędrownego czeladnika Jarosława Iwaszkiewicza oraz Pożegnanie Zbigniewa Herberta, porównaj kreacje podmiotów lirycznych oraz ich postawy wobec świata. Jarosław Iwaszkiewicz OSTATNIA PIOSENKA WĘDROWNEGO CZELADNIKA Dobranoc kwiatki niebieskie, dobranoc zorzo różowa, dobranoc ptaszki za oknem, dobranoc różo kwitnąca, dobranoc ciszo wieczorna, w której ton jeden się chowa, dobranoc ciało gorące, dobranoc duszo stygnąca. Żegnajcie sen i kochanie, żegnaj obłoku biały, Żegnaj nocne cierpienie, dobranoc rzeźwy poranku, Dobranoc piesku kochany, dobranoc świecie cały, Dobranoc topolo wysoka – i Ty, stojąca na ganku. Jarosław Iwaszkiewicz, Ostatnia piosenka wędrownego czeladnika, [w:] tenże, Muzyka wieczorem, Warszawa 1980. Zbigniew Herbert POŻEGNANIE Chwila nadeszła trzeba się pożegnać po odlocie ptaków nagły odlot zieleni koniec lata – temat banalny to znaczy na gitarę solo mieszkam teraz na stoku wzgórza okno na całą ścianę więc widzę dokładnie gęstą sierść wikliny nagie iwy to jest mój brzeg wszystko rozwija się w horyzontalnych pasmach – leniwa rzeka drugi wysoki brzeg stromo spadający w dół objawia wreszcie to co musiało być wyznane glina piasek wapienne skały płaty czarnoziemu i wątły teraz las opłakujący las jestem szczęśliwy to znaczy wyzbyty złudzeń słońce pojawia się na krótko ale za to daje spektakle wspaniałych zachodów trochę w guście Nerona jestem spokojny trzeba się pożegnać nasze ciała przybrały kolor ziemi Zbigniew Herbert, Pożegnanie, [w:] tenże, Elegia na odejście, Wrocław 1992.
Wskazówka do rozwiązania — opracowanie serwisu
Temat 1 – podróż jako poznanie siebie i świata: 1. Ustal sytuację i motyw podróży w obu fragmentach oraz stopień dobrowolności decyzji bohaterów. 2. W Ludziach bezdomnych przeanalizuj wyjazd Judymowej, jej lęk, niewiedzę, warunki społeczne i oczekiwanie zmiany losu. 3. W Podróży Stanisława Dygata pokaż rozczarowanie Włochami, krytyczny stosunek narratora do turystycznego zachwytu i refleksję nad historią. 4. Porównaj perspektywę, język i skutki poznawcze drogi; zakończ wnioskiem, że podróż ujawnia zarówno świat, jak i dotychczasowe ograniczenia podróżującego. Temat 2 – dwa pożegnania ze światem: 1. Ustal wspólną sytuację Ostatniej piosenki wędrownego czeladnika Jarosława Iwaszkiewicza i Pożegnania Zbigniewa Herberta: świadome rozstawanie się z życiem. 2. U Iwaszkiewicza przeanalizuj anafory „dobranoc” i „żegnaj”, czułe wyliczenie ludzi, natury, ciała oraz duszy. 3. U Herberta pokaż spokojną obserwację jesiennego krajobrazu, ironię, deklarację wyzbycia złudzeń i ziemski wymiar odchodzenia. 4. Porównaj ton, kreację podmiotów i ich zgodę na śmierć; zakończ wnioskiem o różnych źródłach ukojenia.
Odpowiedź lub przykład realizacji

Ta część materiału nie zawiera osobnej odpowiedzi wzorcowej.

Klucz i zasady oceniania
Temat 1. Podróżowanie jako możliwość poznania siebie i świata. Analizując i interpretując fragmenty Ludzi bezdomnych Stefana Żeromskiego i Podróży Stanisława Dygata, wykaż, czym dla bohaterów było podróżowanie. 1. ROZWINIĘCIE TEMATU (można uzyskać maksymalnie 26 punktów) 1. Zasada zestawienia, np.: (0–2) a. w obu fragmentach zaprezentowana została podróż pociągiem, b. odmienne przyczyny i charakter podróży (podróż w celach ekonomicznych; konieczność opuszczenia domu a podróż w nieznane – podróż turystyczno-krajoznawcza; podróż jako doświadczenie intelektualne i egzystencjalne), c. różni bohaterowie podróżujący (prosta kobieta, bohaterka z ludu – erudyta, esteta, artysta), d. odmienność postaw i refleksji bohaterów, e. odmienna narracja. 2. Postawy i refleksje bohaterki Ludzi bezdomnych, np.: (0–5) a. ambiwalentność postawy wobec podróży (np. ciekawość i przymus), b. niechęć do opuszczenia/porzucenia domu, c. żal, smutek z powodu konieczności wyjazdu, d. strach, lęk przed podróżą w nieznane, e. niepewność, zagubienie wynikające z nowego doświadczenia, f. poczucie obcości, g. nadzieja związana z nieznaną przyszłością, h. naiwność w ocenie sytuacji, i. lekceważąca postawa wobec zaistniałej sytuacji jako próba oswojenia lęku z nią związanego, j. poczucie wyróżnienia, wyższości wobec tych, którzy pozostają. 3. Postawy i refleksje bohatera Podróży, np.: (0–5) a. ambiwalentność postawy wobec podróży (np. smutek i ulga), b. żal z powodu opuszczenia Rzymu, c. rozczarowanie pobytem we Włoszech, d. znudzenie, znużenie, przesyt, e. poczucie niezależności i odrębności, gwałtowne przeżywanie uczuć, wrażliwość (indywidualizm), f. poczucie obcości wobec piękna natury i architektury, g. poczucie własnej nicości, marności wobec piękna świata i dorobku kultury, h. niemożność podziwiania piękna motywowana wiedzą na temat relacji estetyki i etyki, i. pogarda wobec typowego (turystycznego) odbioru pejzażu natury i kultury włoskiej. 4. Sposób zaprezentowania postaw i refleksji bohaterki Ludzi bezdomnych, np.: (0–5) a. narracja trzecioosobowa, personalna (perspektywa Wiktorowej), b. mowa pozornie zależna, c. stylizacja językowa (wprowadzenie do narracji i monologu określeń i zwrotów językowych typowych dla bohaterki), język mówiony, potoczny, z elementami gwary, d. monolog wewnętrzny jako wyraz rozterek bohaterki, e. emocjonalność wypowiedzi (monologu), np. funkcja wykrzyknienia, wielokropka, doboru słownictwa), f. liryzacja prozy w opisach jako sposób kształtowania nastroju, g. metaforyzacja uczuć w opisie pociągu (słownictwo emocjonalnie nacechowane, rozbudowane struktury znaczeniowe), h. sen jako odbicie obaw i nadziei bohaterki. 5. Sposób zaprezentowania postaw i refleksji bohatera Podróży, np.: (0–5) a. narracja pierwszoosobowa, b. subiektywizm (oglądanie świata przez pryzmat uczuć i filtr skojarzeń), c. refleksyjność narracji, d. dominacja stylu wysokiego (artystycznego), użycie wysublimowanych środków artystycznego wyrazu, e. erudycyjność – swobodne operowanie odwołaniami do kultury i historii, f. ekspresywność wypowiedzi (np. funkcja pytań, słownictwa nacechowanego emocjonalnie, powtórzeń), g. dygresyjność, asocjacyjność jako zasada kompozycji fragmentu. 6. Konteksty, np.: (0–1) a. kontekst literacki, b. kontekst filozoficzny. 7. Podsumowanie 0–3 pełne, np.: funkcjonalne i pogłębione uogólnienie wszystkich aspektów ujętych w temacie, a dotyczących podobieństw i różnic wynikających z zestawienia tekstów; (3) częściowe, np.: funkcjonalne uogólnienie wybranych aspektów ujętych w temacie, a dotyczących podobieństw i/lub różnic wynikających z zestawienia tekstów; (2) próba podsumowania, np.: uogólnienie jednego z aspektów ujętych w temacie, a dotyczącego podobieństw lub różnic wynikających z zestawienia tekstów. (1) Temat 2. Analizując i interpretując utwory Ostatnia piosenka wędrownego czeladnika Jarosława Iwaszkiewicza oraz Pożegnanie Zbigniewa Herberta, porównaj kreacje podmiotów lirycznych oraz ich postawy wobec świata. 1. ROZWINIĘCIE TEMATU (można uzyskać maksymalnie 26 punktów) 1. Zasada zestawienia, np.: (0–2) a. liryka osobista, wiersze należą do tzw. utworów ostatnich, b. podobna sytuacja liryczna: żegnanie się ze światem, c.. podobna rola natury: czynnik wyzwalający refleksje, d. różny typ liryki: inwokacyjna – bezpośrednia (wyznania). e. różny nastrój: smutek, rozpamiętywanie (ton elegijny) – spokój (ton refleksyjno- filozoficzny). 2. Kreacja podmiotu, jego postawa wobec świata w wierszu Iwaszkiewicza, np.: (0–5) a. podmiot nie ujawnia się bezpośrednio w tekście, b. interpretacja tytułowej metafory: wędrowny czeladnik (np. wędrówka metaforą życia, „uczeń świata”), c. emocjonalnie związany z różnymi elementami świata, d. świadomy bogactwa mijającego życia, d. dramatycznie żegnający się ze światem, świadomy, że to ostateczne pożegnanie, e. akceptujący śmierć, oczekujący na nią, f. pogodzony z ustalonym porządkiem/z różnymi doświadczeniami życia – także bolesnymi. 3. Kreacja podmiotu, jego postawa wobec świata w wierszu Herberta, np.: (0–5) a. podmiot ujawnia się w tekście, pierwszoosobowy, b. patrzy z dystansu na swoje życie, c. dojrzały, mądry, d. pełen spokoju, e. szczęśliwy, mimo świadomości przemijania, f. akceptujący prawa natury (postawa stoicka), g. podziwiający piękno świata (esteta), h. przekonany, że śmierć jest poznaniem. 4. Sposób przedstawienia postawy podmiotu w wierszu Iwaszkiewicza, np. (0–5) a. rola anafor i wyliczeń (np. jako wyraz żegnania się z kolejnymi elementami świata, świadectwo bogactwa i zróżnicowania świata), b. prostota słownictwa i składni (świadomość nieuchronności przemijania), c. meliczność (rytmizacja, regularne rymy, „piosenka”), d. znaczenie kompozycji (paralelizm kompozycyjny, zróżnicowane nacechowanie anafor w pierwszej i drugiej strofie) dla podkreślenia dramatyzmu rozstania z życiem, e. załamanie regularności wiersza sylabotonicznego w strofie drugiej jako wyraz napięcia emocjonalnego, f. funkcja kontrastów – podkreślenie dramatyzmu odchodzenia, g. znaczenie epitetu (ostatnia piosenka) w tytule, h. nieokreśloność ostatniego adresata (Ty, stojąca na ganku), interpretacja tej postaci, i. nawiązanie do postawy franciszkańskiej i jego funkcja. 5. Sposób przedstawienia postawy podmiotu w wierszu Herberta, np. (0–5) a. klamra kompozycyjna (powtórzenie na początku i na końcu utworu słów: trzeba się pożegnać) i jej funkcja, b. kategoryczność stwierdzeń (chwila nadeszła trzeba się pożegnać), c. stylizacja na list pożegnalny (mieszkam teraz na stoku wzgórza), c. spokojny tok składniowy i jego rola, d. symbolika związana z odchodzeniem, umieraniem, np. znaczenie pory roku (jesień) i pory dnia (zachód słońca), symbol rzeki, brzegu, granicy, e. funkcja pejzażu, jego paraboliczność (pustka, dzikość, przeszkoda w dotarciu na drugą stronę), f. znaczenie kolorów, g. funkcja tytułu. 6. Konteksty, np.: (0–1) a. kontekst literacki, b. kontekst filozoficzny. 7. Podsumowanie (0–3) pełne, np.: dostrzeżenie podobieństw i różnic w kreacjach i postawach bohaterów wobec świata; dostrzeżenie, że wiersz Iwaszkiewicza jest bardziej dramatyczny, wiersz Herberta zaś pełen deklaracji spokoju; uogólnienie dotyczące sposobów przedstawiania refleksji; (3) częściowe, np.: dostrzeżenie podobieństw i różnic w kreacjach lub postawach bohaterów wobec świata; uogólnienie dotyczące sposobów przedstawiania refleksji; (2) próba podsumowania, np.: dostrzeżenie podobieństw i różnic w wybranym aspekcie określonym w temacie. (1) II KOMPOZYCJA (maksymalnie 2 punkty) Kompozycję wypracowania ocenia się wtedy, gdy przyznane zostały punkty za rozwinięcie tematu. – podporządkowana zamysłowi funkcjonalnemu wobec tematu, spójna wewnętrznie, przejrzysta i logiczna; pełna konsekwencja w układzie graficznym, 2 p. – uporządkowana wobec przyjętego kryterium, spójna; graficzne wyodrębnienie głównych części. 1 p. Uwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów. III. STYL (maksymalnie 2 punkty) – jasny, żywy, swobodny, zgodny z zastosowaną formą wypowiedzi; urozmaicona leksyka, 2 p. – zgodny z zastosowaną formą wypowiedzi, na ogół jasny; wystarczająca leksyka. 1 p. Uwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów. IV. JĘZYK (maksymalnie 8 punktów) – język w całej pracy komunikatywny, poprawna, urozmaicona składnia, poprawne: słownictwo, frazeologia, fleksja, 8 p. – język w całej pracy komunikatywny, poprawne: składnia, słownictwo, frazeologia i fleksja, 6 p. – język w całej pracy komunikatywny, poprawna fleksja, w większości poprawne: składnia, słownictwo, frazeologia, 4 p. – język w pracy komunikatywny mimo błędów składniowych, leksykalnych (słownictwo i frazeologia), fleksyjnych, 2 p. – język w pracy komunikatywny mimo błędów fleksyjnych, licznych błędów składniowych, leksykalnych. 1 p. Uwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów. V. ZAPIS (maksymalnie 2 punkty) – bezbłędna ortografia; poprawna interpunkcja (nieliczne błędy), 2 p. – poprawna ortografia (nieliczne błędy różnego stopnia); na ogół poprawna interpunkcja.1 p. Uwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów. VI. SZCZEGÓLNE WALORY PRACY 0–4
Wymagania podstawy programowej
i interpretując fragmenty Ludzi bezdomnych Stefana Żeromskiego i Podróży Temat 2. Analizując i interpretując utwory Ostatnia piosenka wędrownego czeladnika b. interpretacja tytułowej metafory: wędrowny czeladnik (np. wędrówka metaforą życia, h. nieokreśloność ostatniego adresata (Ty, stojąca na ganku), interpretacja tej postaci,

Pozostałe tematy wypracowań

Zadanie 14

maj 2018podstawowy50 pkt
Temat 1. Analizując fragment Cierpień młodego Wertera Johanna Wolfganga Goethego, przedstaw przyczyny, które mogą uniemożliwić ludziom wzajemne zrozumienie. Zwróć uwagę na poglądy bohaterów oraz na relacje między nimi. Johann Wolfgang Goethe CIERPIENIA MŁODEGO WERTERA 12 sierpnia3 Z pewnością Albert jest najlepszym człowiekiem pod słońcem; miałem z nim wczoraj przedziwną scenę. Przyszedłem do niego, by się pożegnać, bo wzięła mnie ochota wyjechać w góry, skąd ci też teraz piszę; gdy tak chodzę tam i sam4 po izbie, wpadają mi w oko jego pistolety. – Pożycz mi tych pistoletów – powiadam – do podróży. – Owszem – rzekł – jeśli zadasz sobie trud nabić je; […] pozostawiam wszelką broń nie nabitą. Drogi skarbie, czym jest przezorność! Niebezpieczeństwo nie da się przewidzieć! Wprawdzie... – No, a wiesz, że kocham tego człowieka, dopóki nie powie swego „wprawdzie”5, bo czyż nie rozumie się 3 Jest to list tytułowego bohatera powieści do przyjaciela – Wilhelma. 4 Tam i sam – tam i z powrotem. 5 Werter przerywa tu relację o rozmowie z Albertem i zwraca się wprost do Wilhelma. samo przez się, że każde zdanie ogólne dopuszcza wyjątki? Ale tak skrupulatny jest ten człowiek, że jeśli sądzi, iż powiedział coś przedwczesnego, ogólnego, półprawdziwego, to nie przestaje ograniczać, modyfikować, dodawać i ujmować, póki nic z całej sprawy nie zostanie. I przy tej okazji zapuścił się w tak głębokie wywody, że w końcu nie słuchałem go już zgoła, popadłem w zły humor i nagłym ruchem przyłożyłem sobie lufę pistoletu nad prawem okiem do skroni. – Fe – rzekł Albert, odejmując mi pistolet – co to znaczy? – Nie jest nabity – rzekłem – a choćby! – Co to ma znaczyć? – dodał niecierpliwie. – Nie mogę pojąć, jak człowiek może być tak głupi, by się zastrzelić; sama ta myśl budzi we mnie odrazę. – Że też wy, ludzie – zawołałem […] – powiadacie zaraz: to głupie, to mądre, to dobre, to złe! I cóż to wszystko znaczy? Czyście przez to zbadali wewnętrzne pobudki jakiegoś czynu? Czy umiecie nieomylnie rozwikłać przyczyny, dla których on został spełniony, dlaczego stać się musiał? Gdybyście to zrobili, nie bylibyście tak pochopni w swych sądach. – Przyznasz mi – rzekł Albert – że pewne czyny pozostają występnymi, z jakichkolwiek by powstały pobudek. Wzruszyłem ramionami i przyznałem mu słuszność. – Ale, mój drogi – ciągnąłem – i tu znajdzie się kilka wyjątków. To prawda, kradzież jest zbrodnią, lecz czy człowiek, który dla uratowania siebie i swoich od haniebnej śmierci głodowej wychodzi grabić, zasługuje na współczucie czy karę? Kto pierwszy rzuci kamień na […] dziewczynę, która w chwili rozkoszy zatraca się w nieokiełznanych uciechach miłości? Nawet nasze prawa, te zimnokrwiste pedanty, dają się wzruszyć i powstrzymują karę. – To zgoła co innego – odrzekł Albert – bo człowiek, którego porywają namiętności, traci wszelkie opamiętanie i powinien być uważany za pijanego, za szalonego. – O, wy, ludzie rozumni! – zawołałem z uśmiechem. – Namiętności! Pijaństwo! Szaleństwo! Stoicie tak spokojni, tak bez współczucia, wy, ludzie obyczajni! […] Niejeden raz bywałem pijany, moje namiętności były zawsze bliskie obłędu, a nie żałuję ani jednego, ani drugiego; bo pojąłem sam z siebie, że trzeba by było z dawien dawna obwołać pijakami i szaleńcami wszystkich niezwykłych ludzi, którzy stworzyli coś wielkiego, coś na pozór nieosiągalnego. Lecz również w powszechnym życiu jest rzeczą nie do zniesienia, że każdemu, na pół choćby wolnemu, szlachetnemu i nieoczekiwanemu czynowi towarzyszą zawsze okrzyki: Ten człowiek jest pijany, szalony! Wstydźcie się, wy, trzeźwi! Wstydźcie się, wy, mądrzy! – To znów twoje humory – rzekł Albert. – Przesadzasz we wszystkim i przynajmniej w tym z pewnością nie masz słuszności, że samobójstwo, o którym teraz mówimy, porównujesz do wielkich czynów, gdy przecież nie można go uważać za nic innego jak tylko za słabość, bo oczywiście łatwiej jest umrzeć niż mężnie znosić życie pełne udręki. Już miałem przerwać, bo żaden argument nie wyprowadza mnie tak z równowagi, jak gdy ktoś nadciąga z nic nie znaczącym ogólnikiem, kiedy ja mówię z pełnego serca. Jednak opanowałem się, bo słyszałem to już częściej i nieraz mnie to gniewało; odparłem z pewną żywością: – Nazywasz to słabością! […] Zobaczmy tedy, czy możemy w inny sposób przedstawić sobie, jak jest na duchu człowiekowi, który postanawia zrzucić z siebie ten zresztą tak przyjemny ciężar życia, gdyż tylko o ile współczujemy, mamy prawo mówić o jakiejś rzeczy. – Natura ludzka – ciągnąłem – ma swe granice, może znosić radość, cierpienia, ból aż do pewnego stopnia i ginie, gdy tylko ten stopień przekroczy. Nie chodzi tu więc o to, czy ktoś jest słaby, czy silny, tylko – czy może przetrwać miarę swego cierpienia, moralnego czy fizycznego, i uważam za rzecz równie dziwną mówić, że tchórzem jest człowiek, który sobie odbiera życie, jak byłoby niewłaściwe nazwać tchórzem tego, który umiera na złośliwą febrę. – Paradoks! Zupełny paradoks! – zawołał Albert. – Nie tak zupełny, jak ci się zdaje – odrzekłem. – Przyznasz, że chorobą śmiertelną nazywamy to, co tak silnie atakuje naturę, że część jej sił zostaje zniszczona, a część wprawiona w stan nieczynny, tak że nie jest ona zdolna sobie pomóc i przez jakąś szczęśliwą rewolucję przywrócić zwykły bieg życia. Otóż, mój drogi, pozwól nam zastosować to do ducha. Spójrz na człowieka w jego ograniczoności; zobacz, jak działają na niego wrażenia, utwierdzają się w nim idee, aż wreszcie jakaś rosnąca namiętność ograbia go z wszelkich zdrowych władz umysłowych i niszczy go. Daremnie spokojny, rozumny człowiek widzi stan nieszczęśliwego, daremnie go przekonywa; podobnie zdrowy, stojący u łoża chorego, nie może przelać weń ani odrobiny swych sił. Dla Alberta było to za ogólnikowe; przypomniałem mu dziewczynę, którą przed niejakim czasem wyciągnięto nieżywą z wody, i powtórzyłem mu jej historię6. […] Albert […] wtrącił coś, a między innymi to, że mówiłem tylko o prostej dziewczynie; jak jednak można usprawiedliwić rozumnego człowieka, który nie jest tak ograniczony, który ogarnia szersze związki, tego pojąć nie może. – Mój przyjacielu – zawołałem – człowiek jest człowiekiem, a ta odrobina rozumu, którą może posiadać, niewiele znaczy lub nie wchodzi wcale w rachubę, gdyż szaleje namiętność, a granice człowieczeństwa uciskają; raczej... kiedy indziej o tym – rzekłem i ująłem kapelusz. – O, tak mi wzbierało serce, i rozeszliśmy się nie zrozumiawszy się wzajem. Jakże na tym świecie niełatwo jednemu drugiego zrozumieć! Johann Wolfgang Goethe, Cierpienia młodego Wertera, Wrocław 2000. Temat 2. Interpretując wiersze Krzysztofa Kamila Baczyńskiego i Stanisława Grochowiaka, porównaj wykreowane w nich postacie poetów i koncepcje poezji. Krzysztof Kamil Baczyński ARS POETICA Wiersz jest we mnie zły, obcy, zły i nienawistny, i pali moje noce gorejącym ogniem, idzie przeze mnie tłumny, rozkrzyczany sobą jak pochód ulicami niosący pochodnie. Wiersz jest zły, nienawistny, chce rozerwać formę (jak to ciężko zakuwać wolnego w kajdany), chociaż wydrę go z głębi palącego wnętrze, nigdy całkiem nie będę jego władczym panem. Z krzykiem szarpie się, męczy, aż strzeli wołaniem, potem stanie się obcy, przyjaciel niedoszły, stanie w progu zamarzłym, płonącym, stworzony, i pójdzie w mróz wieczorów tam, gdzie inne poszły. jesień 38 r. Krzysztof Kamil Baczyński, Utwory zebrane II, Kraków 1979. 6 Jest to historia ubogiej dziewczyny, która popełniła samobójstwo po tym, jak rzucił ją ukochany. Stanisław Grochowiak ARS POETICA Godziny przy piórze – one leczą rany. Nawet śmierć jest daleka, jak była w dzieciństwie. Zwierzęta domowe śpią ufnie przy twoich stopach, A płomień świecy Nieruchomieje jak miecz czuwający. Wszystko, co wokół – krzesła, książki, kwiaty Ubierają się w odświętność, powagę i czoła Wysokie. I oto – nikczemny – Twarzą stajesz wobec świata, jak glob naprzeciw globu. Oto wiesz na pewno: za twoją kotarą Jest tylko ściana, nie ma Poloniuszy7. Oto czujesz bezpiecznie: w środku twojej dumy Nie zagości ni karzeł, ani też pochlebca. Oto szepczesz zaledwie, Układając zgłoski – A słyszysz: księżyc dźwiękiem odpowiada. Godziny przy piórze – one leczą rany, One też wstrzymują od ran zadawania. Patrz: podniosłeś usta, by odpluć obelgę, A stoisz – niby dziecko – Z usty zdumionymi. [1969] Stanisław Grochowiak, Wybór poezji, Wrocław 2000.
Wskazówka do rozwiązania — opracowanie serwisu
Temat 1 – bariery wzajemnego zrozumienia: 1. We fragmencie Cierpień młodego Wertera ustal przedmiot sporu Wertera i Alberta oraz różnice ich sposobów myślenia o emocjach, rozumie i samobójstwie. 2. Przeanalizuj język obu bohaterów, ich gotowość słuchania oraz wpływ osobistych doświadczeń i relacji z Lottą. 3. Pokaż, jak uprzedzenia, absolutyzowanie własnych racji i odmienna hierarchia wartości zamykają możliwość dialogu. 4. Wniosek powinien wyjaśniać, że różnica poglądów nie musi niszczyć porozumienia, jeśli rozmówcy potrafią uznać perspektywę drugiej osoby. Temat 2 – poeta i poezja w dwóch Ars poetica: 1. Ustal wspólny problem wierszy Krzysztofa Kamila Baczyńskiego i Stanisława Grochowiaka: relację poety z tworzonym utworem oraz wpływ pisania na człowieka. 2. U Baczyńskiego przeanalizuj wiersz jako obcą, gwałtowną siłę walczącą z formą i wymykającą się swojemu twórcy. 3. U Grochowiaka pokaż pracę przy piórze jako przestrzeń skupienia, odzyskania godności i powstrzymania przemocy. 4. Porównaj ton, obrazy aktu twórczego i stopień sprawczości poety; zakończ wnioskiem o niszczącej oraz terapeutycznej mocy poezji.
Odpowiedź lub przykład realizacji

Ta część materiału nie zawiera osobnej odpowiedzi wzorcowej.

