Strona główna › Zagadnienia dodatkowe
Zagadnienia dodatkowe — matematyka poza podstawą programową
Ten dział zbiera tematy, których nie ma w polskiej podstawie programowej dla liceum (wersja obowiązująca od 2025). Nie znaczy to, że są niepotrzebne — znaczy tylko, że nie zapytają o nie na maturze. Trafiają tu zagadnienia, na które uczniowie i tak trafiają: w olimpiadach, w podręcznikach akademickich, w zadaniach z fizyki albo po prostu z ciekawości. Każda strona w tym dziale nosi taką samą ramkę na górze, żeby nikt nie uczył się ich w przekonaniu, że to obowiązkowy materiał.
1Czego tu szukać, a czego tu nie ma
Zagadnienie dodatkowe — poza podstawą programową (SP/LO 2025)
Wszystkie strony podpięte pod ten hub opisują materiał wykraczający poza podstawę programową obowiązującą od 2025 roku — zarówno w zakresie podstawowym, jak i rozszerzonym.
Na maturze te tematy nie wystąpią. Uczysz się ich dla siebie, na olimpiadę albo na zapas przed studiami.
Reszta serwisu trzyma się jednej zasady: opisujemy to, co jest w podstawie programowej, i pokazujemy, jak to rozwiązywać. Ten dział jest jedynym wyjątkiem i dlatego stoi osobno, a nie wymieszany z materiałem obowiązkowym.
Powód rozdzielenia jest praktyczny. Uczeń przygotowujący się do matury ma ograniczony czas i najgorsze, co można mu zrobić, to podsunąć rozdział, którego nie musi umieć, bez ostrzeżenia. Odwrotnie też: ktoś, kto chce wyjść poza program, nie powinien szukać po omacku.
Co znajdziesz w tym dziale:
- Algebra liniowa — macierze, wyznacznik macierzy, macierz odwrotna i transponowanie macierzy. Aparat, którym na studiach rozwiązuje się układy równań o wielu niewiadomych.
- Liczby zespolone — wprowadzenie, interpretacja geometryczna i wzór de Moivre'a. Zbiór, w którym każde równanie wielomianowe ma rozwiązanie.
- Analiza — reguła de l'Hospitala do granic nieoznaczonych, szeregi liczbowe z kryteriami zbieżności, całkowanie przez podstawianie oraz ekstrema funkcji dwóch zmiennych.
- Dowody i rozumowania — indukcja matematyczna, czyli schemat dowodu twierdzeń o wszystkich liczbach naturalnych naraz, oraz zasada szufladkowa Dirichleta, która pozwala udowodnić istnienie czegoś bez wskazywania tego czegoś. Obie wracają w zadaniach konkursowych, w podstawie nie ma żadnej z nich.
- Język logiczny — logika ze spójnikami zdaniowymi i tabelami wartości, kwantyfikatory („dla każdego” i „istnieje”) oraz iloczyn kartezjański zbiorów, czyli zbiór par uporządkowanych. Podstawa dla liceum nie ma działu o logice — trzynaście działów i ani jeden o zdaniach czy kwantyfikatorach — mimo że same zwroty „dla każdego”, „istnieje” i „wtedy i tylko wtedy” padają w poleceniach na każdym poziomie.
- Dokładki do działów szkolnych — iloczyn skalarny wektorów, którego brakuje obok wektorów z geometrii analitycznej; liczba i logarytm naturalny, o które uczniowie potykają się na kalkulatorze; liczby doskonałe jako ciekawostka prowadząca do problemu nierozwiązanego od dwóch tysięcy lat.
Czego tu nie ma: granic, pochodnych