Klucz i zasady oceniania
Temat 1. Analizując fragment Cierpień młodego Wertera Johanna Wolfganga Goethego, przedstaw przyczyny, które mogą uniemożliwić ludziom wzajemne zrozumienie. Zwróć uwagę na cechy charakteru i poglądy obu rozmówców oraz relacje między bohaterami. I. ROZWINIĘCIE TEMATU (maksymalnie 25 punktów) 1. Wstępne rozpoznanie, np.: 0–1 a. przedstawiona sytuacja: rozmowa Wertera z Albertem na temat samobójstwa i oceny takiego czynu, b. bohaterowie: młodzi ludzie zakochani w tej samej kobiecie, c. odmienność postaw i poglądów bohaterów. Cechy charakteru i poglądy rozmówców 2. Werter, np.: 0–9 a. wrażliwość, b. emocjonalność, c. współczucie wobec nieszczęśliwie zakochanych, d. kierowanie się namiętnościami, przekonanie, że powszechnie przyjęte normy ograniczają wolność, f. człowiek cierpiący ponad miarę ma prawo do samobójstwa, g. pojęcia dobra i zła są względne, h. o wartości czynów człowieka decydują jego intencje, i. rozum zawsze przegra z namiętnością, j. czegoś wielkiego mogą dokonać tylko ludzie kierujący się namiętnościami, k. pozycja społeczna człowieka nie decyduje o jego wartości. 3. Albert 0–8 a. spokój, b. opanowanie, c. racjonalność, d. kierowanie się zdrowym rozsądkiem, e. przekonanie, że należy przestrzegać powszechnie przyjętych norm, f. samobójstwo jest przejawem głupoty lub słabości, g. pojęcia dobra i zła są jednoznaczne, h. o wartości czynów człowieka decyduje ich obiektywny sens, a nie subiektywna motywacja, i. rozum powinien panować nad namiętnościami, j. wykształcenie i pozycja społeczna człowieka mają znaczenie dla jego oceny. 4. Relacje między bohaterami, np.: 0–2 a. wzajemna sympatia, szacunek, b. gotowość do świadczenia sobie drobnych przysług, c. irytacja Wertera niektórymi zachowaniami i poglądami Alberta, d. niezrozumienie Wertera przez Alberta. 5. Przyczyny uniemożliwiające wzajemne zrozumienie, np.: 0–2 a. odmienność charakterów, b. odmienność temperamentów, c. odmienność doświadczeń (miłość spełniona i niespełniona), d. odmienność formacji kulturowych. 6. Podsumowanie 0–3 pełne, np.: sensowne uogólnienia dotyczące różnych aspektów tematu, 3 p. częściowe, np.: sensowne uogólnienia dotyczące dwóch aspektów tematu, 2 p. próba podsumowania, np.: sensowne uogólnienia dotyczące jednego z aspektów tematu. 1 p. Temat 2. Interpretując wiersze Krzysztofa Kamila Baczyńskiego i Stanisława Grochowiaka, porównaj wykreowane w nich postacie poetów i koncepcje poezji. I. ROZWINIĘCIE TEMATU (maksymalnie 25 punktów) 1. Wstępne rozpoznanie, np.: 0–2 a. temat obu utworów: poeta w momencie tworzenia, b. odmienność postaci poetów, c. odmienność koncepcji poezji, d. w obu wierszach nawiązania do mocno zakorzenionego w tradycji literackiej motywu. 2. Postać poety w wierszu Baczyńskiego, np.: 0–3 a. gwałtowne emocje, b. wewnętrzny przymus pisania, c. poczucie obcości wobec ukończonego i przekazanego czytelnikom dzieła, d. tworzenie jako rodzaj wewnętrznej walki, e. poczucie, że to dzieło panuje nad twórcą, a nie odwrotnie. 3. Postać poety w wierszu Grochowiaka, np.: 0–3 a. człowiek doświadczony przez życie, b. zwykłość, c. lęk przed światem, d. tęsknota za niewinnością, e. nieustające zdziwienie światem. 4. Koncepcja poezji w wierszu Baczyńskiego, np.: 0–7 a. wyrażanie gwałtownych emocji, b. rodzaj krzyku, c. trudność poddania się formie, d. sprzeczność między wolnością artysty a rygorami formalnymi, e. pisanie jako męczarnia, f. niezależne od autora własne życie skończonego wiersza, g. interpretacja metafory mrozu, h. interpretacja metafory tłumu z pochodniami, i. interpretacja metafory progu. 5. Koncepcja poezji w wierszu Grochowiaka, np.: 0–7 a. poezja jako ukojenie, b. źródło poczucia bezpieczeństwa, c. źródło poczucia wzniosłości, d. źródło poczucia jedności z całym światem, e. czynnik uszlachetniający autora, f. odświętny charakter aktu twórczego, g. intymność czynności pisania, h. wyzwalanie dziecięcego zdziwienia światem, i. interpretacja motywu ciszy, szeptu. 6. Podsumowanie 0–3 pełne, np.: dostrzeżenie podobieństw i różnic w kreacjach postaci poetów i koncepcjach poezji; 3 p. częściowe, np.: dostrzeżenie podobieństw i różnic w kreacjach postaci poetów lub koncepcjach poezji; 2 p. próba podsumowania, np.: dostrzeżenie istotnego podobieństwa lub różnicy w kreacjach postaci poetów lub koncepcjach poezji. 1 p. II. KOMPOZYCJA (maksymalnie 5 punktów) Kompozycję wypracowania ocenia się wtedy, gdy przyznane zostały punkty za rozwinięcie tematu. – podporządkowana zamysłowi funkcjonalnemu wobec tematu, spójna wewnętrznie; przejrzysta i logiczna; pełna konsekwencja w układzie graficznym; 5 p. – uporządkowana wobec przyjętego kryterium, spójna; graficzne wyodrębnienie głównych części; 3 p. – wskazująca na podjęcie próby porządkowania myśli, na ogół spójna. 1 p. Uwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów. III. STYL (maksymalnie 5 punktów) – jasny, żywy, swobodny, zgodny z zastosowaną formą wypowiedzi, urozmaicona leksyka; 5 p. – zgodny z zastosowana formą wypowiedzi, na ogół jasny, wystarczająca leksyka; 3 p. – na ogół komunikatywny, dopuszczalne schematy językowe. 1 p. Uwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów. IV. JĘZYK (maksymalnie 12 punktów) – język w całej pracy komunikatywny, poprawna, urozmaicona składnia, poprawne: słownictwo, frazeologia, fleksja; 12 p. – język w całej pracy komunikatywny, poprawne: składnia, słownictwo, frazeologia i fleksja; 9 p. – język w całej pracy komunikatywny, poprawna fleksja, w większości poprawne: składnia, słownictwo, frazeologia; 6 p. – język w pracy komunikatywny mimo błędów składniowych, leksykalnych (słownictwo i frazeologia), fleksyjnych; 3 p. – język w pracy komunikatywny mimo błędów fleksyjnych, licznych błędów składniowych, leksykalnych. 1 p. Uwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów. V. ZAPIS (maksymalnie 3 punkty) – bezbłędna ortografia, poprawna interpunkcja (nieliczne błędy); 3 p. – poprawna ortografia (nieliczne błędy II stopnia), na ogół poprawna interpunkcja; 2 p. – poprawna ortografia (nieliczne błędy różnego stopnia), interpunkcja niezakłócająca komunikacji (mimo różnych błędów). 1 p. Uwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów. VI. SZCZEGÓLNE WALORY PRACY 0–4
Wymagania podstawy programowej
zrozumienie. Zwróć uwagę na cechy charakteru i poglądy obu rozmówców oraz d. niezrozumienie Wertera przez Alberta. 5. Przyczyny uniemożliwiające wzajemne zrozumienie, np.: 0–2 Temat 2. Interpretując wiersze Krzysztofa Kamila Baczyńskiego i Stanisława d. tworzenie jako rodzaj wewnętrznej walki, g. interpretacja metafory mrozu, h. interpretacja metafory tłumu z pochodniami, i. interpretacja metafory progu.

Pozostałe tematy wypracowań

Zadanie 1

maj 2018rozszerzony40 pkt
Temat 1. Dom jako świadek historii narodów i pokoleń. Zinterpretuj podane fragmenty Hanemanna Stefana Chwina i Dziewczyny z zapałkami Anny Janko. Zwróć uwagę na sposób, w jaki autorzy ukazali stosunek bohaterów do przeszłości. Stefan Chwin HANEMANN A domy – porzucone przez tych, którzy odeszli, spłonęli, potonęli – jezdnie, podwórka, placyki z wielkim kasztanem pośrodku, gdzie śnieg był czysty, nienaruszony czyimkolwiek śladem – wszystko to drzemało w ciszy mroźnego przedpołudnia. Dzielnica odsłaniała nieśpiesznie swoje sekrety ukryte za grabowymi żywopłotami i szpalerami tui. W śródmieściu, przy dworcowej hali, z której nie zniknęły jeszcze tablice z czarnym napisem „Danzig1”, zielone ciężarówki przebijały się przez ośnieżone gruzowisko, płosząc stada wron zajętych wydziobywaniem mięsa z zabitych koni, mężczyźni w sukiennych płaszczach i wojskowych kurtkach, z płóciennymi workami na ramieniu, z drewnianymi walizkami, z paczkami owiniętymi brezentem, snuli się wśród ocalałych domów, ale tu, na samym obrzeżu miasta (bo po drugiej stronie Pelonker Strasse ciągnął się już tylko las, sięgający Żukowa, Migowa i Kokoszek), tu, poza głównym nurtem ulicy Grunwaldzkiej, którą co kilka minut przetaczały się w stronę Gdyni ciężkie wozy powiewające wyblakłą plandeką, konne zaprzęgi z kuchniami polowymi, czołgi z wieżyczką obróconą do tyłu i pancerzem zbryzganym wapnem, tu było wciąż jeszcze miejsce omijane przez potok ludzi ciągnących na zachód i Mama z Ojcem mogli wybierać dom, w którym miałem się urodzić. […] Dom wcale nie był najładniejszy, nie miał w sobie lekkości białych willi z oszkloną werandą, ale jego spadzisty, mocno osadzony na kamiennym gzymsie dach musiał pewnie wzbudzić zaufanie Ojca, bo Ojciec postawił walizkę na cementowym gazonie, z którego łokciem strącił śnieżną czapę, włożył ręce do kieszeni i powoli zaczął obchodzić dookoła fasadę z czerwonych cegiełek, w której połyskiwały ciemne okna o rzeźbionych framugach. I jeszcze ta wieżyczka dostawiona do lewej ściany! Klatka schodowa? Tak, to była klatka schodowa i to się chyba spodobało Mamie, taka osobność wchodzenia, oddzielenie od mieszkań, od cudzych kroków. Wieżyczka wysuwała się ponad dach, no, nie tak znowu wysoko, ale ładnie wieńczyła kontur domu żelazną galeryjką, więc może to właśnie przeważyło – dziecięca chęć chwili zapomnienia o wszystkim strasznym, co się im dotąd przydarzyło, niepoważna pokusa, którą ten dom swoim kształtem podpowiadał i podsycał, i naraz oboje – jeszcze nie myśląc o samym domu – zapragnęli wejść na górę, bo może stamtąd, z galeryjki na szczycie, można zobaczyć całą dzielnicę i lotnisko za Kronprinzenallee, i las, i morze... […] Nie mogli zasnąć. W górze słychać było kroki mężczyzny, który mieszkał nad nimi. Z fotografii, wiszącej przy drzwiach, patrzyły na nich dwie poważne dziewczynki w słomkowych kapeluszach, w sukienkach z marszczonego batystu, stojące na molo w Zoppot2 obok mężczyzny w mundurze pocztowca i młodej pani w plisowanej sukience z okrągłym kołnierzykiem. Ojciec wstał, ostrożnie zdjął zdjęcie z gwoździa, zdmuchnął pajęczynę z jaśniejszego prostokąta, który został na herbacianej tapecie, obejrzał odwrotną stronę z nadrukiem „Ballerstaedt. Photograph. Atelier” (przy nadruku był atramentowy dopisek „Juli 1938”) i włożył je do dolnej szuflady w orzechowej szafie, w której oprócz zeszytów zapisanych równym dziecięcym pismem, leżał atlas świata Westermanna i przewiązany woskowanym sznurkiem plik pocztówek z Bawarii. 1 Danzig (niem.) – Gdańsk. 2 Zoppot (niem.) – Sopot. Dopiero gdy o północy Mama stanęła w wannie i Ojciec cieplutką wodą umył jej plecy, a potem ostrożnie opłukał wypukły brzuch, w którym podrzemywałem z piąstką pod brodą, para stopiła gałązki mrozu na szybie okna i wszyscy poczuliśmy się trochę bardziej u siebie. Stefan Chwin, Hanemann, Gdańsk 2011. Anna Janko DZIEWCZYNA Z ZAPAŁKAMI W dzieciństwie codziennie przechodziłam obok domu, któremu brakowało ściany, bo się zwaliła podczas bombardowania i tak już zostało na długie powojenne lata. Widać było lamperie, resztki kaflowego pieca, a na ścianach prostokątne blizny po obrazach. Na pewno wisiał tam też jakiś ślubny portret, taki jak u moich dziadków w Brombergu, biało-czarny, retuszowany, z ustami i policzkami nowożeńców zabarwionymi na ostry róż. Panna młoda w płaskim, ciężkim welonie, bo takie welony miały wszystkie kobiety na przedwojennych ślubnych portretach. A u pana młodego obowiązkowo mały sztywny wąsik. Dwie pary ich oczu wpatrzone w obiektyw, czyli w samego Boga, bo przed wojną to jeszcze Bóg robił zdjęcia, dopiero potem się okazało, że oko Opatrzności zmieniło się w Nicość, i małżonkowie spoglądali już tam, gdzie się spotykają wszystkie spojrzenia po zamknięciu powiek… Gdy patrzyłam z ulicy w górę, na urwane sufity, czyli podłogi, na ściany trzy, bez tej czwartej, najważniejszej, bo zamykającej krwiobieg domu, na puste, pozbawione drzwi futryny, na ten przekrój podłużny ciała kamienicy, czułam, jak i ze mnie wypływa krew, jak ucieka ze mnie wszelkie ciepło i ogarnia mnie strach. Wyobrażałam sobie, że spadając ze ścian, wyskakując z ram, postacie ze ślubnego portretu zamykają oczy i, chwytając się za ręce, gdzieś tam pod spodem, poza kadrem, lecą w dół, pośród zawojów welonu, zerwanego przez wybuch z głowy panny młodej… Lecą do jakiejś drugiej, i ostatniej, przeszłości, skąd nie można już wspominać nikogo. Wojna odbiera życie nawet pamiątkom po ludziach. Wojna obnaża życie, które nie płynie, lecz biegnie w miejscu, biegnie do utraty tchu, w panice, nie posuwając się ani o krok… I dogania je śmierć. Wojna kryła się za kulisą mego dzieciństwa i młodości. Mogła wyjść na środek w każdej chwili i zabrać wszystko, zanim poznam życie. Mogła przyjść przed pierwszym pocałunkiem, pierwszą miłością, przyjść, zanim będę miała własny dom i dzieci. Anna Janko, Dziewczyna z zapałkami, Warszawa 2007. Temat 2. Dokonaj analizy i interpretacji wiersza Urszuli Kozioł Przebudzenie. Zwróć uwagę na kreację podmiotu mówiącego, wieloznaczność tytułu oraz sposób przedstawiania uczuć i refleksji dotyczących ludzkiej egzystencji. Urszula Kozioł PRZEBUDZENIE Jak to cudownie że noc ustąpiła miejsce dniowi bez wahań a jej ciszę przejęły ptasie głosy i zapachy kwiatów witaj młodziutka soboto w rumieńcach świtu i w złotym warkoczu upiętym w koronę wniosłaś światło do mojej duszy zanim otwarłam powiekę jakże nagłowić się musiał ten sen jak musiał debatować z obocznymi snami żeby w końcu wyjednać taką pogodę dla myśli w chwili zbudzenia nieznany sprawco tych niezwykłych rzeczy i cudów świata widzialnych nawet gołym okiem a co dopiero okiem uzbrojonym dziękuję tobie za łaskę istnienia i że niekiedy dozwalasz doznawać piękna które nie sposób wysłowić choć każesz za to płacić słoną łzą bólem trudnym do zniesienia nawet gdy rozłożony na raty twoja niepojętość jeszcze wczoraj raniła mnie a teraz nawet wzmaga mój zachwyt że oto istnieje coś co zarazem jakby nie istnieje moja miłości która jeszcze myślą i ciałem błądzisz po krawędziach snu nagle mnie zatrwożył twój oddech wstrzymany przez chwilę jak gdybyś się zawahał przy bramie co tylko w jedną wiedzie stronę bez powrotu daj mi proszę wyprzedzić cię na ostatniej prostej chcę pierwsza odbić od brzegu w łodzi która ku nam dryfuje po obrzeżach Lety3 i torować drogę skroś zdradliwych nurtów nim wraz z nimi runiemy w czarną paszczę Styksu4 i jak po równi pochyłej z jego lodowatej tafli tam się stoczymy gdzie majaczy zarys tunelu wiodący do nie wiem. Urszula Kozioł, Horrendum, Kraków 2010.
Wskazówka do rozwiązania — opracowanie serwisu
Temat 1 – dom jako świadek historii: 1. Potraktuj dom jako materialny zapis obecności dawnych mieszkańców, przemocy historii i zmiany pokoleń. 2. W fragmencie Hanemanna przeanalizuj opuszczoną dzielnicę, ciszę, przedmioty oraz spojrzenie nowych mieszkańców na ślady tych, którzy odeszli. 3. W Dziewczynie z zapałkami pokaż sposób odzyskiwania rodzinnej i narodowej przeszłości przez przestrzeń domu. 4. Porównaj perspektywę bohaterów, emocje i funkcję szczegółu; zakończ wnioskiem o odpowiedzialności wobec cudzej pamięci zapisanej w miejscu. Temat 2 – interpretacja Przebudzenia Urszuli Kozioł: 1. Postaw tezę o przebudzeniu do zachwytu nad istnieniem, który natychmiast splata się ze świadomością cierpienia i śmierci ukochanej osoby. 2. Przeanalizuj świetliste personifikacje poranka i soboty, apostrofę do nieznanego sprawcy oraz wdzięczność za piękno świata. 3. Pokaż zwrot od radości ku lękowi wywołanemu wstrzymanym oddechem, a następnie obrazy Lety, Styksu, łodzi i drogi bez powrotu. 4. Wyjaśnij wieloznaczność tytułu: przejście ze snu do dnia, odzyskanie świadomości i egzystencjalne rozpoznanie własnej śmiertelności.
Odpowiedź lub przykład realizacji

Ta część materiału nie zawiera osobnej odpowiedzi wzorcowej.

Klucz i zasady oceniania
Temat 1. Dom jako świadek historii narodów i pokoleń. Zinterpretuj podane fragmenty Hanemanna Stefana Chwina i Dziewczyny z zapałkami Anny Janko. Zwróć uwagę na sposób, w jaki autorzy ukazali stosunek bohaterów do przeszłości. ROZWINIĘCIE TEMATU (można uzyskać maksymalnie 26 punktów) 1. Wstępne rozpoznanie tekstów, np.: 0–2 a. teksty współczesne, b. narracja pierwszoosobowa, c. utwory epickie, d. II wojna światowa jako kontekst historyczny, e. dom, w którym są jeszcze ślady życia poprzednich lokatorów; dom martwy, w którym zatarła się pamięć o mieszkających tam kiedyś ludziach. 2. Obraz domu Hanemann, np.: 0–6 a. dom w Gdańsku, b. porzucony przez poprzednich lokatorów, c. nie całkiem opuszczony (słychać kroki lokatora na górze), d. wybrany przez bohaterów jako miejsce do zamieszkania, narodzin dziecka, e. wokół gruzy, ślady wojny, na ulicach trwa wędrówka ludów, f. solidna budowla, budząca zaufanie, dom nie najładniejszy, z czerwonej cegły, z oknami o rzeźbionych framugach, g. osobne wejście do mieszkania, h. wieżyczka z widokiem na dzielnicę, las i morze, i. ślady życia poprzedników nowych lokatorów (zdjęcia rodzinne, atlas, zeszyt, pocztówki), j. łazienka z wanną (kąpiel daje poczucie zadomowienia się). Dziewczyna z zapałkami, np.: 0–6 a. dom bez ściany (runęła w czasie bombardowania), b. przypomina o wojnie w czasach pokoju (tak już zostało na długie powojenne lata), c. widoczne wnętrze domu (lamperie, resztki pieca, ślady po obrazach, urwane sufity, wyrwane futryny), d. brak widomych śladów życia konkretnych ludzi (zniknęły obrazy), e. przypomina okaleczone ciało, z przerwanym krwioobiegiem, f. wywołuje obrazy związane z jego destrukcją, g. budzi domysły o życiu i śmierci lokatorów, h. przywołuje skojarzenia z domem dziadków w Bombergu, i. wywołuje refleksje o Opatrzności i Nicości. 3. Stosunek bohaterów do przeszłości Hanemann, np.: 0–4 a. przeszłość skojarzona z traumatycznymi przeżyciami (chęć chwili zapomnienia o wszystkim strasznym, co im się dotąd przydarzyło), b. pragnienie odseparowania się od przeszłości domu (schowanie zdjęć poprzednich lokatorów do szuflady), c. szacunek dla obcych ludzi z przeszłości (ostrożność w obchodzeniu się z pamiątkami po innych), d. zmusza do zadomowienia się w nowej przestrzeni (poczuliśmy się bardziej u siebie), e. pragnienie intymności po doświadczeniu losu zbiorowego (oddzielenie od mieszkań, od cudzych kroków). Dziewczyna z zapałkami, np.: 0–4 a. przeszłość budząca strach, b. przywodzi myśli o tragicznym końcu życia ludzi, którzy kiedyś istnieli, c. przeszłość jako czas bez wspomnień (ostatnia przeszłość, z której nie można już wspominać nikogo), d. wojna zabójcą pamiątek po ludziach, e. wojna jako zatrzymanie czasu, f. wojna jako bieg w miejscu, którego konsekwencją jest śmierć, g. wojna cały czas obecna w teraźniejszości (kryła się za kulisą mego dzieciństwa i młodości). 4. Konteksty (np. literacki, historyczny) 0–1 5. Podsumowanie 0–3 pełne, oba teksty odwołują się do II wojny światowej, ukazują strach wywoływany przez przeszłość. Pierwszy tekst ukazuje próbę zerwania z przeszłością, drugi jej ciągłą obecność we współczesności. Hanemann przedstawia początek nowego życia, Dziewczyna z zapałkami mówi o śmierci i psychicznym okaleczeniu; (3) częściowe, wskazanie niektórych podobieństw i różnic; (2) próba podsumowania, wskazanie, że w obu tekstach dostrzec można wpływ przeszłości na postrzeganie teraźniejszości. (1) Temat 2. Dokonaj analizy i interpretacji wiersza Urszuli Kozioł Przebudzenie. Zwróć uwagę na kreację podmiotu mówiącego, wieloznaczność tytułu oraz sposób przedstawienia uczuć i refleksji dotyczących ludzkiej egzystencji. 1. ROZWINIĘCIE TEMATU (można uzyskać maksymalnie 26 punktów) 1. Kreacja podmiotu mówiącego, np.: 0–3 a. podmiot w 1 os., liryka bezpośrednia, b. kobieta (otwarłam powiekę), c. sytuacja wyznania, d. stan przebudzenia się ze snu (sobotni poranek), e. refleksyjność, f. uczuciowość, g. wrażliwość na piękno świata, h. zadomowienie się w świecie, i. epifania, j. obecność „ty” lirycznego – bezpośredni zwrot do soboty, Boga i miłości (ukochanego); liryka zwrotu do adresata. 2. Wieloznaczność tytułu, np.: 0–2 a. przebudzenie ze snu (zbudzenie), b. rola snu, który nagłowił się, by pojawiły się (w głowie) pogodne myśli, c. przebudzenie do życia, d. olśnienie, e. stan duchowy umożliwiający dokonanie wglądu w rzeczywistość, f. głębokie zrozumienie czegoś, g. przemiana człowieka, h. opozycja między snem (nieświadomość, śmierć) a jawą (świadomość, życie). 3. Emocje i uczucia oraz sposób ich przedstawiania, np.: 0–9 a. zachwyt nad pięknem świata, b. radość życia, c. wdzięczność w stosunku do Boga-Stwórcy, d. podziw dla Boga-Kreatora, e. podziw dla cudów natury – dzieł Boga, f. doświadczenie ładu i harmonii, g. plastyczny opis dnia następującego po nocy – uwznioślenie, h. oddziaływanie na zmysły – cisza, zapach kwiatów, ptasie głosy, i. personifikacja „młodziutkiej soboty”, j. atrybut królewskości soboty – złoto, korona, k. inne właściwości soboty – odświętność, piękno, światło, duchowość, młodość, świeżość, l. bogata symbolika soboty – tradycja judaistyczna (szabat) i chrześcijańska (Wielka Sobota), ł. zmiana stosunku do Boga – uczucie zranienia ustępuje akceptacji własnych ograniczeń (Bóg nie pozwala się poznać człowiekowi), m. obecność miłości w życiu, czuły zwrot do ukochanego („moja miłości”), n. trwanie przy ukochanym, czuwanie przy jego śnie, o. troska, niepokój, lęk – przeczucie śmierci, strach przed samotnością, p. zaskakująca prośba adresowana do ukochanego, r. rola apostrof – odświętność, podniosłość, retoryczność, s. rola strofoid – każda z nich rozwija temat wiersza, będąc odrębną całością treściową, t. rola krótkich wersów, uwydatniających negatywne emocje (łzą, bez powrotu, Styksu). 4. Refleksje dotyczące ludzkiej egzystencji i sposób ich przedstawienia, np.: 0–9 a. akceptacja porządku świata (wszystko dzieje się bez wahań), b. docenienie łaski istnienia, c. stan radości pojawia się niekiedy i na chwilę, d. niepojętość Boga – opisywanie Boga za pomocą zaprzeczeń: nieznany, niepojęty, niepojętność, nie sposób, e. mówienie o Bogu za pomocą paradoksu istnieje coś / co zarazem jakby nie istnieje, f. konieczność zapłaty za chwile radości – bólem, słoną łzą, g. doświadczanie kruchości istnienia i zmierzania ku śmierci, h. świadomość nieuchronnego rozstania się z ukochanymi ludźmi, i. utrata najbliższej osoby jako coś straszniejszego niż własna śmierć, j. ostatnia strofa – pełen symboli obraz podążania ku śmierci (ostatnia prosta), k. mówienie o śmierci obrazami zaczerpniętymi z mitologii: brzeg, łódź, obrzeża Lety, Styks, l. przedstawianie śmierci za pomocą ekspresyjnych określeń (zdradliwych nurtów czarna paszcza, lodowata tafla, równia pochyła, bez powrotu), ł. kategoryczność czasowników podkreślających powszechność doświadczenia śmierci: runiemy, stoczymy się (katastrofizm), m. śmierć jako tajemnica (obraz tunelu, który majaczy), n. stwierdzenie nie wiem jako swoista pointa utworu, o. wieloznaczność sformułowania nie wiem – uwydatnienie bezradności człowieka, p. wyrazistość pointy – wyodrębniona graficzne, jest krótkim jednowyrazowym wersem, r. rola interpunkcji – jedyna w wierszu kropka, jednoznacznie podkreśla koniec, s. swoista klamra kompozycyjna – wiersz rozpoczyna się w chwili zbudzenia, narodzin dnia (młodziutkiej soboty), ekspresją pozytywnych uczuć odnoszących się do życia, a zamyka się obrazem odchodzenia, nieuchronności śmierci, która rozdzieli bliskich ludzi, bezsilności człowieka. 5. Podsumowanie 0–3 pełne, np.: omówienie specyfiki spojrzenia poetki na ludzką egzystencję, rozpiętą między olśnieniem pięknem świata, doświadczaniem łaski a lękiem i świadomością nieuchronności śmierci; określenie sposobu mówienia o kondycji człowieka, jego relacjach ze światem i Bogiem; przywołanie kontekstów; (3) częściowe, np.: przedstawienie wybranych egzystencjalnych zagadnień poruszanych w wierszu (np. stosunku człowieka do Boga, świata, postawy wobec śmierci, lęków i niepokojów), omówienie wybranych cech wypowiedzi poetyckiej.; (2) próba wnioskowania, np.:, podjęcie próby przedstawienia wybranych zagadnień egzystencjalnych poruszanych w wierszu. (1) II KOMPOZYCJA (maksymalnie 2 punkty) Kompozycję wypracowania ocenia się wtedy, gdy przyznane zostały punkty za rozwinięcie tematu. – podporządkowana zamysłowi funkcjonalnemu wobec tematu, spójna wewnętrznie, przejrzysta i logiczna; pełna konsekwencja w układzie graficznym, 2 p. – uporządkowana wobec przyjętego kryterium, spójna; graficzne wyodrębnienie głównych części. 1 p. Uwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów. III. STYL (maksymalnie 2 punkty) – jasny, żywy, swobodny, zgodny z zastosowaną formą wypowiedzi; urozmaicona leksyka, 2 p. – zgodny z zastosowaną formą wypowiedzi, na ogół jasny; wystarczająca leksyka. 1 p. Uwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów. IV. JĘZYK (maksymalnie 8 punktów) – język w całej pracy komunikatywny, poprawna, urozmaicona składnia, poprawne: słownictwo, frazeologia, fleksja, 8 p. – język w całej pracy komunikatywny, poprawne: składnia, słownictwo, frazeologia i fleksja, 6 p. – język w całej pracy komunikatywny, poprawna fleksja, w większości poprawne: składnia, słownictwo, frazeologia, 4 p. – język w pracy komunikatywny mimo błędów składniowych, leksykalnych (słownictwo i frazeologia), fleksyjnych, 2 p. – język w pracy komunikatywny mimo błędów fleksyjnych, licznych błędów składniowych, leksykalnych. 1 p. Uwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów. V. ZAPIS (maksymalnie 2 punkty) – bezbłędna ortografia; poprawna interpunkcja (nieliczne błędy), 2 p. – poprawna ortografia (nieliczne błędy różnego stopnia); na ogół poprawna interpunkcja.1 p. Uwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów. VI. SZCZEGÓLNE WALORY PRACY 0–4
Wymagania podstawy programowej
Temat 1. Dom jako świadek historii narodów i pokoleń. Zinterpretuj podane fragmenty Temat 2. Dokonaj analizy i interpretacji wiersza Urszuli Kozioł Przebudzenie. Zwróć f. głębokie zrozumienie czegoś,

Pozostałe tematy wypracowań

Zadanie 15

maj 2017podstawowy50 pkt
Temat 1. Jak literatura czasów niewoli ukazuje bohaterów narodowych dziejów? Porównaj portrety wodzów przedstawione w podanych fragmentach: Potopu Henryka Sienkiewicza i Glorii victis4 Elizy Orzeszkowej. Zwróć uwagę na sposób ukazania postaci. POTOP Jakoż twarz Czarnieckiego nosiła liczne ślady ospy i w chwilach wielkiego wzruszenia albo niepokoju pokrywała się białawymi i ciemnymi cętkami. Że zaś rysy miał ostre, bardzo wysokie czoło, na nim chmurne jowiszowe brwi, nos zagięty i wzrok po prostu przeszywający, więc gdy jeszcze przyszły nań owe piętna, stawał się straszny. Kozacy przezwali go swego czasu rabym psem, ale wedle słuszności więcej był do rabego orła podobny, a gdy bywało, prowadził lud do ataku z rozwianą na kształt olbrzymich skrzydeł burką, wtedy to podobieństwo uderzało swoich i nieprzyjaciół. Wzbudzał też strach w jednych i drugich. Za czasów kozackich wojen dowódcy potężnych watah tracili głowy, gdy przyszło im przeciw Czarnieckiemu działać. Sam Chmielnicki bał się go, a zwłaszcza jego rad, których królowi udzielał. One to sprowadziły na kozactwo straszliwą klęskę pod Beresteczkiem. Lecz sława jego wyrosła głównie po beresteckiej, gdy na współkę z Tatary przebiegał na kształt płomienia stepy, wygniatał do cna zbuntowane roje, brał szturmem miasta, okopy, rzucając się z szybkością wichru z jednego końca Ukrainy w drugi. Z tą samą zaciekłą wytrwałością szarpał teraz Szwedów. „Czarniecki nie wybije, ale wykradnie mi wojsko” – mówił Karol Gustaw. Lecz właśnie Czarnieckiemu uprzykrzyło się już wykradać; mniemał, że przyszedł czas bić, zaś brakło mu zupełnie armat, piechoty, bez których stanowczo nie można było nic ważniejszego wskórać; dlatego tak pragnął połączyć się z Lubomirskim, który wprawdzie także małą miał ilość armat, ale wiódł ze sobą piechoty, złożone z górali. Te, jakkolwiek niezbyt jeszcze wyćwiczone, były już przecie nieraz w ogniu i mogły od biedy być użyte przeciw niezrównanym pieszym zastępom Karola Gustawa. Henryk Sienkiewicz, Potop, Warszawa 1966. GLORIA VICTIS Wodzem ich był człowiek świętego imienia, które brzmiało: Romuald Traugutt. Pytasz, dlaczego świętym jest to imię? Albowiem według przykazania Pana opuścił on żonę i dzieci, dostatki i spokój, wszystko, co pieści, wszystko, co raduje i jest życia ponętą, czarem, skarbem, szczęściem, a wziąwszy na ramiona krzyż narodu swego, poszedł za idącym ziemią tą słupem ognistym i w nim zgorzał. […] Po razy wiele w czasach dalekich spod głazu niewoli, który tę ziemię tłoczył, wzbijał się był słup ognisty ku obiecanej krainie wolności wiodący i gromady ludzi za nim szły. Wzbił się i teraz, gromady ludzi za nim poszły, ta była jedną z nich, a on jej przywodził. Widziałyśmy jego czarnowłosą głowę z oczyma myśliciela i uśmiechem dziecka. Oczy miał mądre, smutne – podobno bratem bliźniaczym mądrości bywa u ludzi smutek – a uśmiech 4 Gloria victis – (łac.) chwała zwyciężonym. świeży, perłowy, z kroplą słodyczy dziecięcej albo niewieściej. Przez czoło śniade palec tragicznych przeznaczeń wcześnie przeciągnął mu zmarszczkę surową, niekiedy aż groźną. I głos jego słyszałyśmy z brzmieniem jak stal dzwoniącym, rozkazującym, niekiedy aż groźnym. Tak grzmieć musiał w wąwozie termopilskim głos Leonidasa. […] Czy Leonidas wiedział, że gdy wąwóz termopilski trupami hufca swojego zasypia, stopa niewoli ziemi greckiej nie dosięże! Jeżeli wiedział, błogo mu było uściełać tę krwawą zaporę i jako pieczęć składać na niej siebie! Ten nie wiedział. W orężnych sprawach ludzkich biegłym był, biegłość ta w dalekowidztwo wzrok mu zaostrzała, spostrzegał wyłaniającą się zza dnia ofiar i boju potworną, czarną noc. Jednak szedł i prowadził, bo taką była moc słupa ognistego, który wówczas nad ziemią wzbił się, taką tęsknota za obiecaną krainą wolności i takim był krzyż narodu jego ciężki, nieznośny… Eliza Orzeszkowa, Opowiadania, Warszawa 1979. Temat 2. Analizując wiersz Czesława Miłosza Rzeki, zwróć uwagę na to, jak motyw rzeki został wykorzystany do poetyckiej refleksji o człowieku i jego życiu. RZEKI Pod rozmaitymi imionami was tylko sławiłem, rzeki! Wy jesteście mleko i miód, i miłość, i śmierć, i taniec. Od źródła w tajemnych grotach bijącego spośród omszałych kamieni, Gdzie bogini ze swoich dzbanów nalewa wodę żywą, Od jasnych zdrojów na murawach, pod którymi szemrzą poniki5, Zaczyna się wasz bieg i mój bieg, i zachwyt, i przemijanie. Na słońce wystawiałem twarz, nagi, sterujący z rzadka zanurzeniem wiosła, I mknęły dębowe lasy, łąki, sosnowy bór, Za każdym zakrętem otwierała się przede mną ziemia obietnicy, Dymy wiosek, senne stada, loty jaskółek brzegówek, piaskowe obrywy. Powoli, krok za krokiem, wstępowałem w wasze wody I nurt mnie podejmował milcząco za kolana, Aż powierzyłem się, i uniósł mnie, i płynąłem Przez wielkie odbite niebo triumfalnego południa. I byłem na waszych brzegach o zaczęciu letniej nocy, Kiedy wytacza się pełnia i łączą się usta w obrzędzie. I szum wasz koło przystani, jak wtedy w sobie słyszę Na przywołanie, objęcie, i na ukojenie. Z biciem we wszystkie dzwony zatopionych miast odchodzimy. Zapomnianych witają poselstwa dawnych pokoleń. A pęd wasz nieustający zabiera dalej i dalej. I ani jest, ani było. Tylko trwa wieczna chwila. [1980] Czesław Miłosz, Wiersze wszystkie, Kraków 1998. 5 Ponik – potoczek, strumyk wytryskający spod ziemi.
Wskazówka do rozwiązania — opracowanie serwisu
Temat 1 – portrety bohaterów narodowych: 1. Ustal historyczną i ideową funkcję portretów wodzów w Potopie Henryka Sienkiewicza oraz Glorii victis Elizy Orzeszkowej. 2. W opisie Czarnieckiego przeanalizuj realistyczne szczegóły wyglądu, dynamikę zachowania i cechy przywódcy ujawniane w działaniu. 3. W portrecie wodza z Glorii victis pokaż poetyzację, patos, symbolikę natury oraz perspektywę pamięci o pokonanych. 4. Porównaj sposoby heroizacji, narrację i stosunek do historycznej klęski lub zwycięstwa; zakończ wnioskiem o roli literatury czasów niewoli. Temat 2 – rzeka jako obraz ludzkiego życia: 1. Postaw tezę o rzece w wierszu Czesława Miłosza jako figurze zachwytu, przemijania, ciągłości i drogi od narodzin ku śmierci. 2. Przeanalizuj apostrofę do rzek, ich różne imiona oraz zestawienie mleka, miodu, miłości, śmierci i tańca. 3. Pokaż równoległość biegu wody i życia podmiotu, obrazy źródła, nurtu i ujścia oraz zmienną perspektywę pamięci. 4. Zakończ wnioskiem o rzece jako łączniku indywidualnego doświadczenia z uniwersalnym porządkiem natury.
Odpowiedź lub przykład realizacji

Ta część materiału nie zawiera osobnej odpowiedzi wzorcowej.

Klucz i zasady oceniania
Temat 1. Jak literatura czasów niewoli ukazuje bohaterów narodowych dziejów? Porównaj portrety wodzów przedstawione w podanych fragmentach: Potopu Henryka Sienkiewicza i Glorii victis Elizy Orzeszkowej. Zwróć uwagę na sposób ukazania postaci. I. ROZWINIĘCIE TEMATU (maksymalnie 25 punktów) 1. Wstępne rozpoznanie tekstów 0–1 np.: a. utwory powstałe w czasie zaborów (chwile narodowej klęski), b. ukazanie wzorców postaw patriotycznych, c. cel powstania utworów: podniesienie Polaków na duchu, d. narracja trzecioosobowa, różnica stylu, e. przedstawienie bohaterów: Czarniecki – wielki dowódca wojskowy, Traugutt – dyktator powstania styczniowego. Portrety wodzów Potop 0–9 np.: 2. Wygląd, np.: a. ostre rysy, wysokie czoło, jowiszowe brwi, b. przeszywający wzrok, c. budzi strach i respekt we wrogach, d. podobny do orła. 3. Cechy osobowości, np.: a. impulsywność, przerażający w chwili gniewu, b. władczość, c. stanowczość, nieugiętość, d. wierność w służbie króla i ojczyzny, 4. Sposób działania, np.: a. doradca króla, b. zwycięzca (dowódcy potężnych watah tracili głowy, gdy przyszło im przeciw Czarnieckiemu działać, wygniatał do cna zbuntowane roje, brał szturmem miasta, okopy), c. szybkość działania (przebiegał na kształt płomienia stepy, rzucając się z szybkością wichru z jednego końca Ukrainy w drugi), d. wytrwałość (z zaciekłą wytrwałością szarpał teraz Szwedów), e. z sukcesem stosuje taktykę wojny szarpanej (Czarniecki nie wybije, ale wykradnie mi wojsko), f. dobry taktyk i strateg (potrafi w razie potrzeby zmienić sposób walki: przymierze z Lubomirskim, konieczność utworzenia dużej armii). Gloria victis 0–9 np.: 5. Wygląd zewnętrzny, np.: a) kontrastujący z cechami osobowości (oczy myśliciela i wygląd dziecka), b) czarnowłosa głowa, oczy smutne, mądre; uśmiech świeży, perłowy. 6. Cechy osobowości, np.: a. wielkość moralna, heroizm, b. spokój i stanowczość, c. wzbudzanie posłuchu (autorytet: głos jego z brzmieniem jak stal dzwoniącym, rozkazującym, niekiedy aż groźnym), d. porównanie do Leonidasa (Tak grzmieć musiał w wąwozie termopilskim głos Leonidasa), e. smutek i cierpienie, f. narodowy święty (człowiek świętego imienia, wziąwszy na ramiona krzyż narodu swego). 7. Sposób działania, np.: a. biegłość w dowodzeniu (W orężnych sprawach ludzkich biegłym był), b. wyrzeczenie się osobistego szczęścia (opuścił on żonę i dzieci, dostatki i spokój), c. świadomość nadchodzącej klęskę (spostrzegał wyłaniającą się zza dnia ofiar i boju potworną, czarną noc), d. ofiarność i wierność do końca sprawie wolności ojczyzny (śmierć). 8. Sposób ukazania postaci 0–2 np.: a. Czarniecki – ukazany jako zwycięski wódz, budzący respekt swą biegłością strategiczną, wiernością i poświęceniem dla ojczyzny, b. Traugutt – ukazany jako męczennik narodowej sprawy, powołany przez Boga do walki (według przykazania Pana), c. uwznioślenie bohaterów, ukazanie wyjątkowości i niezwykłości ich poświęcenia (elementy stylizacji biblijnej w Gloria victis), d. znaczenie ukazanych postaci dla Polaków żyjących w niewoli. 9. Konteksty interpretacyjne, np.: 0–1 a. historycznoliteracki, b. historyczny 10. Podsumowanie 0–3 pełne, np.: obydwa teksty ukazują bohaterskich wodzów, Czarniecki to symbol zwycięstwa, Traugutt nieuchronnej ale bohaterskiej klęski. Obydwaj są godni podziwu. Pierwszy z nich budzi głównie strach i podziw, drugi podziw heroiczną, skazaną na klęskę, walką; (3p.) częściowe, np.: wskazanie niektórych podobieństw i różnic; (2p.) próba podsumowania, np.: wskazanie, że w obu tekstach dostrzec można poświęcenie i determinację wodzów w walce o wolność ojczyzny. (1p.) Temat 2. Analizując wiersz Czesława Miłosza Rzeki, zwróć uwagę na to, jak motyw rzeki został wykorzystany do poetyckiej refleksji o człowieku i jego życiu. I. ROZWINIĘCIE TEMATU (maksymalnie 25 punktów) 1. Wstępne rozpoznanie (0–3) np.: a. liryka refleksyjna – refleksja poety o roli rzek w życiu i twórczości, b. wypowiedź w 1 os. lp., c. osobisty, emocjonalny stosunek do rzek, d. ukazanie relacji miedzy biegiem rzek a biegiem życia człowieka. 2. Obraz rzek i sposób ich ukazania w utworze (0–8) np.: a. apostrofa do rzek pamiętanych z rodzinnych stron i różnych okresów życia, b. antropomorfizacja rzek, c. pozorna rozmowa (monolog skierowany do rzek), d. nadanie wypowiedzi charakteru wspomnienia (szum wasz koło przystani, jak wtedy w sobie słyszę), e. ukazanie rzek jako kwintesencji życia (Wy jesteście i miód i miłość i śmierć i taniec), f. początek rzek jest nieznany, tajemniczy, niejednakowy, g. rozwijają się z małych strumyczków, h. płyną nieustannie wartkim nurtem, i. mijają świat widoczny wzdłuż ich brzegów, j. są świadkami i towarzyszkami życia człowieka, k. są wieczne, znane kolejnym pokoleniom, l. są częścią krajobrazu, ale też częścią doświadczenia człowieka. 3. Związek rzek z życiem człowieka (0–10) np.: a. wykorzystanie motywu panta rhei (wszystko płynie), b. początek życia człowieka jest równie nieznany, jak źródła rzek (Zaczyna się wasz bieg i mój bieg), c. rzeka i człowiek jako cząstki przyrody, d. ukazanie wody jako źródła wszelkiego życia aqua vitae (Gdzie bogini ze swoich dzbanów nalewa wodę żywą), e. nurt rzeki jako nurt życia (wstępowałem w wasze wody/I nurt mnie podejmował milcząco za kolana), f. płynąca woda jako symbol życiowych doświadczeń, ale też przemijania (rzeka czasu), g. baśniowość, h. ograniczony wpływ człowieka unoszonego przez nurt życia (rzeki) na jego bieg (sterujący z rzadka zanurzeniem wiosła), i. wskazanie, że rzeka podobnie jak życie otwiera przed człowiekiem nieznane przestrzenie, nowe nadzieje i pespektywy (Za każdym zakrętem otwierała się przede mną ziemia obietnicy), j. zmienność krajobrazów mijanych z nurtem rzeki jako odzwierciedlenie poznawania świata, k. płynąca rzeka jako odzwierciedlenie etapów życia człowieka: dorastania (powoli, krok za krokiem, wstępowałem w wasze wody), inicjacji (byłem na waszych brzegach o zaczęciu letniej nocy, […]//Kiedy wytacza się pełnia i łączą się usta w obrzędzie) dojrzałości triumfalne południe), spełnienia (Kiedy wytacza się pełnia), śmierci (na ukojenie), l. podobnie jak woda płynąca w rzekach życie człowieka przemija, ludzie odchodzą w zapomnienie, dołączają do minionych pokoleń (Z biciem we wszystkie dzwony zatopionych miast odchodzimy /zapomnianych witają poselstwa dawnych pokoleń), m. paradoksalność puenty – płynąca rzeka zostaje i trwa (Tylko trwa wieczna chwila) – jednostka i pokolenia przemijają jakby porwane nurtem rzeki (A pęd wasz nieustający zabiera dalej i dalej). 4. Konteksty interpretacyjne 0–1 np.: a. filozoficzny (panta rhei – teoria zmienności Heraklita z Efezu), b. literacki (np. wiersze Baczyńskiego, Szymborskiej), c. biograficzny. 5. Podsumowanie 0–3 pełne, np: wskazanie sposobu wykorzystania motywu rzeki, związku rzek z życiem człowieka oraz odwołanie się do wybranego kontekstu; (3p.) częściowe, np: wskazanie sposobu wykorzystania motywu rzeki i związku rzek z życiem człowieka; (2p.) próba podsumowania, np.: dostrzeżenie, że ukazane w wierszu rzeki mają związek z życiem człowieka. (1p.) II. KOMPOZYCJA (maksymalnie 5 punktów) Kompozycję wypracowania ocenia się wtedy, gdy przyznane zostały punkty za rozwinięcie tematu. – podporządkowana zamysłowi funkcjonalnemu wobec tematu, spójna wewnętrznie; przejrzysta i logiczna; pełna konsekwencja w układzie graficznym; 5 p. – uporządkowana wobec przyjętego kryterium, spójna; graficzne wyodrębnienie głównych części; 3 p. – wskazująca na podjęcie próby porządkowania myśli, na ogół spójna. 1 p. Uwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów. III. STYL (maksymalnie 5 punktów) – jasny, żywy, zgodny z zastosowaną formą wypowiedzi, urozmaicona leksyka; 5 p. – zgodny z zastosowana formą wypowiedzi, na ogół jasny, wystarczająca leksyka; 3 p. – na ogół komunikatywny, dopuszczalne schematy językowe. 1 p. Uwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów. IV. JĘZYK (maksymalnie 12 punktów) – język w całej pracy komunikatywny, poprawna, urozmaicona składnia, poprawne: słownictwo, frazeologia, fleksja; 12 p. – język w całej pracy komunikatywny, poprawne: składnia, słownictwo, frazeologia i fleksja; 9 p. – język w całej pracy komunikatywny, poprawna fleksja, w większości poprawne: składnia, słownictwo, frazeologia; 6 p. – język w pracy komunikatywny mimo błędów składniowych, leksykalnych (słownictwo i frazeologia), fleksyjnych; 3 p. – język w pracy komunikatywny mimo błędów fleksyjnych, licznych błędów składniowych, leksykalnych. 1 p. Uwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów. V. ZAPIS (maksymalnie 3 punkty) – bezbłędna ortografia, poprawna interpunkcja (nieliczne błędy); 3 p. – poprawna ortografia (nieliczne błędy II stopnia), na ogół poprawna interpunkcja; 2 p. – poprawna ortografia (nieliczne błędy różnego stopnia), interpunkcja niezakłócająca komunikacji (mimo różnych błędów). 1 p. Uwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów. VI. SZCZEGÓLNE WALORY PRACY 0–4
Wymagania podstawy programowej
9. Konteksty interpretacyjne, np.: 0–1 4. Konteksty interpretacyjne 0–1

Pozostałe tematy wypracowań

Zadanie 15

maj 2015podstawowy50 pkt
Temat 1. Jak można wykorzystać władzę absolutną? Interpretując fragmenty noweli Bolesława Prusa Z legend dawnego Egiptu, porównaj Ramzesa jako władcę z jego następcą – Horusem. Uwzględnij wartości ważne dla bohaterów oraz przesłanie utworu. Bolesław Prus Z LEGEND DAWNEGO EGIPTU Patrzcie, jak marne są ludzkie nadzieje wobec porządku świata; patrzcie, jak marne są wobec wyroków, które ognistymi znakami wypisał na niebie Przedwieczny!... Stuletni Ramzes, potężny władca Egiptu, dogorywał. […] A surowy nawet dla siebie, zawołał najmędrszego lekarza ze świątyni w Karnaku i rzekł: – Wiem, że znasz tęgie lekarstwa, które albo zabijają, albo od razu leczą. Przyrządź mi jedno z nich, właściwe mojej chorobie, i niech mi się to raz skończy… tak albo owak […]. Żyje przecież trzydziestoletni wnuk mój i następca, Horus. Egipt zaś nie może mieć władcy, który by nie dosiadł wozu i nie dźwignął oszczepu. […] – Przed wschodem słońca, Ramzesie, albo będziesz zdrów jak nosorożec, albo twój święty pierścień znajdzie się na ręku Horusa. – Zaprowadźcie – rzekł Ramzes cichnącym już głosem – Horusa do sali faraonów; niech tam czeka na moje ostatnie słowa i na pierścień, ażeby w sprawowaniu władzy ani na chwilę nie było przerwy. Zapłakał Horus (miał on serce pełne litości) nad bliską śmiercią dziada; ale że w sprawowaniu władzy nie mogło być przerwy, więc poszedł do sali faraonów, otoczony liczną zgrają służby. […] W palmowych lasach, nad brzegami wody, na rynkach, na ulicach i obok pałacu Ramzesa falował niezliczony tłum. […] – Czemu oni tak się gromadzą? – spytał Horus jednego z dworzan, wskazując na niezmierzone łany głów ludzkich. – Chcą w tobie, panie, przywitać nowego faraona i z twoich ust usłyszeć o dobrodziejstwach, jakie im przeznaczyłeś. W tej chwili pierwszy raz o serce księcia uderzyła duma wielkości, jak o stromy brzeg uderza nadbiegające morze. – A tamte światła co znaczą? – pytał dalej Horus. – Kapłani poszli do grobu twej matki, Zefory, żeby zwłoki jej przenieść do faraońskich katakumb. W sercu Horusa na nowo zbudził się żal po matce, której szczątki – za miłosierdzie okazywane niewolnikom – srogi Ramzes pogrzebał między niewolnikami. – Słyszę rżenie koni – rzekł Horus nasłuchując – kto wyjeżdża o tej godzinie? – Kanclerz, panie, kazał przygotować gońców po twojego nauczyciela, Jetrona. Horus westchnął na wspomnienie ukochanego przyjaciela, którego Ramzes wygnał z kraju za to, że w duszy wnuka i następcy szczepił odrazę do wojen, a litość dla uciśnionego ludu. – A tamto światełko za Nilem?... – Tamtym światłem, o Horusie! – odparł dworzanin – pozdrawia cię z klasztornego więzienia wierna Berenika. Już arcykapłan wysłał po nią łódź faraońską; a gdy święty pierścień błyśnie na twojej ręce, otworzą się ciężkie drzwi klasztorne i powróci do ciebie, stęskniona i kochająca. Usłyszawszy takie słowa, Horus już o nic nie pytał; umilkł i zakrył oczy ręką. Nagle syknął z bólu. – Co ci jest, Horusie? – Pszczoła ukąsiła mię w nogę – odparł pobladły książę. […] W tej chwili wszedł wódz armii i skłoniwszy się Horusowi, powiedział: – Wielki Ramzes czując, że mu już stygnie ciało, wysłał mnie do ciebie z rozkazem: „Idź do Horusa, bo mnie niedługo na świecie, i spełniaj jego wolę, jak moją spełniałeś. Choćby kazał ci ustąpić Górny Egipt Etiopom i zawrzeć z tymi wrogami braterski sojusz, wykonaj to, gdy mój pierścień ujrzysz na jego ręce; bo przez usta władców mówi nieśmiertelny Ozyrys”. – Nie oddam Egiptu Etiopom, […] ale zawrę pokój, bo mi żal krwi mego ludu; napisz zaraz edykt […]. I napisz jeszcze drugi edykt, że od tej godziny aż do końca czasów żadnemu jeńcowi nie ma być wyrywany język z ust jego na polu bitwy. Tak powiedziałem… […] Zaraz napisz mi edykt, jako ludowi zniża się czynsz dzierżawny i podatki o połowę, a niewolnicy będą mieli trzy dni na tydzień wolne od pracy i bez wyroku sądowego nie będą bici kijem po grzbietach. I jeszcze napisz edykt, odwołujący z więzienia mego nauczyciela Jetrona. […] Wszedł arcykapłan. [...] – Żądam tylko, abyś napisał edykt o uroczystym przewiezieniu zwłok matki mojej Zefory do katakumb, i drugi edykt… o uwolnieniu ukochanej Bereniki z klasztornego więzienia. Tak powiedziałem… – Mądrze poczynasz – odparł arcykapłan. – Do spełnienia tych rozkazów wszystko już przygotowane, a edykty zaraz napiszę; gdy ich dotkniesz pierścieniem faraonów, zapalę tę oto lampę, aby zwiastowała ludowi łaski, a twojej Berenice wolność i miłość. Wszedł najmędrszy lekarz z Karnaku. – Horusie – rzekł – nie dziwi mnie twoja bladość, gdyż Ramzes, dziad twój, już kona. Nie mógł znieść potęgi lekarstwa, którego mu dać nie chciałem, ten mocarz nad mocarze. Został więc przy nim tylko następca arcykapłana, aby, gdy umrze, zdjąć święty pierścień z jego ręki i tobie oddać na znak nieograniczonej władzy. Ale ty bledniesz coraz mocniej, Horusie?... – dodał. – Obejrzyj mi nogę – jęknął Horus i upadł na złote krzesło, którego poręcze wyrzeźbione były w formę głów jastrzębich. Lekarz ukląkł, obejrzał nogę i cofnął się przerażony. – Horusie – szepnął – ciebie ukąsił pająk bardzo jadowity. […] Śmierć jest od ciebie na tysiąc kroków żołnierskiego chodu […]. Nie wiem, Horusie, czy zdążysz dotknąć wszystkich edyktów świętym pierścieniem, choćby ci go zaraz przynieśli… – Podajcie mi edykty – rzekł książę nasłuchując, czy nie biegnie kto z pokojów Ramzesa. – A ty, kapłanie – zwrócił się do lekarza – mów, ile mi życia zostaje, abym mógł zatwierdzić przynajmniej najdroższe mi zlecenia. – Sześćset kroków – szepnął lekarz. Edykt o zmniejszeniu czynszów ludowi i pracy niewolnikom wypadł z rąk Horusa na ziemię. – Pięćset… Edykt o pokoju z Etiopami zsunął się z kolan księcia. – Nie idzie kto?... – Czterysta… – odpowiedział lekarz. Horus zamyślił się i… spadł rozkaz o przeniesieniu zwłok Zefory. – Trzysta… Ten sam los spotkał edykt o odwołaniu Jetrona z wygnania. – Dwieście… Horusowi zsiniały usta. Skurczoną ręką rzucił na ziemię edykt o niewyrywaniu języków wziętym do niewoli jeńcom, a zostawił tylko… rozkaz oswobodzenia Bereniki. – Sto… Wśród grobowej ciszy usłyszano stuk sandałów. Do sali wbiegł zastępca arcykapłana. Horus wyciągnął rękę. – Cud!... – zawołał przybyły. – Wielki Ramzes odzyskał zdrowie… Podniósł się krzepko z łoża i o wschodzie słońca chce jechać na lwy… Ciebie zaś, Horusie, na znak łaski, wzywa, abyś mu towarzyszył… Horus spojrzał gasnącym wzrokiem na Nil, gdzie błyszczało światło w więzieniu Bereniki, i dwie łzy, krwawe łzy, stoczyły mu się po twarzy. – Nie odpowiadasz, Horusie?... – spytał zdziwiony posłaniec Ramzesa. – Czyliż nie widzisz, że umarł?... – szepnął najmędrszy lekarz z Karnaku. Patrzcie tedy, że marne są ludzkie nadzieje wobec wyroków, które Przedwieczny ognistymi znakami wypisuje na niebie. Bolesław Prus, Z legend dawnego Egiptu, [w:] tenże, Opowiadania i nowele, Wrocław 1996. Temat 2. Analizując fragmenty Dziadów części III Adama Mickiewicza oraz Ziela na kraterze Melchiora Wańkowicza, porównaj ukazane w nich sytuacje i postawy matek. W interpretacji wykorzystaj znajomość dramatu Adama Mickiewicza. Adam Mickiewicz DZIADY CZĘŚĆ III SCENA VIII PAN SENATOR W WILNIE – SALA PRZEDPOKOJOWA; NA PRAWO DRZWI DO SALI KOMISJI ŚLEDCZEJ […] – W GŁĘBI DRZWI DO POKOJÓW SENATORA, GDZIE SŁYCHAĆ MUZYKĘ – CZAS: PO OBIEDZIE – […] NOWOSILCOW PIJE KAWĘ […] SENATOR (grzecznie) Witam, witam, któraż z pań jest pani Rollison? P. ROLLISON (z płaczem) – Ja – mój syn! Panie Dobrodzieju... […] Panie! litość – ja wdowa! Panie Senatorze! Słyszałam, że zabili – czy można, mój Boże! Moje dziecko! – Ksiądz mówi, że on jeszcze żyje; Ale go biją, Panie! któż dzieci tak bije! – Jego zbito – zlituj się – po katowsku zbito. (płacze) SENATOR Gdzie? kogo? – gadaj przecie po ludzku, kobiéto. P. ROLLISONOWA Kogo? ach, dziecko moje! Mój Panie – ja wdowa – Ach, wieleż to lat, póki człek dziecko wychowa! Mój Jaś już drugich uczył; niech Pan wszystkich spyta, Jak on uczył się dobrze. – Ja biedna kobiéta! On mnie żywił ze swego szczupłego dochodu – Ślepa, on był mnie okiem – Panie, umrę z głodu. SENATOR Kto poplótł, że go bili, nie wyjdzie na sucho. Kto mówił? P. ROLLISONOWA Kto mnie mówił? ja mam matki ucho. Ja ślepa; teraz w uchu cała moja dusza, Dusza matki. – Wiedli go wczora do ratusza; Słyszałam – […] Wypchnęli mię z progu I z bramy, i z dziedzińca. Siadłam tam na rogu, Pod murem; – mury grube, przyłożyłam ucho – Tam siedziałam od rana. – W północ, w mieście głucho, Słucham – w północ, tam z muru – nie, nie zwodzę siebie; Słyszałam go, słyszałam, jak Pan Bóg na niebie; Ja głos jego słyszałam uszami własnemi – Cichy, jakby spod ziemi, jak ze środka ziemi. – I mój słuch wszedł w głąb muru, daleko, głęboko; Ach, dalej poszedł niźli najbystrzejsze oko. Słyszałam, męczono go – SENATOR Jak w gorączce bredzi! Ale tam, moja Pani, wielu innych siedzi? P. ROLLISONOWA Jak to? – czyż to nie był głos mojego dziecięcia? Niema owca pozna głos swojego jagnięcia Śród najliczniejszej trzody […]. (pada na kolana) Jeśli masz ludzkie serce... […] Chcę widzieć syna. SENATOR (z przyciskiem) Cesarz nie pozwala. […] P. ROLLISONOWA Księdza przynajmniej poszlij, syn mój prosi księdza. Może kona; – gdy ciebie płacz matki nie wzruszy, Bój się Boga, dręcz ciało, ale nie gub duszy. […] SENATOR No zgoda, zgoda, – dobrze, – Cesarz sprawiedliwy; Cesarz księży nie wzbrania, owszem, sam posyła, Aby do moralności młodzież powróciła. […] P. ROLLISONOWA (do Senatora) Tyś nie wiedział! – te łotry wszystko tobie tają. Wierz mi, Panie, tyś łotrów otoczony zgrają; Nie ich pytaj, nas pytaj, my wszystko powiemy, Całą prawdę – SENATOR (śmiejąc się) No dobrze, o tym pomówiemy, Dziś nie mam czasu, adieu3. […] (po pauzie do Lokajów) A szelmy, łajdaki! Łotry, stoicie przy drzwiach i porządek taki? Skórę wam zedrę, szelmy, służby was nauczę. Adam Mickiewicz, Dziady część III, [w:] tenże, Dzieła poetyckie, Warszawa 1998. Melchior Wańkowicz4 ZIELE NA KRATERZE Powstanie upadło. Ludność wypędzono z Warszawy. Matka Krystyny jako łączniczka AK przy Czerwonym Krzyżu pozostaje i teraz w zupełnie pustej Warszawie przy komórce PCK pozostawionej dla wyszukiwania i ewakuacji ciężko rannych. Ta mała grupka to jedyni żywi ludzie w dawnym milionowym mieście. […] Tłumacz PCK poszedł z nią szukać jakiejś niemieckiej przepustki dla żeglowania po gruzach. Dopiero na placyku, na którym zbiegło się pięć ulic, zastali patrol. Broń była ustawiona w kozły. Młody, jak z igły, oficerek o aroganckiej ubranej w monokl5 twarzy począł besztać przez tłumacza polnische Schweinhunde6. Przeszła więc pośpiesznie skwerek, stając przy besztanym biedaku. Opięty w hitlerowski mundur kabotyn7 postanowił zagrać gentlemana: – Czym mogę służyć szanownej pani? – Proszę o przepustkę na Żoliborz. Szeroki uśmiech zadowolenia rozświetlił wymonoklowaną twarz. 3 Adieu (franc.) – do widzenia. 4 Melchior Wańkowicz (1892–1974) – polski pisarz i dziennikarz uważany za jednego z najwybitniejszych reportażystów w historii literatury polskiej. W książce Ziele na kraterze (1957) opisuje życie swojej rodziny. 5 Monokl – soczewka na jedno oko, noszona w XIX w., głównie dla elegancji. 6 Polnische Schweinhunde (niem.) – polskie świńskie psy. 7 Kabotyn – osoba zachowująca się w sposób obliczony na efekt. – Droga pani – rozciągał, akcentując zdumienie. – Cóż tam pani znajdzie? – zatoczył łuk ręką. – Nigdzie nic nie ma, wszystko leży w gruzach, wszystko zniszczone – wybuchnął śmiechem. – Może… znajdę… kogo… Wygiął się we wdzięcznym łuku, wyciągnął ku niej półkolistym ruchem rękę: – Daję pani moją dłoń jako gwarancję, stwierdzoną słowem honoru niemieckiego oficera, że nic i nikogo pani nie znajdzie. […] Nazajutrz postanowiła ruszyć bądź co bądź. […] Już Saski Ogród, trzeba skręcić w Królewską. Dwaj Niemcy przed ogrodem. Już się nie cofnie. Idzie na nich. – Halt!8... Młodszy chwyta ją za ramię i trzęsie z wściekłością: – Czego tu chcesz? […] – Przejść Królewską na Krakowskie. Oczy młodego zwężają się drapieżnie: zabije. – Ach, przestań! – mówi starszy. – Zabroniono się włóczyć, nikt nie ma być w Warszawie, raus!9... – krzyczy, popychając ją w stronę, z której nadeszła. […] Schodząc, zobaczyła patrol idący z Długiej. Oficer, dziecko niemal, wyskoczył z pistoletem. – Pani wie, że zabroniono wracać? – Wiem. – Zna pani prawo wojenne. – Znam. Stropił się. – A cóż panią broni? Co ją broni? Nie bronią ci, co stawiali tę barykadę, bo już ich nie ma. Nie broni przepustka, bo jej nie otrzymała. Nie bronią papierosy, bo je oddała. […] Przeżegnała się wolno szerokim uczciwym krzyżem i poszła. Plac Krasińskich – pusty. […] Na końcu ulicy widzi sylwetkę swego domu. Czyżby istniał? […] Teraz furta dębowa leżała wyrwana, zostały jeszcze schodki, […] z których zbiegła już w trzecim dniu powstania Krysia […]. – Do widzenia, mateńko!... To tu, kiedy szła do powstania, powiedziała te ostatnie słowa. Matka przywarła do stopni. […] Szukała… Spotykały ją wszędzie albo pustka i zawód, albo oczy spłoszone, brak wiadomości. […] W jednej z okolicznych piwnic znalazła na murze napis: „Żołnierze Parasola”. Przechodzący robotnik powiedział, że pochowano tu siedem ciał. Zula mówiła, że słyszała, że na tej ścieżce pod cmentarzem, którą wycofywał się ubezpieczający oddziałek Krysi, poległo wówczas siedmiu. Odnaleźli grób zbiorowy i to miejsce w nim, gdzie złożono tych siedmiu. Skleciła siedem trumien. Zdobyła dwa prześcieradła dla owinięcia ciała Krysi. Poznałaby je. […] W grobie było sześciu chłopców i dziewczyna. Krysia była jedyną kobietą w oddziale. Więc – już kres… I pewność. Nachyliła się nad zetlałymi resztkami. Wie nieomylnie – to nie Krysia. To nie jej układ rąk, to nie Krysia […]. Melchior Wańkowicz, Ziele na kraterze, Warszawa 1983. 8 Halt! (niem.) – Stój! 9 Raus! (niem.) – Wyjść!; tu: Odejść!
Wskazówka do rozwiązania — opracowanie serwisu
Temat 1 – sposoby wykorzystania władzy absolutnej: 1. Zestaw hierarchie wartości Ramzesa i Horusa: trwałość państwa, siłę i dyscyplinę porównaj z pokojem, litością oraz poprawą losu poddanych. 2. Pokaż, jak Ramzes używa nieograniczonej władzy do utrzymania porządku, a Horus zamierza cofnąć represje, obniżyć ciężary i naprawić krzywdy osobiste. 3. Przeanalizuj kolejność odrzucania edyktów przez umierającego Horusa oraz ironię finału, w którym przypadek niweczy plan reform. 4. Wniosek połącz z mottem noweli: ludzkie zamiary, także sprawiedliwe, pozostają kruche wobec porządku świata i nieprzewidywalności losu. Temat 2 – matki doświadczone cierpieniem dzieci: 1. Ustal wspólny problem sceny z panią Rollison w III części Dziadów i fragmentu Ziela na kraterze Melchiora Wańkowicza: macierzyństwo wystawione na próbę przez przemoc historii. 2. W Dziadach przeanalizuj bezradność niewidomej matki, jej walkę o więzionego syna oraz okrucieństwo i obłudę aparatu władzy. 3. U Wańkowicza pokaż osobisty wymiar straty, pamięć o córce i sposób, w jaki rodzinne świadectwo ocala jednostkowy los. 4. Porównaj język emocji, obraz więzi i funkcję świadectwa; zakończ wnioskiem o miłości, która nie chroni przed cierpieniem, ale sprzeciwia się zapomnieniu.
Odpowiedź lub przykład realizacji

Ta część materiału nie zawiera osobnej odpowiedzi wzorcowej.

Klucz i zasady oceniania
Temat 1. Jak można wykorzystać władzę absolutną? Interpretując fragmenty noweli Bolesława Prusa Z legend dawnego Egiptu, porównaj Ramzesa jako władcę z jego następcą – Horusem. Uwzględnij wartości ważne dla bohaterów oraz przesłanie utworu. I. ROZWINIĘCIE TEMATU (maksymalnie 25 punktów) Punktacja 1. Wstępne rozpoznanie całości, np.: 0–2 a. paraboliczność (kostium historyczny), b. akcja – ważenie się losów władców, c. narrator wszechwiedzący, oceniający bohaterów, d. bohaterowie skontrastowani ze sobą, e. refleksje na temat ludzkiego losu, historii, istoty władzy. 2. Ramzes jako władca, np.: 0–9 a. stary, doświadczony, b. potężny, silny, gardzący słabością, c. niebojący się śmierci, d. wymagający od siebie, e. władca despotyczny / swój autorytet opiera na strachu, bezwzględnym posłuszeństwie, f. realizuje ideę silnego państwa, g. bezwzględnie karze zagrażających państwu (Berenika, Jetron, Zefora, jeńcy), h. uciska lud podatkami, bezwzględny wobec niewolników, i. prowadzi wojny, j. wroga traktuje jako czynnik jednoczący państwo, k. uznaje państwo za najwyższą wartość, l. zależy mu na ciągłości władzy, m. przekazuje młodemu władcy nieograniczone prawo decydowania, n. podporządkowuje własne dobro (życie) racji państwowej, o. przezwycięża chorobę i pozostaje przy władzy. 3. Horus jako (niedoszły) władca, np.: 0–9 a. młody, niedoświadczony, b. szlachetny, idealista, c. łagodny, współczujący, d. pragnie złagodzić despotyzm, e. zamierza zawrzeć pokój, potępia wojny, f. chce polepszyć los ludu i niewolników, chce złagodzić wyzysk, g. jest przeciwny okrucieństwu, h. opowiada się za sprawiedliwymi sądami, i. wierzy, że łagodność nie osłabi państwa, j. przede wszystkim chce wynagrodzić krzywdy swoich bliskich, k. ważna jest dla niego miłość, szczęście ukochanej, l. dobro poddanych stawia na równi z własnym dobrem, m. czuje dumę z bycia władcą, n. śmierć niweczy jego plany. 4. Przesłanie utworu, np.: 0–2 a. uniwersalny charakter utworu (ponadczasowość), b. refleksje na temat ludzkiego losu (znikomość ludzkich dążeń i celów, bezradność wobec przeznaczenia, daremność wysiłków jednostek realizujących ideały etyczne i społeczne), c. refleksje na temat historii (zwycięstwo siły nad dążeniem do dobra i szczęścia w dziejach ludzkości), d. refleksje na temat istoty władzy (władza silna, absolutna – despotyzm złagodzony w imię dobra poddanych; idea skuteczności władzy – idea pogodzenia dobra państwa ze szczęściem jednostki). 5. Podsumowanie 0–3 pełne, np.: odpowiedź na pytanie postawione w temacie, dostrzeżenie podobieństwa sytuacji bohaterów (odpowiedzialność wynikająca z posiadania absolutnej władzy) oraz istotnej różnicy między ukazanymi w utworze modelami władzy, ideami, wartościami; (3) częściowe, np.: odpowiedź na pytanie postawione w temacie, dostrzeżenie istotnej różnicy między ukazanymi w utworze modelami władzy, ideami, wartościami; (2) próba podsumowania, np.: dostrzeżenie istotnej różnicy między ukazanymi w utworze modelami władzy, ideami, wartościami. (1) Temat 2. Analizując fragmenty III części Dziadów Adama Mickiewicza oraz Ziela na kraterze Melchiora Wańkowicza, porównaj ukazane w nich sytuacje i postawy matek. W interpretacji wykorzystaj znajomość dramatu Adama Mickiewicza. I. ROZWINIĘCIE TEMATU (maksymalnie 25 punktów) 1. Zasada zestawienia tekstów, np.: 0–2 a. matki poszukujące dzieci, b. matki dzieci walczących o wolność ojczyzny, c. matki podejmujące ryzyko, ukazane w sytuacji zagrożenia życia, d. matki cierpiące. Dziady cz. III 2. Sytuacja przedstawiona we fragmencie, np.: 0–4 a. okres zaborów, b. spiski przeciwko carowi, c. czas prześladowania młodzieży, d. spotkanie towarzyskie w gabinecie Senatora (muzyka, goście), e. wizyta Rollisonowej u Senatora w związku z aresztowaniem syna, f. sytuacja matki (wdowieństwo, bieda, kalectwo), g. obłuda i cynizm Senatora. 3. Postawa pani Rollison, np.: 0–5 a. przepełniona miłością do syna / dumna z syna, b. wiedziona macierzyńskim instynktem (słyszy głos syna), c. cierpi z powodu aresztowania syna (płacze), d. chce mu pomóc, e. odważna (udaje się do Senatora), f. zdeterminowana, błaga Senatora o litość, g. pełna nadziei (ufa w sprawiedliwość, dobroć Senatora) / łatwowierna, h. bezsilna / bezradna. Ziele na kraterze 4. Sytuacja przedstawiona we fragmencie, np.: 0–4 a. II wojna światowa / okupacja niemiecka, b. klęska powstania warszawskiego, c. matka pomaga w ewakuacji ocalałych mieszkańców, d. matka szuka w opustoszałej Warszawie córki, e. wspomina pożegnanie z córką, f. znajduje się w sytuacji zagrożenia życia, g. zachowanie niemieckich oficerów. 5. Postawa matki Krystyny, np.: 0–5 a. kocha córkę, b. pełna nadziei, że znajdzie córkę żywą, c. silna psychicznie (uczestniczy w ekshumacjach), d. zdeterminowana (robi wszystko, by dowiedzieć się prawdy o córce), e. odważna, nie boi się gróźb niemieckich żołnierzy, ignoruje szyderstwa, f. odczuwa zawód i ulgę (nie odnalazła córki). 6. Funkcjonalne wykorzystanie znajomości dramatu Adama Mickiewicza. 0–2 7. Podsumowanie 0–3 pełne: wskazanie podobieństw i różnicy sytuacji i postaw; (3) częściowe: wskazanie podobieństwa i różnicy sytuacji i postaw; (2) próba podsumowania: wskazanie podobieństwa lub różnicy sytuacji i postaw. (1) II. KOMPOZYCJA (maksymalnie 5 punktów) Kompozycję wypracowania ocenia się wtedy, gdy przyznane zostały punkty za rozwinięcie tematu. – podporządkowana zamysłowi funkcjonalnemu wobec tematu, spójna wewnętrznie; przejrzysta i logiczna; pełna konsekwencja w układzie graficznym; 5 p. – uporządkowana wobec przyjętego kryterium, spójna; graficzne wyodrębnienie głównych części; 3 p. – wskazująca na podjęcie próby porządkowania myśli, na ogół spójna. 1 p. Uwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów. III. STYL (maksymalnie 5 punktów) – jasny, żywy, swobodny, zgodny z zastosowaną formą wypowiedzi, urozmaicona leksyka; 5 p. – zgodny z zastosowana formą wypowiedzi, na ogół jasny, wystarczająca leksyka; 3 p. – na ogół komunikatywny, dopuszczalne schematy językowe. 1 p. Uwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów. IV. JĘZYK (maksymalnie 12 punktów) – język w całej pracy komunikatywny, poprawna, urozmaicona składnia, poprawne: słownictwo, frazeologia, fleksja; 12 p. – język w całej pracy komunikatywny, poprawne: składnia, słownictwo, frazeologia i fleksja; 9 p. – język w całej pracy komunikatywny, poprawna fleksja, w większości poprawne: składnia, słownictwo, frazeologia; 6 p. – język w pracy komunikatywny mimo błędów składniowych, leksykalnych (słownictwo i frazeologia), fleksyjnych; 3 p. – język w pracy komunikatywny mimo błędów fleksyjnych, licznych błędów składniowych, leksykalnych. 1 p. Uwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów. V. ZAPIS (maksymalnie 3 punkty) – bezbłędna ortografia, poprawna interpunkcja (nieliczne błędy); 3 p. – poprawna ortografia (nieliczne błędy II stopnia), na ogół poprawna interpunkcja; 2 p. – poprawna ortografia (nieliczne błędy różnego stopnia), interpunkcja niezakłócająca komunikacji (mimo różnych błędów). 1 p. Uwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów. VI. SZCZEGÓLNE WALORY PRACY 0–4
Wymagania podstawy programowej
Temat 1. Jak można wykorzystać władzę absolutną? Interpretując fragmenty noweli matek. W interpretacji wykorzystaj znajomość dramatu Adama Mickiewicza.

Pozostałe tematy wypracowań

Zadanie 14

maj 2014podstawowy50 pkt
Temat 1. Żołnierskie emocje bohaterów Potopu Henryka Sienkiewicza. Na podstawie przytoczonego fragmentu powieści omów stany emocjonalne, zachowania i sytuacje ukazanych w nim postaci. POTOP (fragment) Pan Andrzej stał przed nim w świetle świecznika. Książęce powieki poczęły się otwierać leniwie, nagle otworzyły się zupełnie i jakoby płomień przeleciał mu przez twarz. Lecz trwało to przez oka mgnienie, po czym znów zamknął oczy. – Jeśliś jest duch, nie boję się ciebie – rzekł – ale przepadnij! – Przyjechałem z pismem od hetmana – odpowiedział Kmicic. Bogusław począł czytać, a gdy skończył, dziwne światła błysnęły mu w oczach. – Dobrze! – wyrzekł – dość marudztwa!... Jutro bitwa... A żeś to nie bał się tu przyjechać?... – Przyjechałem z prośbą do waszej książęcej mości... – Proszę! Możesz liczyć, że dla ciebie wszystko uczynię... Jakaż to prośba? – Jest tu schwytany żołnierz, jeden z tych, którzy mi pomagali waszą książęcą mość porwać. Ja dawałem rozkazy, on działał jako ślepe instrumentum5. Tego żołnierza zechciej wasza książęca mość na wolność wypuścić. Bogusław pomyślał chwilę. – Panie kawalerze – rzekł – namyślam się, czyś lepszy żołnierz, czyż też bezczelniejszy suplikant6... – Ja tego człowieka darmo od waszej książęcej mości nie chcę. – A co mi za niego dajesz? – Samego siebie. – Widzisz, panie Kmicic, siła razy chodziłem na niedźwiedzia z oszczepem, nie dlatego, żem musiał, ale z ochoty. Lubię, gdy mi jakowe niebezpieczeństwo grozi, bo mi się życie mniej kuczy7. Owóż i twoją zemstę jako uciechę sobie zostawuję, ile że ci przyznać muszę, żeś z takowych niedźwiedzi, co to same strzelca szukają. – Wasza książęca mość – rzekł Kmicic – za małe miłosierdzie często Bóg wielkie grzechy odpuszcza. Nikt z nas nie wie, kiedy mu przed sądem Chrystusowym stanąć przyjdzie. – Dosyć! – przerwał książę. – Ja też sobie psalmy mimo febry komponuję, żeby jakowąś zasługę mieć przed Panem, a potrzebowałbymli predykanta8, to bym swego zawołał... Waść nie umiesz prosić dość pokornie i na manowce leziesz... Ja ci sam podam sposób: uderz jutro w bitwie na pana Sapiehę, a ja pojutrze tego gemajna9 wypuszczę i tobie winy przebaczę... Zdradziłeś Radziwiłłów, zdradźże Sapiehę… – Wasza książęca mość! – zakrzyknął Kmicic, składając wprawdzie ręce jak do prośby, ale z twarzą przez gniew zmienioną. – To prosisz, a grozisz?... – rzekł Bogusław – kark zginasz, a diabeł ci zza kołnierza zęby do mnie szczerzy?... To pycha ci z ócz błyska, a w gębie grzmi jak w chmurze? Czołem do radziwiłłowskich nóg przy prośbie, mopanku!... Łbem o podłogę bić! wówczas ci odpowiem!... 5 Instrumentum (z jęz. łac.) – tu: urządzenie służące do wykonania danej czynności, zadania; narzędzie. 6 Suplikant (z jęz. łac.) – błagający; dawniej osoba wnosząca prośbę. 7 Kuczyć się – przykrzyć się, nudzić się. 8 Predykant (z jęz. łac.) – kaznodzieja protestancki. 9 Gemajn (z jęz. niem.) – żołnierz w wojsku polskim w XVII i XVIII wieku. Twarz pana Andrzeja blada była jak chusta, ręką pociągnął po mokrym czole, po oczach, po twarzy i odrzekł tak przerywanym głosem, jak gdyby febra, na którą cierpiał książę, nagle rzuciła się na niego. – Jeżeli wasza książęca mość tego starego żołnierza mi wypuści... to... ja... waszej książęcej mości... paść do... nóg... gotów... Zadowolenie błysnęło w Bogusławowych oczach. Wroga upokorzył, dumny kark zgiął. Lepszego pokarmu nie mógł dać zemście i nienawiści. – Przy świadkach! przy ludziach! Przez otwarte drzwi weszło kilkunastu dworzan, Polaków i cudzoziemców. Za nimi poczęli wchodzić oficerowie. – Mości panowie! – rzekł książę – oto pan Kmicic, chorąży orszański i poseł od pana Sapiehy, ma mnie o łaskę prosić i chce wszystkich waszmościów mieć za świadków!... Kmicic zatoczył się jak pijany, jęknął i padł do nóg Bogusławowych. A książę wyciągnął je umyślnie tak, że koniec jego rajtarskiego buta dotykał czoła rycerza. Upłynęło pół godziny, godzina. – Mości pułkowniku, powstań waszmość! – rzekł grzecznie oficer. Kmicic popatrzył na niego błędnie. – Głowbicz... – rzekł, poznając oficera. – Mam rozkaz – odparł Głowbicz – związać waszej mości ręce i wyprowadzić za Janów. Na czas to wiązanie, później odjedziesz wasza mość wolno... Dlatego proszę waszej mości nie stawiać oporu... – Wiąż! – odrzekł Kmicic. Oficer wyprowadził go z komnaty i wiódł piechotą przez Janów. Za czym szli jeszcze z godzinę. Po drodze przyłączyło się kilku jezdnych. Orszak minął brzeźniak i znalazł się w pustym polu, na którym ujrzał pan Andrzej oddział lekkiej polskiej chorągwi Bogusławowej. Żołnierze stali szeregiem w kwadrat, w środku był majdan, na nim dwóch tylko piechurów trzymających konie, ubrane w szleje10, i kilkunastu ludzi z pochodniami. Przy ich blasku ujrzał pan Andrzej pal świeżo zaostrzony, leżący poziomo i przymocowany drugim końcem do grubego pnia drzewa. Kmicica mimo woli dreszcze przeszły. „To dla mnie – pomyślał – końmi mnie każe na pal nawlec... Dla zemsty Sakowicza poświęca!” Lecz mylił się, pal przeznaczony był przede wszystkim dla Soroki. – Soroka... – jęknął wreszcie Kmicic. – Wedle rozkazu! – odpowiedział żołnierz. I znowu nastało milczenie. Cóż mieli mówić w takiej chwili! Wtem oprawca zbliżył się do niego. – No, stary – rzekł – czas na cię. – A prosto nawłóczcie! – Nie bój się. Soroka nie bał się, ale gdy uczuł na sobie ramię oprawcy, począł sapać szybko i głośno, nareszcie rzekł: – Ot! – rzekł – żołnierski los, za trzydzieści lat służby... Nu, czas to czas! Drugi oprawca zbliżył się i poczęto go rozbierać. Nastała chwila ciszy. Pochodnie drżały w rękach trzymających je ludzi. Wszystkim uczyniło się straszno. 10 Szleja (z jęz. czes.) – rodzaj uprzęży. Wtem pomruk zerwał się wśród otaczających majdan szeregów i stawał się coraz głośniejszy. Żołnierz nie kat. Sam zadaje śmierć, lecz widoku męki nie lubi. – Milczeć! – krzyknął Głowbicz. Pomruk zmienił się w gwar głośny, w którym brzmiały pojedyncze słowa: „diabli!”, „pioruny!”, „pogańska służba!...” Nagle Kmicic krzyknął tak, jakby jego samego na pal nawłóczono: – Stój!! Oprawcy wstrzymali się mimo woli. Wszystkie oczy zwróciły się na Kmicica. – Żołnierze! – krzyknął pan Andrzej. – Książę Bogusław zdrajca przeciw królowi i Rzeczypospolitej! Was otoczono i jutro w pień wycięci będziecie! Zdrajcy służycie! Przeciw ojczyźnie służycie! Ale kto służbę porzuci, zdrajcę porzuci, temu przebaczenie królewskie, przebaczenie hetmańskie!... Wybierajcie! Śmierć i hańba albo nagroda jutro! I kłąb ludzi bezładny ruszył z miejsca, potem wyciągnął się w długiego węża. – Soroka! – rzekł Kmicic. – Wedle rozkazu! – ozwał się obok głos wachmistrza. Kmicic nie mówił nic więcej, tylko wyciągnąwszy rękę, wsparł dłoń na głowie wachmistrza – jakby się chciał przekonać, czy jedzie obok. Żołnierz przycisnął w milczeniu tę dłoń do ust. Wtem ozwał się Głowbicz z drugiego boku: – Wasza miłość! dawnom to chciał uczynić, co teraz czynię. – Nie pożałujecie! – Całe życie będę waszej miłości wdzięczny! – Słuchaj, Głowbicz, czemu to książę was wysłał, nie cudzoziemski regiment, na egzekucję? – Bo chciał waszą miłość przy Polakach pohańbić. Na podstawie: Henryk Sienkiewicz, Potop, Warszawa 1987. Temat 2. Na podstawie fragmentu Wesela Stanisława Wyspiańskiego porównaj poglądy Poety i Gospodarza na temat poezji narodowej oraz przedstaw sądy bohaterów o Polakach. WESELE Akt I, Scena 24 POETA, GOSPODARZ POETA Taki mi się snuje dramat groźny, szumny, posuwisty jak polonez; gdzieś z kazamat11 jęk i zgrzyt, i wichrów świsty. – Marzę przy tym wichrów graniu o jakimś wielkim kochaniu. Bohater w zbrojej, skalisty, ktoś, jakoby złom granitu, rycerz z czoła, ktoś ze szczytu w grze uczucia, chłop „qui amat”12, przy tym historia wesoła, a ogromnie przez to smutna. 11 Kazamaty – forteczne lochy. 12 Qui amat (z jęz. łac.) – który kocha; w IV serii Poezyj K. Tetmajera znajdował się cykl wierszy pt. Qui amant, czyli: którzy kochają. GOSPODARZ To tak w każdym z nas coś woła: jakaś historia wesoła, a ogromnie przez to smutna. POETA A wszystko bajka wierutna. Wyraźnie się w oczy wciska, zbroją świeci, zbroją łyska postać dawna, coraz bliska, dawny rycerz w pełnej zbroi, co niczego się nie lęka, chyba widma zbrodni swojej, a serce mu z bólów pęka, a on, z takim sercem w zbroi, zaklęty, u źródła stoi i do mętów studni patrzy, i przegląda się we studni. A gdy wody czerpnie ręką, to mu woda się zabrudni. A pragnienie zdroju męką, więc mętów czerpa ze studni; u źródła, jakby zaklęty: taki jakiś polski święty. GOSPODARZ Dramatyczne, bardzo pięknie – u nas wszystko dramatyczne, w wielkiej skali, niebotyczne – a jak taki heros jęknie, to po całej Polsce jęczy, to po wszystkich borach szumi, to po wszystkich górach brzęczy, ale kto tam to zrozumi. POETA Dramatyczny, rycerz błędny, ale pan, pan pierwszorzędny: w zamczysku sam, osmętniały, a zamek opustoszały, i ten lud nasz, taki prosty, u stóp zamku, u stóp dworu, i ten pan, pełen poloru, i ten lud prosty, rubaszny, i ten hart rycerski, śmiały, i gniew boski gromki, straszny. GOSPODARZ Tak się w każdym z nas coś burzy, na taką się burzę zbiera, tak w nas ciska piorunami, dziwnymi wre postaciami: dawnym strojem, dawnym krojem, a ze sercem zawsze swojem; to dawność tak z nami walczy. Coraz pamięć się zaciera – – – tak się w każdym z nas coś zbiera. POETA Duch się w każdym poniewiera, że czasami dech zapiera; tak by gdzieś het gnało, gnało, tak by się nam serce śmiało do ogromnych, wielkich rzeczy, a tu pospolitość skrzeczy, a tu pospolitość tłoczy, włazi w usta, uszy, oczy; duch się w każdym poniewiera i chciałby się wydrzeć, skoczyć, ręce po pas w krwi ubroczyć, ramię rozpostrzeć szeroko, wielkie skrzydła porozwijać, lecieć, a nie dać się mijać; a tu pospolitość niska włazi w usta, ucho, oko; – – daleko, co było z bliska – serce zaryte głęboko, gdzieś pod czwartą głębną skibą, że swego serca nie dostać. GOSPODARZ Tak się orze, tak się zwala rok w rok, w każdym pokoleniu; raz wraz dusza się odsłania, raz wraz wielkość się wyłania i raz wraz grąży się w cieniu. Raz wraz wstaje wielka postać, że ino jej skrzydeł dostać, rok w rok w każdym pokoleniu i raz wraz przepada, gaśnie, jakby czas jej przepaść właśnie. – Każden ogień swój zapala, każden swoją świętość święci... POETA My jesteśmy jak przeklęci, że nas mara, dziwo nęci, wytwór tęsknej wyobraźni serce bierze, zmysły draźni; że nam oczy zaszły mgłami; pieścimy się jeno snami, a to, co tu nas otacza, zdolność nasza przeinacza: w oczach naszych chłop urasta do potęgi króla Piasta! GOSPODARZ A bo chłop i ma coś z Piasta, coś z tych królów Piastów – wiele! – Już lat dziesięć pośród siedzę, sąsiadujemy o miedzę. Kiedy sieje, orze, miele, taka godność, takie wzięcie; co czyni, to czyni święcie; godność, rozwaga, pojęcie. A jak modli się w kościele, taka godność, to przejęcie; bardzo wiele, wiele z Piasta; chłop potęgą jest i basta. [1901] Stanisław Wyspiański, Wesele, Wrocław 1984.
Wskazówka do rozwiązania — opracowanie serwisu
Temat 1 – żołnierskie emocje w Potopie: 1. Uporządkuj sytuację spotkania Kmicica z Bogusławem Radziwiłłem i nazwij cele obu bohaterów. 2. Przeanalizuj lęk, zaskoczenie, dumę, gniew i pragnienie odwetu, zawsze łącząc emocję z gestem, wypowiedzią albo decyzją postaci. 3. Pokaż, jak Kmicic opanowuje uczucia, aby ratować towarzysza, oraz jak Bogusław wykorzystuje przewagę i pozory uprzejmości. 4. Zakończ wnioskiem o związku żołnierskiego honoru, lojalności i odwagi z kontrolowaniem emocji w sytuacji zagrożenia. Temat 2 – poglądy na poezję narodową w Weselu: 1. Odtwórz wizję Poety: monumentalny dramat historyczny, rycerski bohater, patos, groza i fascynacja dawną wielkością. 2. Pokaż odpowiedź Gospodarza, który łączy artystyczne marzenie z oceną narodowego charakteru i doświadczeniem chłopów. 3. Porównaj sądy bohaterów o Polakach: zdolność do uniesienia, skłonność do mitologizowania przeszłości oraz trudność przejścia od słów do czynu. 4. Wniosek powinien wyjaśniać, czy poezja narodowa mobilizuje wspólnotę, czy utrwala efektowne, lecz bezsilne wyobrażenia.
Odpowiedź lub przykład realizacji

Ta część materiału nie zawiera osobnej odpowiedzi wzorcowej.

Klucz i zasady oceniania
Temat 1. Żołnierskie emocje bohaterów Potopu Henryka Sienkiewicza. Na podstawie przytoczonego fragmentu powieści omów stany emocjonalne, zachowania i sytuacje ukazanych w nim postaci. I. ROZWINIĘCIE TEMATU (można uzyskać maksymalnie 25 punktów) Punktacja 1. Wstępne rozpoznanie, np.: 0-2 a) scena po uwięzieniu Soroki, b) Kmicic z misją w siedzibie wroga, c) Kmicic jako poseł Sapiehy i obrońca Soroki, d) spotkanie przeciwników. 2. Bogusław Radziwiłł – stany emocjonalne, zachowania, sytuacja, np.: 0-6 a) Książę Bogusław Radziwiłł – postać historyczna, b) zdrajca ojczyzny, c) cyniczna gra, d) żądza zemsty (satysfakcja), e) fiasko jako skutek zaślepienia klęską, f) upokarzanie osobistego wroga (Kmicica), g) odwaga, potrzeba ryzyka, silnych emocji, h) konsekwencja w podstępnych planach (mimo osłabienia chorobą), i) niecenienie wartości – ojczyzna, prawda, j) wyrachowanie, przebiegłość (brak zasad moralnych), k) pycha. 3. Andrzej Kmicic – stany emocjonalne, zachowania, sytuacja, np.: 0-6 a) Andrzej Kmicic – pułkownik, chorąży orszański, b) patriota, c) opanowanie (mimo gniewu), d) pragnienie uwolnienia wachmistrza (swojego żołnierza), e) gotowość do poświęcenia, f) zdolność do wielkich uczuć, g) połączenie odwagi i szlachetnych porywów serca h) żołnierska duma, i) rycerskie cnoty w służbie ojczyźnie, j) wiarygodność dowódcy, k) zdolności oratorskie, l) wskazywanie innym zagrożeń służby u zdrajcy (w sytuacji zagrożenia własnego życia), ł) ratując z osobistych powodów Sorokę, służy ojczyźnie (nakłania wojsko do odważnych czynów). 4. Wachmistrz Soroka – stany emocjonalne, zachowania, sytuacja, np.: 0-4 a) wachmistrz, żołnierz Kmicica, b) całkowicie oddany swojemu panu, Rozwiązania zadań i schemat punktowania – poziom podstawowy c) skazanie na śmierć, d) gotowość na śmierć, e) trwoga przed okrucieństwem, bólem, f) żołnierski los – niewola, wyrok, wygrana, g) cenienie Kmicica, h) wdzięczność, i) radość (wewnętrzna, tylko w spojrzeniu) z ocalenia. 5. Wojsko (chorągiew) – stany emocjonalne, zachowania, sytuacja, np.: 0-4 a) żołnierze – chorągiew służąca Bogusławowi (szlachta polska), b) związanie przysięgą – służba Bogusławowi Radziwiłłowi, który okazał się zdrajcą, c) wykonywanie rozkazu – aresztowanie Kmicica, przebieg egzekucji Soroki, d) posłuchanie namowy Kmicica do wierności ojczyźnie, e) gotowość do walki z wrogiem ojczyzny, f) poczucie wolności w służbie królowi, g) bunt w słusznej sprawie. 6. Podsumowanie 0-3 pełne: dostrzeżenie, że postępowanie bohaterów ma związek z sytuacją wojenną, ale również wynika z ich usposobienia. Narracja o emocjach dopełnia charakterystykę bohaterów. Analizowanie stanów emocjonalnych postaci Sienkiewicza pozwala na ich zróżnicowanie, podział na zdrajców i obrońców ojczyzny, ludzi dobrych i złych. (3) częściowe: dostrzeżenie, że postępowanie bohaterów ma związek z sytuacją wojenną, ale również wynika z ich usposobienia. Narracja o emocjach dopełnia charakterystykę bohaterów. (2) próba podsumowania: dostrzeżenie, że postępowanie bohaterów ma związek z sytuacją wojenną, ale również wynika z ich usposobienia. (1) Temat 2. Na podstawie fragmentu Wesela Stanisława Wyspiańskiego porównaj poglądy Poety i Gospodarza na temat poezji narodowej oraz przedstaw sądy bohaterów o Polakach. 1. Wstępne rozpoznanie, np.: (2) a) przedstawienie uczestników dialogu (reprezentanci inteligencji, jeden mieszka w mieście, a drugi na wsi), b) wesele inteligenta z chłopką (Lucjana Rydla z Jadwigą z Mikołajczyków), c) czas i miejsce akcji – dom weselny (Bronowice pod Krakowem/dom W. Tetmajera), listopad 1900 r., d) zróżnicowane poglądy bohaterów na temat poezji/Polaków. 2. Poglądy Poety na temat poezji narodowej, np.: (5) a) marzy o wielkim dramacie (monumentalnym/romantycznym), poezja powinna: b) podejmować ważne tematy (np. cierpienie/miłość/bohaterskie czyny), c) kreować bohaterów: herosów, rycerzy, d) być spełnieniem marzeń i pragnień, e) pobudzać do działania, f) łączyć różne kategorie estetyczne (komizm z tragizmem), g) kreować bohaterów kierujących się emocjami, Rozwiązania zadań i schemat punktowania – poziom podstawowy h) być poetycka/baśniowa/fatalistyczna, i) ukazywać przeciwieństwa. 3. Poglądy Gospodarza na temat poezji narodowej, np.: (3) a) krytykuje dramatyczność/monumentalizm, poezja powinna: b) wyrażać prawdziwe uczucia, c) odzwierciedlać życie, d) łączyć smutek z radością, e) być zrozumiała. 4. Sądy Poety o Polakach, np.: (6) a) rozchwiani emocjonalnie, b) pogrążeni w marazmie/bierni, c) ograniczeni przez „pospolitość”, d) uśpieni, e) pragną wielkich czynów/marzą o zbrojnym powstaniu, f) marzą o podmiotowości, g) marzyciele, fantaści, h) oderwani od rzeczywistości, i) ciąży na nich fatum. 5. Sądy Gospodarza o Polakach, np.: (6) a) skłonni do przeżywania dramatów, b) emocjonalni, c) porywczy, d) rozwarstwieni/podzieleni, e) skłonni do przesady, patosu, monumentalizmu, f) rozpamiętują tragedie narodowe, g) tradycjonaliści/zapatrzeni w przeszłość, h) przekonani o swojej wyjątkowości, i) wyznają różne wartości/ideały/„świętości”, j) bohaterowie narodowi są skazani na klęską, k) kolejne pokolenia popełniają te same błędy, l) chłopi to ważna siła społeczna. 6. Podsumowanie (3) pełne: uwzględnia podobieństwa i różnice dotyczące poglądów bohaterów na temat poezji narodowej; uogólnia sądy bohaterów o Polakach. (3) częściowe: uwzględnia podobieństwa lub różnice dotyczące poglądów bohaterów na temat poezji narodowej; uogólnia sądy bohaterów o Polakach. (2) próba podsumowania: formułuje uogólnienie dotyczące podobieństwa lub różnicy w poglądach bohaterów na temat poezji narodowej lub uogólnia sądy bohaterów o Polakach. (1) Rozwiązania zadań i schemat punktowania – poziom podstawowy II. KOMPOZYCJA (maksymalnie 5 punktów) Kompozycję wypracowania ocenia się wtedy, gdy przyznane zostały punkty za rozwinięcie tematu. – podporządkowana zamysłowi funkcjonalnemu wobec tematu, spójna wewnętrznie; przejrzysta i logiczna; pełna konsekwencja w układzie graficznym; 5 p. – uporządkowana wobec przyjętego kryterium, spójna; graficzne wyodrębnienie głównych części; 3 p. – wskazująca na podjęcie próby porządkowania myśli, na ogół spójna. 1 p. Uwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów. III. STYL (maksymalnie 5 punktów) – jasny, żywy, swobodny, zgodny z zastosowaną formą wypowiedzi, urozmaicona leksyka; 5 p. – zgodny z zastosowana formą wypowiedzi, na ogół jasny, wystarczająca leksyka; 3 p. – na ogół komunikatywny, dopuszczalne schematy językowe. 1 p. Uwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów. IV. JĘZYK (maksymalnie 12 punktów) – język w całej pracy komunikatywny, poprawna, urozmaicona składnia, poprawne: słownictwo, frazeologia, fleksja; 12 p. – język w całej pracy komunikatywny, poprawne: składnia, słownictwo, frazeologia i fleksja; 9 p. – język w całej pracy komunikatywny, poprawna fleksja, w większości poprawne: składnia, słownictwo, frazeologia; 6 p. – język w pracy komunikatywny mimo błędów składniowych, leksykalnych (słownictwo i frazeologia), fleksyjnych; 3 p. – język w pracy komunikatywny mimo błędów fleksyjnych, licznych błędów składniowych, leksykalnych. 1 p. Uwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów. V. ZAPIS (maksymalnie 3 punkty) – bezbłędna ortografia, poprawna interpunkcja (nieliczne błędy); 3 p. – poprawna ortografia (nieliczne błędy II stopnia), na ogół poprawna interpunkcja; 2 p. – poprawna ortografia (nieliczne błędy różnego stopnia), interpunkcja niezakłócająca komunikacji (mimo różnych błędów). 1 p. Uwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów. VI. SZCZEGÓLNE WALORY PRACY 0–4 p.
Wymagania podstawy programowej
Umiejętność sprawdzana według klucza CKE: Temat 1. Żołnierskie emocje bohaterów Potopu Henryka Sienkiewicza. Na podstawie przytoczonego fragmentu powieści omów stany emocjonalne, zachowania i sytuacje ukazanych w nim postaci. I. ROZWINIĘCIE TEMATU (można uzyskać maksymalnie 25 punktów) Punktacja 1. Wstępne rozpoznanie, np.: 0-2 a) scena po uwięzieniu Soroki, b) Kmicic z misją w siedzibie wroga, c) Kmicic jako poseł Sapiehy i obrońca Soroki, d) spotkanie przeciwników. 2. Bogusław Radziwiłł – stany emocjonalne, zachowania, sytuacja, np.: 0-6 a) Książę Bogusław Radziwiłł – postać historyczna, b) zdrajca ojczyzny, c) cyniczna gra, d) żądza zemsty (satysfakcja), e) fiasko jako skutek zaślepienia klęską, f) upokarzanie osobistego wroga (Kmicica), g) odwaga, potrzeba ryzyka, silnych emocji, h) konsekwencja w podstępnych planach (mimo osłabienia chorobą), i) niecenienie wartości – ojczyzna, prawda, j) wyrachowanie, przebiegłość (brak zasad moralnych), k) pycha. 3. Andrzej Kmicic – stany emocjonalne, zachowania, sytuacja, np.: 0-6 a) Andrzej Kmicic – pułkownik, chorąży orszański, b) patriota, c) opanowanie (mimo gniewu), d) pragnienie uwolnienia wachmistrza (swojego żołnierza), e) gotowość do poświęcenia, f) zdolność do wielkich uc

Pozostałe tematy wypracowań

Zadanie 16

sierpień 2012podstawowy50 pkt
Temat 1. Poeta i jego miejsce w świecie. Co na ten temat mówią Jan Kochanowski w Pieśni XXIV i Tadeusz Różewicz w wierszu Poeta w czasie pisania? PIEŚŃ XXIV Niezwykłym i nie leda piórem opatrzony Polecę precz, poeta, ze dwojej złożony Natury: ani ja już przebywać na ziemi Więcej będę; a więtszy nad zazdrość, ludnemi Miasty wzgardzę. On, w równym szcześciu urodzony, On ja3, jako mię zowiesz, wielce ulubiony Mój Myszkowski4, nie umrę ani mię czarnymi Styks niewesoła zamknie odnogami swymi. Już mi skóra chropawa padnie na goleni, Już mi w ptaka białego wierzch się głowy mieni; Po palcach wszędy nowe piórka się puszczają, A z ramion sążeniste skrzydła wyrastają. Terazże, nad Ikara prędszy przeważnego, Puste brzegi nawiedzę Bosfora hucznego I Syrty Cyrynejskie5, Muzom poświęcony Ptak6, i pola zabiegłe za zimne Tryjony7. O mnie Moskwa i będą wiedzieć Tatarowie, I róznego mieszkańcy świata Anglikowie; Mnie Niemiec i waleczny Hiszpan, mnie poznają, Którzy głęboki strumień Tybrowy pijają8. Niech przy próznym pogrzebie żadne narzekanie, Żaden lament nie będzie ani uskarżanie: Świec i dzwonów zaniechaj, i mar drogo słanych, I głosem żałobliwym żołtarzów9 śpiewanych! Jan Kochanowski, Poezje, Warszawa 1993 3 On ja – drugi ja, taki sam jak ja. 4 Piotr Myszkowski – biskup krakowski, podkanclerzy koronny, humanista, przyjaciel i protektor Jana Kochanowskiego. 5 Syrty Cyrenejskie – zatoki przy północnych brzegach Afryki. 6 Muzom poświęcony ptak – łabędź. 7 Tryjony – okolice dalekiej Północy. 8 Którzy … strumień Tybrowy pijają – Rzymianie, Włosi. 9 Żołtarzów – psalmów, pieśni pogrzebowych. POETA W CZASIE PISANIA Poeta w czasie pisania to człowiek odwrócony tyłem do świata do nieporządku rzeczywistości Poeta w czasie pisania jest bezbronny łatwo go wtedy zaskoczyć ośmieszyć przestraszyć wynurzył się wyszedł ze świata zwierzęcego na wędrownych piaskach widać ślady jego ptasich nóżek z oddali dochodzą jeszcze głosy słowa ziarnisty śmiech kobiet ale nie wolno mu spojrzeć za siebie wyrzucony na powierzchnię pusty poniewiera się po mieszkaniu zakrywa twarz na której maluje się zdumienie błąka uśmiech jeszcze nie potrafi odpowiadać na najprostsze pytania słyszał oddech wieczności przyspieszony nieregularny listopad 1979 Tadeusz Różewicz, Na powierzchni poematu i w środku, Warszawa 1998 Temat 2. Analizując fragment noweli Bolesława Prusa Kamizelka, zwróć uwagę na postawę narratora wobec przedmiotów i ludzi oraz jego rolę w budowaniu refleksji o świecie. Niektórzy ludzie mają pociąg do zbierania osobliwości kosztowniejszych lub mniej kosztownych, na jakie kogo stać. Ja także posiadam zbiorek, lecz skromny, jak zwykle w początkach. Jest tam mój dramat, który pisałem jeszcze w gimnazjum na lekcjach języka łacińskiego... Jest kilka zasuszonych kwiatów, które trzeba będzie zastąpić nowymi, jest... Zdaje się, że nie ma nic więcej oprócz pewnej bardzo starej i zniszczonej kamizelki. Oto ona. Przód spłowiały, a tył przetarty. Dużo plam, brak guzików, na brzegu dziurka, wypalona zapewne papierosem. Ale najciekawsze w niej są ściągacze. Ten, na którym znajduje się sprzączka, jest skrócony i przyszyty do kamizelki wcale nie po krawiecku, a ten drugi, prawie na całej długości, jest pokłuty zębami sprzączki. Patrząc na to, od razu domyślasz się, że właściciel odzienia zapewne co dzień chudnął i wreszcie dosięgnął tego stopnia, na którym kamizelka przestaje być niezbędną, ale natomiast okazuje się bardzo potrzebnym zapięty pod szyję frak z magazynu pogrzebowego. Wyznaję, że dziś chętnie odstąpiłbym komu ten szmat sukna, który mi robi trochę kłopotu. Szaf na zbiory jeszcze nie mam, a nie chciałbym znowu trzymać chorej kamizelczyny między własnymi rzeczami. Był jednak czas, żem ją kupił za cenę znakomicie wyższą od wartości, a dałbym nawet i drożej, gdyby umiano się targować. Człowiek miewa w życiu takie chwile, że lubi otaczać się przedmiotami, które przypominają smutek. Smutek ten nie gnieździł się u mnie, ale w mieszkaniu bliskich sąsiadów. Z okna mogłem co dzień spoglądać do wnętrza ich pokoiku. Jeszcze w kwietniu było ich troje: pan, pani i mała służąca, która sypiała, o ile wiem, na kuferku za szafą. Szafa była ciemnowiśniowa. W lipcu, jeżeli mnie pamięć nie zwodzi, zostało ich tylko dwoje: pani i pan, bo służąca przeniosła się do takich państwa, którzy płacili jej trzy ruble na rok i co dzień gotowali obiady. W październiku została już tylko – pani, sama jedna. To jest niezupełnie sama, ponieważ w pokoju znajdowało się jeszcze dużo sprzętów: dwa łóżka, stół, szafa... Ale na początku listopada sprzedano z licytacji niepotrzebne rzeczy, a przy pani ze wszystkich pamiątek po mężu została tylko kamizelka, którą obecnie posiadam. Lecz w końcu listopada pewnego dnia pani zawołała do pustego mieszkania handlarza starzyzny i sprzedała mu swój parasol za dwa złote i kamizelkę po mężu za czterdzieści groszy. Potem zamknęła mieszkanie na klucz, powoli przeszła dziedziniec, w bramie oddała klucz stróżowi, chwilę popatrzyła w swoje niegdyś okno, na które padały drobne płatki śniegu, i – znikła za bramą. Na dziedzińcu został handlarz starzyzny. Podniósł do góry wielki kołnierz kapoty, pod pachę wetknął dopiero co kupiony parasol i owinąwszy w kamizelkę ręce czerwone z zimna, mruczał: – Handel, panowie... handel!... Zawołałem go. [...] – Co chcesz za kamizelkę? – spytałem. [...] – Da wielmożny pan... rubelka! – odparł, roztaczając mi przed oczyma towar w taki sposób, ażeby okazać wszystkie jego zalety. – Dam ci pół rubla. – Pół rubla?... taky ubjór?... To nie może być! – mówił handlarz. […] – Kamizelka jest warta pięćdziesiąt groszy, a ja daję pół rubla. – Pół rubla?... Niech będzie już pół rubla!... – westchnął, wpychając mi kamizelkę w ręce. – Niech będzie moja strata, byle ja z gęby nie robił... ten wjatr!... I wskazał ręką na okno, za którym kłębił się tuman śniegu. Gdym sięgnął po pieniądze, handlarz, widocznie coś przypomniawszy sobie, wyrwał mi jeszcze raz kamizelkę i począł szybko rewidować jej kieszonki. – Czegóż ty tam szukasz? – Możem co zostawił w kieszeni, nie pamiętam! – odparł najnaturalniejszym tonem, a zwracając mi nabytek, dodał: – Niech jaśnie pan dołoży choć dziesiątkę!... – No, bywaj zdrów! – rzekłem, otwierając drzwi. – Upadam do nóg!... Mam jeszcze w domu bardzo porządne futro... I jeszcze zza progu, wytknąwszy głowę, zapytał: – A może wielmożny pan każe przynieść serki owczych?... W parę minut znowu wołał na podwórzu: „Handel! handel!...” – a gdym stanął w oknie, ukłonił mi się z przyjacielskim uśmiechem. Śnieg zaczął tak mocno padać, że prawie zmierzchło się. Położyłem kamizelkę na stole i począłem marzyć to o pani, która wyszła za bramę nie wiadomo dokąd, to o mieszkaniu stojącym pustką obok mego, to znowu o właścicielu kamizelki, nad którym coraz gęstsza warstwa śniegu narasta... Jeszcze trzy miesiące temu słyszałem, jak w pogodny dzień wrześniowy rozmawiali ze sobą. W maju pani raz nawet – nuciła jakąś piosenkę, on śmiał się, czytając „Kuriera Świątecznego”. A dziś... [...] Dziś patrząc na starą kamizelkę, widzę, że nad jej ściągaczami pracowały dwie osoby. Pan – co dzień posuwał sprzączkę, ażeby uspokoić żonę, a pani co dzień – skracała pasek, aby mężowi dodać otuchy. „Czy znowu zejdą się kiedy oboje, ażeby powiedzieć sobie cały sekret o kamizelce?...” – myślałem, patrząc na niebo. Nieba prawie już nie było nad ziemią. Padał tylko śnieg gęsty i zimny, że nawet w grobach marzły ludzkie popioły. Któż jednak powie, że za tymi chmurami nie ma słońca?... Bolesław Prus, Kamizelka, Warszawa 1969
Wskazówka do rozwiązania — opracowanie serwisu
Temat 1 – poeta i jego miejsce w świecie: 1. Ustal kontrast między Pieśnią XXIV Jana Kochanowskiego a Poetą w czasie pisania Tadeusza Różewicza: pewność nieśmiertelnej sławy zderza się ze współczesnym, odheroizowanym doświadczeniem twórcy. 2. U Kochanowskiego przeanalizuj horacjański motyw przemiany w ptaka, lot ponad granicami, dumę poety i przekonanie o trwaniu w dziele. 3. U Różewicza pokaż zwyczajność aktu pisania, skupienie na pracy języka, samotność albo niepewność roli poety. 4. Porównaj ton, autoportret i relację twórcy ze wspólnotą; zakończ wnioskiem o zmianie kulturowego statusu poety. Temat 2 – narrator Kamizelki: 1. Przeanalizuj kolekcjonerską pasję narratora oraz sposób, w jaki zniszczony przedmiot uruchamia opowieść o dawnych właścicielach. 2. Pokaż uważność wobec śladów codzienności, empatię połączoną z dyskretnym dystansem i stopniowe rekonstruowanie historii małżeństwa. 3. Wyjaśnij symbolikę ściągaczy kamizelki jako dwóch przeciwnych gestów miłości, które podtrzymują nadzieję chorego i jego żony. 4. Zakończ wnioskiem, że narrator przekształca niepozorny przedmiot w świadectwo czułości oraz obronę sensu w świecie cierpienia.
Odpowiedź lub przykład realizacji

Ta część materiału nie zawiera osobnej odpowiedzi wzorcowej.

Klucz i zasady oceniania
Temat 1. Poeta i jego miejsce w świecie. Co na ten temat mówią Jan Kochanowski w Pieśni XXIV i Tadeusz Różewicz w wierszu Poeta w czasie pisania? I ROZWINIĘCIE TEMATU (można uzyskać maksymalnie 25 punktów) Punktacja 1. Wstępne rozpoznanie utworów, np.: 0-2 a. rozpoznanie autorów: poeta dawny – poeta współczesny, b. poeta o samym sobie – 1 os. (Kochanowski); poeta o poetach – 3 os. (Różewicz) c. liryka bezpośrednia (Kochanowski) – liryka pośrednia (Różewicz), d. refleksje o kondycji poety. Poeta 0-10 2. J. Kochanowski Pieśń XXIV (0-5) np.: a. podwójna natura (człowiek i poeta), b. talent (nie leda piórem opatrzony), c. wyjątkowość od urodzenia (talent jako dar natury), d. świadomość wielkości, e. dystans do świata i ludzkich namiętności, f. marzyciel, człowiek unoszący się ponad ziemią (motyw ikaryjski), g. metamorfoza (poeta-ptak), h. wybranek muz, muzom poświęcony (motyw łabędzia), i. projektuje sobie sławę, przewiduje ją, j. erudyta i znawca kultury antycznej. 3. Tadeusz Różewicz Poeta w czasie pisania (0-5) np.: a. wyalienowanie, wyobcowanie, b. zamknięcie w sobie, c. zapatrzenie w świat wewnętrzny, d. zwykłość, śmiertelność, e. bezbronność, f. zdumienie światem, g. walka z ograniczeniami, h. samotność, i. nieprzystosowanie, j. nieumiejętność odnalezienia miejsca w świecie, k. podobieństwo do Orfeusza (ale nie wolno mu spojrzeć za siebie), l. niepewność swojej wielkości. Miejsce poety w świecie 0-8 4. J. Kochanowski Pieśń XXIV (0-4) np.: a. tworzenie wielkich dzieł, b. nieśmiertelność przez twórczość (motyw non omnis moriar), c. życie w pamięci pokoleń, Kryteria oceniania odpowiedzi – poziom podstawowy d. międzynarodowa sława (O mnie Moskwa i będą wiedzieć Tatarowie … Anglikowie), e. samotność, alienacja (ludnemi/Miasty wzgardzę), f. rola poety - zapewnienie ciągłości tradycji, kultury, g. świadomość roli własnej twórczości (konkretyzacja). 5. Tadeusz Różewicz Poeta w czasie pisania (0-4) np.: a. poszukiwanie odpowiedzi na najprostsze pytania (niepokój egzystencjalny), b. próba odnalezienia porządku, c. wyrażanie różnorodnych emocji (zdumienie, uśmiech), d. dychotomiczna wizja świata (świat rzeczywisty – stanowi zagrożenie; świat poetycki – tajemniczy, zdumiewający), e. zagubienie, f. świadomość przemijania (słyszał oddech wieczności), g. refleksja o roli poety w ogóle (uniwersalizacja). 6. Wykorzystanie kontekstów interpretacyjnych (np. historycznoliterackiego, kulturowego) 0-2 7. Podsumowanie 0-3 pełne: np. uogólnienie kilku różnic (np. niezwykłość – zwyczajność; talent – nieporadność; panowanie nad światem – zagubienie, nieśmiertelność – przemijanie) w spojrzeniu na kondycję poety i jego rolę w rzeczywistości; interpretacja wymowy wierszy w kontekście epok. (3) częściowe: np. dostrzeżenie po jednej różnicy w obrazie poety i jego kondycji. (2) próba podsumowania: np. dostrzeżenie różnicy w obrazie poety lub jego kondycji. (1) Temat 2. Analizując fragment noweli Kamizelka, zwróć uwagę na postawę narratora wobec przedmiotów i ludzi oraz jego rolę w budowaniu refleksji o świecie. ROZWINIĘCIE TEMATU (można uzyskać maksymalnie 25 punktów) Punktacja 1. Wstępne rozpoznanie, np.: 0-1 a. fragmenty prozy realistycznej (pozytywistycznej), b. sceneria codziennego życia XIX w., c. narracja pierwszoosobowa, subiektywna, d. kamizelka jako motyw przewodni noweli. 2. Kreacja narratora, np.: 0-7 a. jeden z bohaterów, b. lokator czynszowej kamienicy, c. skłonny do refleksji, d. obserwator zdarzeń, e. samotny, f. zainteresowany życiem małżeństwa, g. dobrze sytuowany, h. ma świadomość przemijania, i. wykształcony (uczył się łaciny). 3. Postawa narratora wobec przedmiotów, np.: 0-6 a. traktuje przedmioty jak osobliwości, b. w przedmiotach dostrzega losy i uczucia ludzi, c. kolekcjonerstwo jest sposobem zatrzymania czasu, d. przedmioty są źródłem wspomnień, Kryteria oceniania odpowiedzi – poziom podstawowy e. interpretuje szczegóły wyglądu przedmiotów, f. nie przywiązuje wagi do pieniędzy (przepłaca za przedmiot mający wartość niematerialną), g. poprzez kamizelkę czuje więź z bohaterami, h. zmienia stosunek do kamizelki (na początku miała dla niego wartość, następnie chce się jej pozbyć, określa jako kamizelczynę, szmat sukna). 4. Postawa narratora wobec ludzi, np.: 0-5 a. zainteresowanie, b. życzliwość, c. przywiązuje się do obserwowanych ludzi (odczuwa brak sąsiadów), d. sąsiedzi żyją w jego wspomnieniach, e. asertywny wobec handlarza/umie się targować. 5. Rola narratora w budowaniu refleksji o świecie, np.: 0-3 a. dostrzeganie w jednostkowych losach prawd uniwersalnych, b. zadawanie pytań filozoficznych, egzystencjalnych etc., c. zgłębianie ludzkiej psychiki, d. wyrażanie refleksji o świecie, e. w zjawiskach codziennych dostrzeganie znaków transcendencji, f. łączenie świadomości smutku świata z nadzieją. 6. Podsumowanie, np.: 0-3 pełne, np. wskazuje elementy postawy narratora wobec przedmiotów i ludzi oraz określa jego rolę w budowaniu refleksji o świecie (3) częściowe, np. wskazuje istotny element postawy narratora wobec przedmiotów i ludzi lub określa jego rolę w budowaniu refleksji o świecie. (2) próba podsumowania, np. wskazuje istotny element postawy narratora wobec przedmiotów lub ludzi. (1) II. KOMPOZYCJA (maksymalnie 5 punktów) Kompozycję wypracowania ocenia się wtedy, gdy przyznane zostały punkty za rozwinięcie tematu. – podporządkowana zamysłowi funkcjonalnemu wobec tematu, spójna wewnętrznie; przejrzysta i logiczna; pełna konsekwencja w układzie graficznym; 5 p. – uporządkowana wobec przyjętego kryterium, spójna; graficzne wyodrębnienie głównych części; 3 p. – wskazująca na podjęcie próby porządkowania myśli, na ogół spójna. 1 p. Uwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów. III. STYL (maksymalnie 5 punktów) – jasny, żywy, swobodny, zgodny z zastosowaną formą wypowiedzi, urozmaicona leksyka; 5 p. – zgodny z zastosowana formą wypowiedzi, na ogół jasny, wystarczająca leksyka; 3 p. – na ogół komunikatywny, dopuszczalne schematy językowe. 1 p. Uwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów. IV. JĘZYK (maksymalnie 12 punktów) – język w całej pracy komunikatywny, poprawna, urozmaicona składnia, poprawne: słownictwo, frazeologia, fleksja; 12 p. – język w całej pracy komunikatywny, poprawne: składnia, słownictwo, frazeologia i fleksja; 9 p. – język w całej pracy komunikatywny, poprawna fleksja, w większości poprawne: składnia, słownictwo, frazeologia; 6 p. Kryteria oceniania odpowiedzi – poziom podstawowy – język w pracy komunikatywny mimo błędów składniowych, leksykalnych (słownictwo i frazeologia), fleksyjnych; 3 p. – język w pracy komunikatywny mimo błędów fleksyjnych, licznych błędów składniowych, leksykalnych. 1 p. Uwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów. V. ZAPIS (maksymalnie 3 punkty) – bezbłędna ortografia, poprawna interpunkcja (nieliczne błędy); 3 p. – poprawna ortografia (nieliczne błędy II stopnia), na ogół poprawna interpunkcja; 2 p. – poprawna ortografia (nieliczne błędy różnego stopnia), interpunkcja niezakłócająca komunikacji (mimo różnych błędów). 1 p. Uwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów. VI. SZCZEGÓLNE WALORY PRACY 0–4 p.
Wymagania podstawy programowej
j. nieumiejętność odnalezienia miejsca w świecie, a. tworzenie wielkich dzieł, 6. Wykorzystanie kontekstów interpretacyjnych (np. historycznoliterackiego, spojrzeniu na kondycję poety i jego rolę w rzeczywistości; interpretacja wymowy wierszy e. interpretuje szczegóły wyglądu przedmiotów,

Pozostałe tematy wypracowań

Zadanie 1

czerwiec 2012rozszerzony40 pkt
Temat 1. Porównaj sposób ukazania dziecięcych przeżyć i doświadczeń we fragmentach utworów Marcela Prousta W stronę Swanna i Jerzego Pilcha Cud czasu ujemnego. Zwróć uwagę na kreacje bohaterów i sytuacje, w których zostali przedstawieni. W STRONĘ SWANNA (fragment) W Combray codziennie pod wieczór, na długo zanim miałem się położyć do łóżka i pędzić bezsenne godziny z dala od matki i babki, sypialnia moja stawała się stałym i bolesnym punktem moich myśli. Aby mnie rozerwać w owe wieczory, gdy miałem minę zbyt żałosną, dano mi latarnię magiczną1, którą przed obiadem zakładano na lampę. Na kształt dawnych architektów i szklarzy z epoki gotyku, latarnia ta zmieniała nieprzejrzystość ścian w nieuchwytne iryzacje2, w nadprzyrodzone, wielobarwne zjawy, w których legendy malowały się niby w drgającym i ulotnym witrażu. Ale smutek mój wzrastał jedynie, bo już sama zmiana oświetlenia wystarczała, aby we mnie zniszczyć przyzwyczajenie do mojego pokoju, dzięki któremu to przyzwyczajeniu poza męką chodzenia spać stał mi się on znośny. Teraz nie poznawałem go już, czułem się w nim niespokojny niby w pokoju hotelowym lub w szwajcarskim domku, gdzie bym się znalazł po raz pierwszy, wysiadłszy z pociągu. Trzęsąc się na swoim koniu Golo3, pełen okropnych zamiarów, wynurzał się z trójkątnego lasku, pokrywającego aksamitną zielenią zbocze, i posuwał się podskakując ku zamkowi biednej Genowefy Brabanckiej4. Zamek ów ścięty był linią krzywą, będącą niczym innym, jak tylko owalem ramy, którą wsuwało się w rowek latarni. Było to skrzydło zamku, przed nim zaś rozciągała się błoń, gdzie marzyła Genowefa, strojna w błękitny pasek. Zamek i błoń były żółte; zanim je jeszcze ujrzałem, znałem ich kolor; wcześniej bowiem niż szkło latarni złocistobrązowy dźwięk nazwy Brabantu objawił mi się nieomylnie. Golo zatrzymywał się chwilę, aby melancholijnie słuchać komentarza czytanego przez moją cioteczną babkę (dla uproszczenia będę nazywał ją ciotką), tak jakby go rozumiał doskonale, dostrajając do objaśnień tekstu swoją pozę z powolnością niepozbawioną majestatu; po czym oddalał się tym samym nierównym krokiem. I nic nie mogło powstrzymać jego powolnej wędrówki. [...] Niewątpliwie miały dla mnie urok owe lśniące projekcje, które zdawały się wyłaniać z przeszłości Merowingów5 i snuły dokoła mnie tak dawne odblaski historii. Ale nie umiem powiedzieć, jak nieswojo działało na mnie to wkroczenie tajemnicy i piękności w pokój, który zdołałem wypełnić swoim j a tak, iż nie więcej zwracałem uwagę na niego niż na samego siebie. Skoro ustało zniewalające działanie nawyku, zaczynałem myśleć, czuć – rzeczy tak smutne... Marcel Proust W poszukiwaniu straconego czasu, t. I W stronę Swanna, [tłum. Tadeusz Żeleński (Boy)], Warszawa 1979 CUD CZASU UJEMNEGO (fragment) Cud ponadświetlnej prędkości, cud czasu ujemnego, to był zaledwie wstęp do cudów, powietrzna bieżnia, nadprzyrodzone przęsło łączące Biblię z kinem. Nieraz zresztą obywało się bez panicznego lotu na złamanie karku. Zależało, który ksiądz miał kazanie. [...] Dziś już zresztą wszystko jedno, rozlegała się końcowa pieśń, Marteczka Katechetka, co jak nikt umiała opowiadać o stworzeniu świata, otwierała drzwi Domu Zborowego6 i gnaliśmy z Jerzykiem na złamanie karku do kina. „Udziel nam pokoju / W te dni pełne znoju – darliśmy się jak opętani – Duchu Święty oświeć nas, / Drogę do Jezusa wskaż!” – 1 latarnia magiczna – prosty aparat projekcyjny rzutujący obraz ze szklanych przezroczy. 2 iryzacja – zjawisko optyczne polegające na powstawaniu tęczowych barw. 3 Golo – zarządca, który fałszywie oskarżył Genowefę Brabancką o zdradę. 4 Genowefa Brabancka – legendarna bohaterka żyjąca w V w., święta, patronka Francji i Paryża. 5 Merowingowie – dynastia panująca w królestwie Franków od V do VIII wieku. 6 Dom Zborowy (zbór) – dom modlitwy, świątynia protestancka. śpiewaliśmy na całe gardła i biegnąc jak szybkobiegacze, ostrożnie nieśliśmy zarazem w sercach kruchą jak płomień nadzieję, iż stary Pilch, bileter i operator w jednej osobie, znów będzie w sztok pijany i zamiast bajek puści coś dla dorosłych. [...] Byliśmy z Jerzykiem, pomimo szczenięcego wieku żądni prawdziwie męskich przeżyć, cudów z krwi i kości. Gdy operator Pilch (do samobójstwa pozostają mu trzy lata) puszczał w alkoholowym widzie pełnometrażowe fabuły, gdy na ekranie pojawiali się z krwi i kości ludzie – biblijne opowieści ze szkółki niedzielnej nabierały życia. Ach, nie o to idzie, że wyobrażaliśmy sobie na przykład Adama i Ewę w nęcących cielesnościach Burta Lancastera i Giny Lollobrigidy.7 [...] Nie o obraz wszak szło, lecz o duszę. Otóż nie tylko biegli w Piśmie ewangelicy wiedzą, że w Księdze Rodzaju o miłości pomiędzy Adamem i Ewą nie ma ani słowa. Oni oczywiście nie mieli specjalnego wyboru, a miłość, co nie ma wyboru, przeważnie jest trudna, ale nawet o tej ewentualnie trudnej miłości nie ma w Biblii mowy. Najpierw był On, Adam, potem była Ona (w raju bezimienna), potem byli razem w niewinności, potem skosztowali zakazanego owocu, stracili niewinność, ale utrata niewinności nie oznaczała zdobycia wiedzy miłosnej (przeciwnie, zaczęli się wstydzić, kochankowie się nie wstydzą), potem zostali wygnani z raju, potem, jak jest powiedziane w rozdziale IV Księgi Rodzaju, „Adam poznał Ewę”, i tyle. Zero uczuć w sumie. Uczucia wzajemnej skłonności spływały na karty Biblii z ekranu kina „Marzenie”, omyłkowo oświetlonego przez starego Pilcha jakąś zakazaną historią. Bo skoro Adam i Ewa stawali się w naszych głowach podobni na przykład do Burta Lancastera i Giny Lollobrigidy, musieli się też oni, podobnie jak ich na wskroś przypadkowe i być może nawet karygodne aktorskie wcielenia, tak samo mieć ku sobie. Nawet jeśli stary Pilch puszczał jakąś ruską ramotę wojenną albo powojenną (np. Odzyskane szczęście Pudowkina), to i tam przeważnie bywały jakieś wątki romansowe, i chociaż Wasyl i Masza to nie było to, co Burt i Gina, jednak i ta socrealistyczna para miała w sobie coś z Adama i Ewy, też coś od prarodziców brała i też im coś dawała. Co? Myśmy z Jerzykiem Cieślarem tego nie wiedzieli, myśmy nie wiedzieli nawet, że nasz szaleńczy bieg z Domu Zborowego do kina „Marzenie” był też w pewnym momencie biegiem od miłosnego abstraktu do miłosnego konkretu, od biblijnej Agape8 do kinematograficznego Erosa. Niby skąd mieliśmy o tym wiedzieć? W księgach biblijnych, cośmy je wtedy w niedzielne przedpołudnia przerabiali, nie było o tym mowy i Katechetka Marteczka tym bardziej na ten temat nie puszczała pary. Listy apostoła Pawła mieliśmy dopiero za ładnych parę lat, na nauce konfirmacyjnej studiować. Jerzy Pilch, Cud czasu ujemnego, z tomu: Bezpowrotnie utracona leworęczność, Warszawa 2008 7 Burt Lancaster, Gina Lollobrigida – gwiazdy kina II połowy XX wieku. 8 Agape – miłość niebiańska, bezwarunkowa miłość Boga do człowieka. Temat 2. Wyjaśnij, w jaki sposób Marcin Świetlicki w wierszu Ładnienie kreuje obraz końca świata. W interpretacji wykorzystaj konteksty literackie. ŁADNIENIE Ładny dzień, żebym spacerowała. Ładne światło, bym ciebie lepiej widział. Ładny dzień nam dzisiaj Bozia dała. Ładny finał. Ładny finał. Najpierw się pojawi ranka na mej dłoni. Tak jak zawsze wszystko jest przeze mnie. Potem cień na chwilę przetnie słońce. I jeszcze jaśniej będzie. I jeszcze boleśniej. Ładnie tu. Ładnie tu u Pana. Niby zima, a słońce mocne pełznie. Ładnie tu. Ładnie tu u Pana. Ładny finał. Ładny finał. Padnie blask. Zaświeci złodziejowi w oczy. Padnie blask. A pijakowi pęknie szklanka. Zboczeniec z drogi zboczy. Padnie blask. Księdzu rozedrze się sutanna. Ładny dzień, żebym spacerowała. Ładne światło, bym ciebie lepiej widział. Ładny dzień nam dzisiaj Bozia dała. Ładny finał. Ładny finał. Ładnie tu. Słońce się rozpada. Popiół lśniący na ziemię spada. Noc jest lśniąca. Ładnie tu u Pana. Bestie rządzą. Bestie rządzą. Ładnie tu. Bestie są dwugłowe, dwujęzyczne i podwójnie płciowe. Mnożą się i pożerają owoce żywota swojego. A potem wzajem pożerają się. Ładnie tu i nawet bestii już tu nie ma. Mrok zanika. Przepaść się rozwiera. Próżnia. Przepaść. Próżnia spada w przepaść. W przepaść bez dna. Przepaść bez dna. Ładny dzień, żebym spacerowała. Ładne światło, bym ciebie lepiej widział. Ładny dzień nam dzisiaj Bozia dała. Ładny finał. Ładny finał. Ładnie tu. Ładnie tu u Pana. A będzie jeszcze ładniej. Jeszcze jaśniej będzie. Potem urodzisz słońce. Potem urodzisz perłę. Marcin Świetlicki, Ładnienie, [w:] Czynny do odwołania, Wołowiec 2001
Wskazówka do rozwiązania — opracowanie serwisu
Temat 1 – dziecięce przeżycia i doświadczenia: 1. Ustal wspólny problem fragmentów W stronę Swanna Marcela Prousta i Cudu czasu ujemnego Jerzego Pilcha: dziecięca wyobraźnia nadaje codziennym sytuacjom ogromną intensywność emocjonalną. 2. U Prousta przeanalizuj lęk przed rozłąką z matką, znaczenie pokoju i latarni magicznej oraz narrację dorosłego rekonstruującego pamięć dziecka. 3. U Pilcha pokaż konkretną sytuację bohatera, jego sposób rozumienia czasu i dorosłych oraz humorystyczny lub nostalgiczny dystans narratora. 4. Porównaj źródła emocji, perspektywę czasową i rolę wyobraźni; zakończ wnioskiem o dzieciństwie jako doświadczeniu realnym, choć inaczej porządkowanym niż świat dorosłych. Temat 2 – koniec świata w Ładnieniu: 1. Postaw tezę o apokalipsie ukazanej językiem pozornie pogodnym, banalnym i estetyzującym, co wzmacnia grozę rozpadu. 2. Przeanalizuj powtórzenia słowa „ładny”, refren, zdrobnienia i kontrast jasnego dnia z raną, bólem, popiołem oraz rządami bestii. 3. Wykorzystaj kontekst biblijnej Apokalipsy i wybranego literackiego obrazu końca świata, wskazując podobieństwa oraz cel przekształcenia tradycji. 4. Zakończ wnioskiem, że oswojony język odsłania zobojętnienie człowieka albo przewrotnie podkreśla niewyrażalność katastrofy.
Odpowiedź lub przykład realizacji

Ta część materiału nie zawiera osobnej odpowiedzi wzorcowej.

Klucz i zasady oceniania
Centralna Komisja Egzaminacyjna EGZAMIN MATURALNY 2012 Kryteria oceniania odpowiedzi CZERWIEC 2012 Kryteria oceniania odpowiedzi – poziom rozszerzony Tworzenie informacji Napisanie własnego tekstu w związku z tekstem literackim zamieszczonym w arkuszu Temat: 1. Porównaj sposób ukazania dziecięcych przeżyć i doświadczeń we fragmentach utworów Marcela Prousta W stronę Swanna i Jerzego Pilcha Cud czasu ujemnego. Zwróć uwagę na kreacje bohaterów i sytuacje, w których zostali przedstawieni. I. ROZWINIĘCIE TEMATU Za rozwinięcie tematu można uzyskać maksymalnie 26 punktów. 1. Przedstawienie zasady zestawienia tekstów, np.: 3 p. a. inicjacja za pośrednictwem świata iluzji (latarnia magiczna – kino), b. narracja w 1. os. (1. fragment – l. poj., 2. fragment – l. mn.), c. subiektywizm, narracja autobiograficzna, d. przywołanie wydarzeń z dzieciństwa, dziecięcy bohater, 2. Przedstawienie kreacji bohaterów, np.: 6 p. W stronę Swanna (0-3) a. nadwrażliwy chłopiec, b. skłonny do smutku i melancholii, c. skoncentrowany na sobie, samotny, d. bierny, zdystansowany wobec rzeczywistości, e. boi się nocy, boleśnie odczuwa oddzielenie od matki i babki (bezsenność), f. zafascynowany obrazami tworzonymi przez latarnię magiczną, Cud czasu ujemnego (0-3) g. zwykli chłopcy w szczenięcym wieku, h. przynależą do społeczności protestanckiej, i. żywi, aktywni, ciekawi świata, j. sprytni, k. zafascynowani kinem, l. kusi ich to, co zakazane (filmy dla dorosłych), m. spragnieni przygód i silnych wrażeń. 3. Określenie przedstawionych sytuacji, np.: 6 p. W stronę Swanna (0-3) a. dokładne określenie miejsca i czasu wydarzeń (Combray, sypialnia, pod wieczór), b. przestrzeń zamknięta, c. ukazanie codziennego zwyczaju – projekcja obrazów (historia Merowingów) połączona z komentarzem czytanym przez ciotkę, d. latarnia jako źródło melancholii, e. magiczne działanie latarni – odrealnienie i dematerializacja otoczenia, f. przeciwstawienie świata znanego, oswojonego tajemniczemu i obcemu światu wyczarowanemu przez latarnię, g. odbieranie iluzji jako zagrożenie dla swojego świata, Cud czasu ujemnego (0-3) h. ukazanie niedzielnego zwyczaju – bieg z Domu Zborowego do kina, i. przenikanie się dwóch sfer – sfery sacrum i profanum, j. elementy sfery sacrum – duchowość, religijne rytuały, Katechetka Marteczka, k. elementy sfery profanum – cielesność, filmy dla dorosłych mówiące o zmysłowej miłości, pijany operator, Kryteria oceniania odpowiedzi – poziom rozszerzony l. symboliczne znaczenia biegu do kina (przejście od biblijnej abstrakcji do życiowego konkretu, od Agape do Erosa, doświadczenie cudu), m. iluzja jako wolność, wtajemniczenie. 4. Określenie sposobów ukazania dziecięcych przeżyć i doświadczeń, np.: 8 p. W stronę Swanna (0-4) a. psychologizm, wnikliwa analiza stanu uczuć i emocji, b. ambiwalencja uczuć (podziw, niepokój i lęk), c. nastrój smutku, melancholii, d. statyczność obrazu, e. szczegółowość opisu (realizm opisu), f. obrazowość, plastyczność obrazu – porównania, epitety, synestezja, g. bogate, wyszukane słownictwo, h. spowolnienie narracji (długie zdania), Cud czasu ujemnego (0-4) i. realizm, j. kino jako dopełnienie Biblii (utożsamianie bohaterów filmowych (aktorów) z postaciami biblijnymi, wypełnienie biblijnych opowieści konkretną treścią), k. projekcja filmowa uzewnętrznieniem dziecięcych pragnień, nadziei, niepokojów, l. dynamizm, m. prosty język, słownictwo potoczne, n. żywość stylu, o. elementy komizmu i ironii. 5. Podsumowanie, np.: dostrzeżenie podobieństw: retrospektywny charakter tekstów, spotkanie bohaterów z wywołującym różnorodne uczucia światem iluzji (kino, latarnia magiczna), dostrzeżenie różnic: latarnia magiczna jako sposób na uświadomienie sobie przez bohatera swojej samotności i obcości w świecie (Proust); kino jako sposób na wprowadzenie w dorosłość i zdobywanie wiedzy o sobie i świecie (Pilch), staranność stylu i bogactwo środków wyrazu (Proust); lekkość stylu, dowcip i elementy języka potocznego (Pilch), 3 p. dostrzeżenie podobieństw i jednej z różnic, 2 p. dostrzeżenie podobieństwa lub różnicy. 1 p. Temat 2. Wyjaśnij, w jaki sposób Marcin Świetlicki w wierszu Ładnienie kreuje obraz końca świata. W interpretacji wykorzystaj konteksty literackie. I. ROZWINIĘCIE TEMATU Za rozwinięcie tematu można uzyskać maksymalnie 26 punktów. 1. Określenie obrazu końca świata, np.: 9 p. znaki a. stygmaty – ranka na otwartej dłoni, b. światło i ciemność – zaćmienie i upadek słońca, c. bestie, czas d. teraźniejszość i proroctwo przyszłości, e. ma charakter uniwersalny – zdarzenia dzieją się „kiedyś”, bohaterowie Kryteria oceniania odpowiedzi – poziom rozszerzony f. kobieta i mężczyzna: g. świadomi nadchodzącego końca świata, h. zwracają się bezpośrednio do Boga, i. godzą się z przeznaczeniem, j. postrzegają apokalipsę w kategoriach estetycznych (ładnie tu…), przebieg i charakter zdarzeń k. apokalipsa ma miejsce w ciągu dnia, l. zniszczenie następuje etapami, m. świat materialny zastępuje próżnia, n. apokalipsa nie jest końcem (Potem urodzisz słońce), zapowiada odnowienie świata, o. ma wymiar indywidualny (jest nią także śmierć), p. cierpienie związane z końcem świata prowadzi do doskonałości (symbolika słońca – odnowienie, zmartwychwstanie; i perły – Nowe Jeruzalem, Królestwo Niebieskie). 2. Określenie sposobu mówienia o apokalipsie, np.: 10 p. a. zapis obserwacji, b. elementy przypowieści (sytuacja liryczna kreowana „gdzieś” i „kiedyś”), c. sytuacja liryczna o dwojakim charakterze – indywidualnym i uniwersalnym, d. wypowiedź częściowo wizjonerska – użycie czasu przyszłego, e. wartościowanie (A będzie jeszcze ładniej), f. ironia i dystans obecne w ocenie świata, g. antynomie/kontrasty, h. rezygnacja z patosu (np. kolokwializmy, zdrobnienia, refren i powtórzenia nadające wypowiedzi charakter piosenki), i. brak emocji, j. dynamika obrazowania, np. hiperbola, k. podkreślenie fazowości zdarzeń, np.: poprzez paralelizmy, l. wykorzystanie grzecznościowego zwrotu (Ładnie tu u Pana) i nadanie mu metaforycznego wymiaru, m. rola anafory - nagromadzenie słów „ładny”, „ładnie – nie”, n. znacząca rola tytułu. 3. Zastosowanie kontekstów interpretacyjnych, np.: 4 p. a. biblijne (np. odniesienie się do Apokalipsy św. Jana, dostrzeżenie podobieństwa do Adama i Ewy), b. literackie (np. teksty J. Kasprowicza, Cz. Miłosza, K. K. Baczyńskiego), c. kulturowe (np. filmowe, malarskie), d. inne (np. filozoficzne). 4. Podsumowanie, np.: paradoksalny obraz apokalipsy – zniszczenie prowadzi do odrodzenia; desakralizacja i reinterpretacja obrazu końca świata; kontrast, dystans i ironia jako podstawowe zabiegi w kreowaniu obrazu apokalipsy; wskazanie różnic lub podobieństw w kreacji apokalipsy w odniesieniu do innych tekstów kultury, 3 p. paradoksalny obraz apokalipsy – zniszczenie prowadzi do odrodzenia; desakralizacja i reinterpretacja obrazu końca świata; kontrasty jako podstawowe zabiegi w kreowaniu obrazu apokalipsy; wskazanie różnicy lub podobieństwa w kreacji apokalipsy w odniesieniu do innych tekstów kultury, 2 p. dostrzeżenie elementów desakralizacji w kreowanym obrazie apokalipsy; dostrzeżenie kontrastu jako podstawowego zabiegu w budowaniu obrazu świata lub próba wskazania odmienności obrazu apokalipsy od utrwalonego w tradycji. 1 p. Kryteria oceniania odpowiedzi – poziom rozszerzony Uwaga: za wieloaspektową interpretację tytułu (np. dostrzeżenie znaczenia antynomii ładnie- nieładnie, interpretacja anagramu: ładnienie – nieładnie-nie w funkcji zaprzeczenia ładu, interpretacja neologizmu: ładnienie oddający proces stawania się) przyznajemy punkty za szczególne walory pracy. II. KOMPOZYCJA (maksymalnie 2 punkty) Kompozycję wypracowania ocenia się wtedy, gdy przyznane zostały punkty za rozwinięcie tematu.  podporządkowana zamysłowi funkcjonalnemu wobec tematu, spójna wewnętrznie, przejrzysta i logiczna; pełna konsekwencja w układzie graficznym; 2 p.  uporządkowana wobec przyjętego kryterium, spójna; graficzne wyodrębnienie głównych części. 1 p. Uwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów. III. STYL (maksymalnie 2 punkty)  jasny, żywy, swobodny, zgodny z zastosowaną formą wypowiedzi; urozmaicona leksyka; 2 p.  zgodny z zastosowaną formą wypowiedzi, na ogół jasny; wystarczająca leksyka. 1 p. Uwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów. IV. JĘZYK (maksymalnie 8 punktów)  język w całej pracy komunikatywny, poprawna, urozmaicona składnia, poprawne: słownictwo, frazeologia, fleksja, 8 p.  język w całej pracy komunikatywny, poprawne: składnia, słownictwo, frazeologia i fleksja, 6 p.  język w całej pracy komunikatywny, poprawna fleksja, w większości poprawne: składnia, słownictwo, frazeologia, 4 p.  język w pracy komunikatywny mimo błędów składniowych, leksykalnych (słownictwo i frazeologia), fleksyjnych, 2 p.  język w pracy komunikatywny mimo błędów fleksyjnych, licznych błędów składniowych, leksykalnych. 1 p. Uwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów. V. ZAPIS (maksymalnie 2 punkty)  bezbłędna ortografia, poprawna interpunkcja (nieliczne błędy), 2 p.  poprawna ortografia (nieliczne błędy różnego stopnia), na ogół poprawna interpunkcja. 1 p. Uwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów. VI. SZCZEGÓLNE WALORY PRACY 0–4 p.
Wymagania podstawy programowej
Tworzenie informacji Napisanie własnego tekstu w związku z tekstem literackim a. psychologizm, wnikliwa analiza stanu uczuć i emocji, świata. W interpretacji wykorzystaj konteksty literackie. 3. Zastosowanie kontekstów interpretacyjnych, np.: 4 p. i reinterpretacja obrazu końca świata; kontrast, dystans i ironia jako podstawowe i reinterpretacja obrazu końca świata; kontrasty jako podstawowe zabiegi Uwaga: za wieloaspektową interpretację tytułu (np. dostrzeżenie znaczenia antynomii ładnie- nieładnie, interpretacja anagramu: ładnienie – nieładnie-nie w funkcji zaprzeczenia ładu,

Pozostałe tematy wypracowań

Zadanie 14

sierpień 2011podstawowy50 pkt
Temat 1. Interpretując Pieśń IX Jana Kochanowskiego i wiersz Nie wierzę w nic Kazimierza Przerwy-Tetmajera, porównaj postawy osób mówiących wobec życia i świata. W interpretacji uwzględnij konteksty epok, w których powstały utwory. PIEŚŃ IX Nie porzucaj nadzieje, Jakoć się kolwiek dzieje: Bo nie już słońce ostatnie zachodzi, A po złej chwili piękny dzień przychodzi. Patrzaj teraz na lasy, Jako prze zimne czasy Wszystkę swą krasę drzewa utraciły, A śniegi pola wysoko przykryły. Po chwili wiosna przyjdzie, Ten śnieg z nienagła zyjdzie, A ziemia, skoro słońce jej zagrzeje, W rozliczne barwy znowu się odzieje. Nic wiecznego na świecie: Radość się z troską plecie, A kiedy jedna weźmie moc nawiętszą, Wtenczas masz ujźrzeć odmianę naprędszą. Ale człowiek zhardzieje, Gdy mu się dobrze dzieje; Więc też, kiedy go Fortuna omyli, Wnet głowę zwiesi i powagę zmyli. Lecz na szczęście wszelakie Serce ma być jednakie; Bo z nas Fortuna w żywe oczy szydzi, To da, to weźmie, jako się jej widzi. Ty nie miej za stracone, Co może być wrócone: Siła Bóg może wywrócić w godzinie; A kto mu kolwiek ufa, nie zaginie. Jan Kochanowski, Pieśń IX, [w:] Wszystek świat widzę, Warszawa 1995. NIE WIERZĘ W NIC Nie wierzę w nic, nie pragnę niczego na świecie, Wstręt mam do wszystkich czynów, drwię z wszelkich zapałów: Posągi moich marzeń strącam z piedestałów I zdruzgotane rzucam w niepamięci śmiecie... A wprzód je depcę z żalu tak dzikim szaleństwem, Jak rzeźbiarz, co chciał zakląć w marmur Afrodytę, Widząc trud swój daremnym, marmury rozbite Depce, plącząc krzyk bólu z śmiechem i przekleństwem. I jedna mi już tylko wiara pozostała: Że konieczność jest wszystkim, wola ludzka niczym – I jedno mi już tylko zostało pragnienie Nirwany, w której istność pogrąża się cała W bezwładności, w omdleniu sennym, tajemniczym I nie czując przechodzi z wolna w nieistnienie. Kazimierz Przerwa-Tetmajer, Nie wierzę w nic, [w:] Antologia liryki Młodej Polski, Wrocław 1990 Temat 2. Jak bohaterowie Lalki Bolesława Prusa postrzegają naturę? Odpowiedz na pytanie, analizując podany fragment powieści. Na podstawie całej powieści wyjaśnij przyczyny takiego widzenia natury. LALKA Szli wąską drogą, która stanowiła granicę dwu lasów: na prawo rosły dęby i buki, na lewo sosny. Między sosnami od czasu do czasu błysnęła czerwona bluzka pani Wąsowskiej albo biała chustka panny Eweliny. W jednym miejscu rozwidlała się droga i Wokulski chciał skręcić, ale panna Izabela zatrzymała go… – Nie, nie – rzekła – tam nie idźmy, bo stracimy z oczu całe towarzystwo, a dla mnie las tylko wtedy jest piękny, kiedy w nim widzę ludzi. W tej chwili na przykład rozumiem go… Niech no pan spojrzy… Prawda, jak ta część jest podobna do ogromnego kościoła?... Te szeregi sosen to kolumny, tam boczna nawa, a tu wielki ołtarz… Widzi pan, widzi pan… Teraz między konarami pokazało się słońce jak w gotyckim oknie… Co za nadzwyczajna rozmaitość widoków! Tu ma pan buduar damski, a te niskie krzaczki to taborety. Nie brak nawet lustra, które zostało po onegdajszym deszczu… A to ulica, prawda?... Trochę krzywa, ale ulica… A tam znowu rynek czy plac… Czy pan widzi to wszystko? – Widzę, o ile mi pani pokazuje – odpowiedział Wokulski z uśmiechem. – Trzeba jednak mieć bardzo poetycką fantazję, ażeby spostrzec te podobieństwa. – Doprawdy?... A ja zawsze myślałam, że jestem uosobioną prozą. – Może być, że jeszcze nie miała pani sposobności odkryć wszystkich swoich zalet – odparł Wokulski, niekontent, że zbliża się do nich panna Felicja. […] – Panna Felicja ma przyjemność w zbieraniu rydzów, ja wolę słuchać wykładu pani o lesie. – Bardzo mi to pochlebia – odpowiedziała, lekko rumieniąc się, panna Izabela – ale jestem pewna, że prędko znudzi pana mój wykład. Bo dla mnie nie zawsze las jest piękny, czasem bywa okropny. Gdybym tu była sama, z pewnością nie widziałabym ulic, kościołów i buduarów. Kiedy jestem sama, las mnie przeraża. Przestaje być dekoracją, a zaczyna być czymś, czego nie rozumiem i czego się boję. Głosy ptaków są jakieś dzikie, czasem podobne do nagłego krzyku boleści, a czasem do śmiechu ze mnie, że weszłam między potwory… Wtedy każde drzewo wydaje mi się istotą żywą, która chce mnie owinąć gałęźmi i udusić; każde ziele w zdradziecki sposób oplątuje mi nogi, ażeby mnie już stąd nie wypuścić… A wszystkiemu temu winien kuzynek Ochocki, który tłumaczył mi, że natura nie jest stworzona dla człowieka… Według jego teorii wszystko żyje i wszystko żyje dla siebie… – Ma rację – szepnął Wokulski. – Jak to, więc i pan w to wierzy? Więc według pana ten las nie jest przeznaczony na pożytek ludziom, ale ma jakieś swoje własne interesa, nie gorsze od naszych… – Widziałem ogromne lasy, w których człowiek ukazywał się raz na kilka lat, a jednak rosły bujniej aniżeli nasze… – Ach, niech pan tak nie mówi!... To jest poniżanie wartości ludzkiej, nawet niezgodne z Pismem Świętym. Bóg oddał przecie ludziom ziemię na mieszkanie, a rośliny i zwierzęta na pożytek… – Krótko mówiąc, według pani natura powinna służyć ludziom, a ludzie klasom uprzywilejowanym i utytułowanym?... Nie, pani. I natura, i ludzie żyją dla siebie, i tylko ci mają prawo władać nimi, którzy posiadają więcej sił i więcej pracują. Siła i praca są jedynymi przywilejami na tym świecie. Niejednokrotnie też tysiącletnie, ale bezwładne drzewa upadają pod ciosami kolonistów – dorobkiewiczów, a pomimo to w naturze nie zachodzi żaden przewrót. Siła i praca, pani, nie tytuł i nie urodzenie… Panna Izabela była rozdrażniona. – Tu może mi pan mówić – rzekła – co pan chce, tu uwierzę we wszystko, bo dokoła widzę tylko pańskich sprzymierzeńców. – Czy oni nigdy nie staną się sprzymierzeńcami pani?... – Nie wiem... może... Tak często teraz słyszę o nich, że kiedyś mogę uwierzyć w ich potęgę. Bolesław Prus, Lalka, Wrocław 1998
Wskazówka do rozwiązania — opracowanie serwisu
Temat 1 – postawy wobec życia i świata: 1. Ustal kontrast między renesansową Pieśnią IX Jana Kochanowskiego a młodopolskim Nie wierzę w nic Kazimierza Przerwy-Tetmajera. 2. U Kochanowskiego przeanalizuj zmienność Fortuny, cykl natury, nakaz zachowania nadziei i stoickiej równowagi. 3. U Tetmajera pokaż utratę wiary w wartości, bezsilność pragnień, znużenie i dekadencką potrzebę nieistnienia. 4. Porównaj ton, obraz przyszłości i możliwości działania; zakończ wnioskiem o kulturowych źródłach ufności albo kryzysu podmiotu. Temat 2 – postrzeganie natury w Lalce: 1. Wyodrębnij spojrzenie Izabeli, która estetyzuje las i rozumie go przez skojarzenia ze sztuką, architekturą oraz towarzyskim widowiskiem. 2. Zestaw je z doświadczeniem Wokulskiego, dla którego natura uruchamia emocje, refleksję o życiu i pragnienie autentycznej bliskości. 3. Odwołując się do całej powieści, połącz te różnice z wychowaniem Izabeli w sztucznym świecie arystokracji i życiowymi doświadczeniami Wokulskiego. 4. Zakończ wnioskiem, że sposób widzenia przyrody ujawnia osobowość bohaterów i głęboki brak porozumienia między nimi.
Odpowiedź lub przykład realizacji

Ta część materiału nie zawiera osobnej odpowiedzi wzorcowej.

Klucz i zasady oceniania
Temat 1. Analizując Pieśń IX Jana Kochanowskiego oraz wiersz Nie wierzę w nic Kazimierza Przerwy-Tetmajera, porównaj postawy osób mówiących wobec życia i świata. W interpretacji uwzględnij konteksty epok, w których powstały utwory. I. ROZWINIĘCIE TEMATU (można uzyskać maksymalnie 25 punktów) punktacja 1. Rozpoznanie zasady zestawienia tekstów, np.: 0-2 a. są wyrazem odmiennych postaw światopoglądowych, b. wyrażają światopogląd epok, w których powstały (renesans, Młoda Polska), c. reprezentują lirykę refleksyjną, d. liryka zwrotu do adresata (Kochanowski), e. liryka wyznania (Tetmajer). Pieśń IX 2. Postawa osoby mówiącej wobec życia i świata, np.: 0-8 a. humanista, b. człowiek dojrzały, doświadczony, c. zachowuje dystans emocjonalny, d. jest przekonany o zmienności Fortuny (losu, szczęścia), e. dostrzega paralelność zmian w przyrodzie i odmian losu ludzkiego, f. jest świadomy podporządkowania świata i człowieka siłom wyższym (Bogu), g. utożsamia się z innymi ludźmi (1 os. l. mn.), h. jako moralizator – perswaduje, doradza, aby: i. nie tracić nadziei w żadnej sytuacji, j. pogodzić się z odmianami losu, k. akceptować świat i jego prawa, l. żyć w harmonii z naturą, m. zaufać Bogu, n. zachować spokój w złych i powściągliwość w dobrych chwilach (serce jednakie), o. zachować optymizm i pogodę ducha, p. żyć godnie. 3. Konteksty filozoficzne i literackie, np.: 0-2 a. stoicyzm, b. humanizm, c. horacjanizm, d. renesansowa koncepcja harmonii między człowiekiem i naturą w Boskim świecie. Wymaga się funkcjonalnego zastosowania terminów. Nie wierzę w nic 4. Postawa osoby mówiącej wobec życia i świata, np.: 0-8 a. dekadent, b. przekonany o bezsilności człowieka wobec przeznaczenia (konieczność jest wszystkim), c. poddany silnym, negatywnym emocjom (żal, gorycz, rozpacz, zwątpienie, szał, furia), d. bezpośrednio ujawnia swoje odczucia: e. nie ma żadnych pragnień, f. odczuwa niechęć do wszelkiego działania, g. gardzi postawą zaangażowaną (drwię z wszelkich zapałów), h. chce zapomnieć o dawnych marzeniach (rzucam w niepamięci śmiecie), i. niszczy swoje ideały z żalu, że im nie sprostał (lub inna trafna interpretacja symbolicznego obrazu niszczenia posągu Afrodyty przez rzeźbiarza), j. nie wierzy we własne możliwości, k. ma poczucie niespełnienia, l. odczuwa bezsens istnienia, m. poddaje się cierpieniu, n. wyrzeka się woli życia, o. odrzuca świat i ludzi, p. marzy o nicości, niebycie (interpretacja Nirwany), q. jest pesymistą. 5. Konteksty filozoficzne i literackie, np.: 0-2 a. schopenhaueryzm (pośrednio – buddyzm), b. dekadentyzm, c. symbolizm, d. modernistyczna koncepcja sztuki i artysty, e. motyw Pigmaliona – przekształcenie mitu. Wymaga się funkcjonalnego zastosowania terminów. 6. Podsumowanie 0-3 pełne, np.: dostrzeżenie podobieństwa (przekonanie, że człowiek nie ma wpływu na swój los) i różnic w postawach życiowych podmiotów mówiących w kontekście światopoglądów epok, w których powstały utwory (optymizm – pesymizm; akceptacja świata – negacja świata; zaufanie Bogu – negacja wszelkich wartości; odwoływanie się do natury – obrazowanie z dziedziny sztuki); (3) częściowe, np.: dostrzeżenie dwóch różnic lub podobieństwa i różnicy w postawach życiowych podmiotów mówiących; , (2) próba podsumowania, np.: dostrzeżenie podobieństwa lub różnicy w postawach życiowych podmiotów mówiących. (1) Temat 2. Jak bohaterowie Lalki Bolesława Prusa postrzegają naturę? Odpowiedz na pytanie, analizując podany fragment powieści. Na podstawie całej powieści wyjaśnij (przedstaw) przyczyny takiego widzenia natury. I. ROZWINIĘCIE TEMATU (można uzyskać maksymalnie 25 punktów) punktacja 1. Wstępne rozpoznanie fragmentu, np.: 0-1 a. spacer towarzystwa po lesie podczas pobytu w majątku prezesowej Zasławskiej, b. kolejna próba Wokulskiego zbliżenia się do panny Izabeli (potrzeba bycia sam na sam, prawienie komplementów), c. dialog bohaterów. 2. Postrzeganie natury przez Izabelę Łęcką, np.: 0-7 a. nie docenia naturalnego piękna dzikiej przyrody, b. dostrzega jej dekoracyjność i docenia ją, c. nie rozumie natury, d. nie stara się jej poznać, e. porównuje las do form architektury, f. przyroda jest dla niej tłem (dekoracją) dla spraw ludzi, g. dostrzega monumentalizm i potęgę natury, h. próbuje ucywilizować przyrodę, oswoić ją, i. mówiąc o naturze, używa patetycznych określeń (wykazuje się poetycką fantazją), j. sytuuje siebie w centrum świata i przyrody (natura jest dla niej), k. dostrzega w naturze dzikość i tajemniczość, l. instynktownie wyczuwa jej autonomiczność i nieprzenikalność, m. nie potrafi być z naturą sam na sam, n. czuje zagrożenie (odczuwa lęk przed dziką i tajemniczą siłą), o. wskazuje na służebną funkcję wobec człowieka usankcjonowaną przez Biblię. 3. Czynniki wpływające na odbiór natury przez pannę Łęcką, np.: 0-4 a. wychowanie – w miejskim środowisku, w salonie, bez kontaktu z naturą, b. rodzaj wrażliwości wykształconej w jej środowisku (w naturze widzi to, co na co dzień – buduar, salon…) c. wykształcenie – podporządkowane potrzebom życia damy z towarzystwa, pomijające wiedzę o naturze i prawach jej rozwoju, d. zamiłowanie do sztuki – kult klasycznego piękna symbolizowanego przez posąg Apolla, e. światopogląd – uformowany przez Biblię i pochodzenie społeczne. 4. Postrzeganie natury przez Stanisława Wokulskiego, np.: 0-6 a. stanowi samoistny, niezależny byt, b. stanowi równorzędny ludzkiemu byt, c. cechuje się stałością odwiecznych praw, d. żyje, e. jest potężna, f. silniejsza od człowieka, g. ulega na krótko, np. człowiekowi, tylko pod wpływem jego wysiłku i pracy, h. bohater szanuje przyrodę i jej prawa, i. rozumie naturę, jest jej sprzymierzeńcem, j. jest przeciwny idei podporządkowania natury ludziom i analogicznie ludzi klasie uprzywilejowanej pod względem urodzenia i tytułów, 5. Czynniki wpływające na odbiór natury przez Wokulskiego, np.: 0-4 a. doświadczenie życiowe – młodość spędzona w syberyjskiej tajdze i górach, podróże po Europie, konieczność pracowania w celu osiągnięcia majątku i pozycji społecznej, b. wiara, że wszystko na świecie żyje dla siebie, a nie w celu podporządkowania sobie innych, c. wykształcenie (wiedza o naturze) – przyrodnik, badacz i znawca praw natury, d. charakter i umysłowość – np. inteligencja, szerokie horyzonty, otwartość, wrażliwość, pracowitość, e. światopogląd – pozytywista, kult pracy i nauki (scjentyzm). 6. Podsumowanie, np.: 0-3 pełne, np.: dostrzeżenie odmiennego spojrzenia bohaterów na przyrodę; wpływu różnych czynników na odbiór natury; związku spojrzenia na naturę z poglądami postaci na temat świata i życia; (3) częściowe, np. dostrzeżenie odmiennego spojrzenia bohaterów na przyrodę; wpływu różnych czynników na odbiór natury; (2) próba podsumowania, np. dostrzeżenie odmiennego spojrzenia bohaterów na przyrodę. (1)
Wymagania podstawy programowej
życia i świata. W interpretacji uwzględnij konteksty epok, w których powstały i. niszczy swoje ideały z żalu, że im nie sprostał (lub inna trafna interpretacja p. marzy o nicości, niebycie (interpretacja Nirwany),

Pozostałe tematy wypracowań

Zadanie 14

czerwiec 2011podstawowy50 pkt
Temat 1. Opisz sytuację, w jakiej został ukazany Mąż we fragmencie Nie-Boskiej komedii Zygmunta Krasińskiego. W kontekście I części dramatu przedstaw przyczyny rodzinnej tragedii bohatera. NIE-BOSKA KOMEDIA CHÓR ZŁYCH DUCHÓW W drogę. W drogę, widma, lećcie ku niemu! – Ty naprzód, ty na czele, cieniu nałożnicy, umarłej wczoraj, odświeżony we mgle i ubrany w kwiaty, dziewico, kochanko poety, naprzód. – W drogę i ty, sławo, stary orle wypchany w piekle, zdjęty z palu, kędy cię strzelec zawiesił w jesieni – leć i roztocz skrzydła, wielkie, białe od słońca, nad głową poety. – Z naszych sklepów wynidź, spróchniały obrazie Edenu, dzieło Belzebuba – dziury zalepiem i rozwiedziemy pokostem – a potem, płótno czarodziejskie, zwiń się w chmurę i leć do poety – wnet się rozwiąż naokoło niego, opasz go skałami i wodami, na przemian nocą i dniem. – Matko naturo, otocz poetę! [...] * Pokój sypialny – lampa nocna stoi na stole i blisko oświeca Męża śpiącego obok Żony. – MĄŻ przez sen Skądże przybywasz, niewidziana, niesłyszana od dawna – jak woda płynie, tak płyną twoje stopy, dwie fale białe – pokój świątobliwy na skroniach twoich – wszystko, com marzył i kochał, zeszło się w tobie. – Przebudza się. Gdzież jestem! – ha, przy żonie – to moja żona. – Wpatruje się w Żonę. DZIEWICA Zdradziłeś mnie. Znika. MĄŻ Przeklęta niech będzie chwila, w której pojąłem kobietę, w której opuściłem kochankę lat młodych, myśl myśli moich, duszę duszy mojej. […] ŻONA Przebudza się Co się stało – czy już dzień – czy powóz zaszedł? – Wszak mamy jechać dzisiaj po różne sprawunki. – MĄŻ Noc głucha – śpij – śpij głęboko. – ŻONA Możeś zasłabł nagle, mój drogi? Wstanę i dam ci eteru. – MĄŻ Zaśnij – […] Wychodzi. * Ogród przy świetle księżyca – za parkanem kościół – MĄŻ Od dnia ślubu mojego spałem snem odrętwiałym, snem żarłoków, snem fabrykanta Niemca przy żonie Niemce – świat cały jakoś zasnął wokoło mnie na podobieństwo moje – jeździłem po krewnych, po doktorach, po sklepach, a że dziecię ma się mi narodzić, myślałem o mamce. – Bije druga na wieży kościoła. Do mnie, państwa moje dawne, zaludnione, żyjące, garnące się pod myśl moją – słuchające natchnień moich – niegdyś odgłos nocnego dzwonu był hasłem waszym. – […] Chodzi i załamuje ręce. DZIEWICA Pójdzieszli za mną, w którykolwiek dzień przylecę po ciebie? – MĄŻ O każdej chwili twoim jestem. – DZIEWICA Pamiętaj. – […] MĄŻ Zostań się – nie rozpraszaj się jako sen. – Jeśliś pięknością nad pięknościami, pomysłem nad wszystkimi myśli, czegóż nie trwasz dłużej od jednego życzenia, od jednej myśli? – Okno otwiera się w przyległym domu. GŁOS KOBIECY Mój drogi, chłód nocy spadnie ci na piersi; wracaj, mój najlepszy, bo mi tęskno samej w tym czarnym, dużym pokoju. – MĄŻ Dobrze – zaraz. – Znikł duch, ale obiecał, że powróci, a wtedy żegnaj mi, ogródku i domku, i ty, stworzona dla ogródka i domku, ale nie dla mnie. * Piękna okolica – wzgórza i lasy – góry w oddali. MĄŻ Tegom żądał, o to przez długie modliłem się lata i nareszcie bliski mojego celu – świat ludzi zostawiłem z tyłu – niechaj sobie tam każda mrówka bieży i bawi się źdźbłem swoim, a kiedy go opuści, niech skacze ze złości lub umiera z żalu. – GŁOS DZIEWICY Tędy – tędy. – Przechodzi. * Góry i przepaście ponad morzem – gęste chmury – burza. – MĄŻ [...] – stoję na tym szczycie, otchłań pode mną i wiatry huczą przeraźliwie. – GŁOS DZIEWICY w oddaleniu Do mnie, mój luby. MĄŻ Jakże już daleko, a ja przesadzić nie zdołam przepaści. – GŁOS w pobliżu Gdzie skrzydła twoje? – MĄŻ Zły duchu, co się natrząsasz ze mnie, gardzę tobą. – [...] DZIEWICA na drugiej stronie przepaści Uwiąż się dłoni mojej i wzleć. – MĄŻ Cóż się dzieje z tobą – kwiaty odrywają się od skroni twoich i padają na ziemię, a jak tylko się jej dotkną, ślizgają się jak jaszczurki, czołgają jak żmije. – DZIEWICA Mój luby! – MĄŻ Przez Boga, suknię wiatr zdarł ci z ramion i rozdarł w szmaty. – DZIEWICA Czemu się ociągasz? MĄŻ Deszcz kapie z włosów – kości nagie wyzierają z łona. – DZIEWICA Obiecałeś – przysięgałeś – MĄŻ Błyskawica zrzenice jej wyżarła. – CHÓR ZŁYCH DUCHÓW Stara, wracaj do piekła – uwiodłaś serce wielkie i dumne, podziw ludzi i siebie samego. – Serce wielkie, idź za lubą twoją. – MĄŻ Boże, czy Ty mnie za to potępisz, żem uwierzył, iż Twoja piękność przenosi o całe niebo piękność tej ziemi – za to, żem ścigał za nią i męczył się dla niej, ażem stał się igrzyskiem szatanów! […] ANIOŁ STRÓŻ ponad morzem Pokój wam, bałwany, uciszcie się. – W tej chwili na głowę dziecięcia twego zlewa się woda święta. – Wracaj do domu i nie grzesz więcej. – Wracaj do domu i kochaj dziecię twoje. – Zygmunt Krasiński, Nie-Boska komedia, Wrocław 1974 Temat 2. Na podstawie wierszy Juliusza Słowackiego i Leopolda Staffa porównaj przedstawione postawy poetów wobec życia, ludzi oraz własnej twórczości. TESTAMENT MÓJ Żyłem z wami, cierpiałem i płakałem z wami, Nigdy mi, kto szlachetny, nie był obojętny, Dziś was rzucam i dalej idę w cień z duchami – A jak gdyby tu szczęście było – idę smętny. Nie zostawiłem tutaj żadnego dziedzica Ani dla mojej lutni, ani dla imienia; – Imię moje tak przeszło jako błyskawica I będzie jak dźwięk pusty trwać przez pokolenia. Lecz wy, coście mnie znali, w podaniach przekażcie, Żem dla ojczyzny sterał moje lata młode; A póki okręt walczył – siedziałem na maszcie, A gdy tonął – z okrętem poszedłem pod wodę… Ale kiedyś – o smętnych losach zadumany Mojej biednej ojczyzny – przyzna, kto szlachetny, Że płaszcz na moim duchu był nie wyżebrany, Lecz świetnościami dawnych moich przodków świetny. Niech przyjaciele moi w nocy się zgromadzą I biedne serce moje spalą w aloesie, I tej, która mi dała to serce, oddadzą – Tak się matkom wypłaca świat, gdy proch odniesie… Niech przyjaciele moi siądą przy pucharze I zapiją mój pogrzeb – oraz własną biedę: Jeżeli będę duchem, to się im pokażę, Jeśli Bóg [mię] uwolni od męki – nie przyjdę… Lecz zaklinam – niech żywi nie tracą nadziei I przed narodem niosą oświaty kaganiec; A kiedy trzeba, na śmierć idą po kolei, Jak kamienie przez Boga rzucane na szaniec!… Co do mnie – ja zostawiam maleńką tu drużbę Tych, co mogli pokochać serce moje dumne; Znać, że srogą spełniłem, twardą bożą służbę I zgodziłem się tu mieć – niepłakaną trumnę. Kto drugi tak bez świata oklasków się zgodzi Iść… taką obojętność, jak ja, mieć dla świata? Być sternikiem duchami napełnionej łodzi, I tak cicho odlecieć, jak duch, gdy odlata? Jednak zostanie po mnie ta siła fatalna, Co mi żywemu na nic… tylko czoło zdobi; Lecz po śmierci was będzie gniotła niewidzialna, Aż was, zjadacze chleba – w aniołów przerobi. 1839/1840 Juliusz Słowacki, Wiersze i poematy. Wybór, Warszawa 1976 ***1 Ostatni z mego pokolenia, Drogich przyjaciół pogrzebałem. Widziałem, jak się życie zmienia, I sam jak życie się zmieniałem. Człowiekam kochał i przyrodę, W przyszłość patrzyłem jasnym okiem, Wielbiłem wolność i swobodę Zbratany z wiatrem i obłokiem. Nie wabił mnie spiżowy pomnik, Rozgłośne trąby, huczne brawa. Zostanie po mnie pusty pokój I małomówna, cicha sława. Leopold Staff, Wybór poezji, BN, 1985 1 Wiersz został opublikowany pośmiertnie w tomie Dziewięć Muz w 1958 roku.
Wskazówka do rozwiązania — opracowanie serwisu
Temat 1 – przyczyny rodzinnej tragedii Męża: 1. Opisz sytuację kuszenia śpiącego Męża przez złe duchy, które wykorzystują obrazy idealnej kochanki, sławy poetyckiej i wyobrażonego Edenu. 2. Pokaż rozdźwięk między codziennością małżeństwa a romantycznym pragnieniem absolutnego piękna i wyjątkowości. 3. W kontekście I części dramatu wyjaśnij porzucenie Marii, jej rozpacz i obłęd oraz wpływ postawy ojca na los Orcia. 4. Zakończ wnioskiem, że tragedię powodują nie tylko siły nadprzyrodzone, lecz przede wszystkim egoizm Męża, niezdolność przyjęcia odpowiedzialności i mylenie życia ze sztuką. Temat 2 – dwie postawy poetów: 1. Ustal zasadę porównania Testamentu mojego Juliusza Słowackiego i wiersza Leopolda Staffa: bilans życia, relacja z ludźmi i ocena sensu własnej twórczości. 2. U Słowackiego przeanalizuj samotność, służbę narodowi, testament skierowany do potomnych i wiarę w pośmiertną moc poezji. 3. U Staffa pokaż perspektywę ostatniego z pokolenia, akceptację przemijania, miłość do ludzi i natury oraz spokojniejszy ton dojrzałego podsumowania. 4. Porównaj patos, samoocenę i stosunek do wspólnoty; zakończ wnioskiem o poezji jako misji albo świadectwie przeżytego życia.
Odpowiedź lub przykład realizacji

Ta część materiału nie zawiera osobnej odpowiedzi wzorcowej.

Klucz i zasady oceniania
Temat 1. Opisz sytuację, w jakiej został ukazany Mąż we fragmencie Nie-Boskiej komedii Zygmunta Krasińskiego. W kontekście I części dramatu przedstaw przyczyny rodzinnej tragedii bohatera. I. ROZWINIĘCIE TEMATU (można uzyskać maksymalnie 25 punktów) punktacja 1. Wstępne rozpoznanie i usytuowanie fragmentu w I części dramatu, np.: 0-2 a. powołanie przez Chór Złych Duchów fałszywych ideałów romantycznych, b. sytuacja po ślubie z Marią, c. spotkanie Męża z Dziewicą (podczas gdy w domu odbywa się chrzest Orcia), d. zdrada, której dopuszcza się bohater, e. obecność świata rzeczywistego i świata fantastycznego. 2. Mąż – prezentacja bohatera, np.: 0-4 a. poeta romantyczny, b. żyje w świecie marzeń i wyobraźni, c. kocha ideał kobiety, który stworzył, d. postępuje niemoralnie, e. czuje się jednostką wybitną, f. gardzi światem i zwykłymi ludźmi, g. skazuje siebie na potępienie. 3. Sytuacja Męża (na podstawie fragmentu), np.: 0-8 a. niedawno poślubiony małżonek i ojciec maleńkiego dziecka, b. przeżywa dramat jako poeta (ażem stał się igrzyskiem szatanów), c. kuszony przez złe duchy, d. poddany pokusom romantycznej kochanki i sławy, e. traktuje małżeństwo jako zdradę ideałów romantycznych, f. podąża za Dziewicą – pozornym wcieleniem ideału romantycznej miłości, g. ulega pokusom poezji (Dziewica-Muza – dzieło szatana), h. ulega pokusom natury (piękna okolica zamienia się w skaliste i groźne urwisko), i. dostrzega swój błąd (Dziewica okazuje się rozkładającym się trupem, a Mąż przeklętym poetą), j. Anioł Stróż wskazuje mu rodzinę jako prawdziwą wartość. 4. Przyczyny tragedii rodzinnej bohatera (na podstawie I części dramatu), np.: 0-8 a. nieumiejętność przezywania rodzinnego szczęścia, b. uleganie własnym pragnieniom i wyobrażeniom, c. niemożność połączenia tego, co boskie, poetyckie, z tym, co ziemskie, ludzkie, d. rozbieżność między zasadami moralnymi a uwodzicielskim pięknem poezji (opuszczenie domu dla (wyobrażonej) Dziewicy), e. dążenie do absolutu, f. egotyzm bohatera, g. konflikt ról: mąż (ojciec rodziny) – romantyczny poeta, h. porzucenie żony i syna – w mniemaniu Męża istot nierozumiejących poezji, i. pragnienie osiągnięcia poetyckiej sławy przyczyną rozkładu małżeństwa, j. obłęd i śmierć Marii, k. zbyt późne zrozumienie przez Męża wartości rodziny. 5. Podsumowanie 0-3 pełne, np.: powinno dotyczyć sytuacji Męża i przyczyn rodzinnej tragedii bohatera oraz ich związku z wymową dramatu; (3) częściowe, np.: powinno dotyczyć sytuacji Męża i przyczyn rodzinnej tragedii bohatera; (2) próba podsumowania, np.: powinna dotyczyć sytuacji Męża lub przyczyn rodzinnej tragedii bohatera. . (1) Temat 2. Na podstawie wierszy Juliusza Słowackiego i Leopolda Staffa porównaj przedstawione w nich postawy poetów wobec życia, ludzi oraz własnej twórczości. I. ROZWINIĘCIE TEMATU (można uzyskać maksymalnie 25 punktów) Punktacja 1. Wstępne rozpoznanie wypowiedzi i zasady zestawienia tekstów, np.: 0-1 a. liryka bezpośrednia, b. utwory będące podsumowaniem życia c. utwory z różnych epok i konwencji. Testament mój 2. Postawa wobec życia, np.: 0-4 a. Poeta stylizuje wypowiedź na testament, b. ocenia swoje życie jako nieszczęśliwe (wypełnione cierpieniem), c. żegna się z życiem w smutku, d. czuje się samotny, e. ma świadomość ulotności ludzkiej egzystencji (Imię moje tak przeszło jako błyskawica), f. nie zostawił po sobie potomka ani naśladowców, g. jest dumny ze swojej służby dla ojczyzny (ma poczucie spełnionego obowiązku), h. czuje się dziedzicem narodowych wartości wyznawanych przez przodków (płaszcz na moim duchu był nie wyżebrany). 3. Postawa wobec ludzi, np.: 0-4 wobec przyjaciół: a. stara się dzielić z ludźmi ich życie (troski, cierpienie), b. ceni przyjaciół; jest wdzięczny za ich miłość i oddanie, c. oczekuje, że przyjaciele dadzą świadectwo jego życiu (będą pośrednikami między nim a narodem), d. kocha matkę (ma świadomość, że będzie ona cierpieć po jego śmierci), wobec narodu: e. przyjmuje postawę przewodnika duchowego (wieszcza), f. pragnie wolności dla narodu, g. przestrzega przed utratą nadziei, h. wzywa do przyjęcia aktywnej postawy; do poświęcenia się dla ojczyzny, i. podpowiada strategię przetrwania (należy nieść narodowi oświatę). 4. Postawa wobec własnej twórczości, np.: 0-3 a. ma świadomość, że nie został zrozumiany przez współczesnych, b. ma pewność, że jego poezję docenią przyszłe pokolenia (motyw exegi monumentum), c. wierzy, że twórczość zapewni mu nieśmiertelność (motyw non omnis moriar), d. jest świadomy swojej wyjątkowości (indywidualizm), wartości swojej twórczości, e. jest pewien, że jego poezja odegra ważną rolę w życiu narodu (przyniesie mu duchową odnowę). *** 5. Postawa wobec życia, np.: 0-4 a. poeta czuje się spełniony, b. jest optymistą, c. akceptuje zmienność życia (afirmuje życie we wszelkich przejawach), d. zmienia się z upływem czasu, e. kocha naturę, f. czuje się częścią natury, g. ceni wolność, h. nie boi się śmierci i przemijania, i. jest pogodzony z nieuchronnością śmierci. 6. Postawa wobec ludzi, np.: 0-3 a. czuje się częścią wspólnoty, b. mówi jako przedstawiciel swojego pokolenia, c. ceni przyjaciół, d. kocha ludzi, akceptuje (rozumie) ludzką naturę, e. ma świadomość, że jest ostatni z pokolenia. 7. Postawa wobec własnej twórczości, np.: 0-3 a. przedmiotem poezji czyni zwykłe przejawy życia, b. nie pragnie hołdów (podziwu, zaszczytów), c. nie pretenduje do roli przywódcy duchowego (nie tworzy dla tłumów), d. wie, że jego twórczość nie zostanie zapomniana. 8. Podsumowanie 0-3 pełne, np.: wskazanie podobieństw i różnic w postawach poetów wobec życia, ludzi oraz własnej twórczości; dostrzeżenie odmienności przesłania wierszy. (3) częściowe, np.: wskazanie podobieństw lub/i różnic w postawach poetów wobec życia, ludzi oraz własnej twórczości; (2) próba podsumowania, np.: wskazanie różnicy lub podobieństwa w postawach poetów wobec życia, ludzi lub własnej twórczości. (1)
Wymagania podstawy programowej
a. nieumiejętność przezywania rodzinnego szczęścia, k. zbyt późne zrozumienie przez Męża wartości rodziny.
Mateusz Będkowski — wydawca serwisu Nie każ mu liczyć

Nie każ mu liczyć! — opracowanie

Baza matury z języka polskiego

Bazę zadań z języka polskiego opracowano na podstawie publicznych arkuszy i zasad oceniania CKE. Redakcja dodaje podział tematyczny, wskazówki do rozwiązania i odnośniki do źródeł. Poznaj moje podejście →

Ostatnia aktualizacja: 2026-10-04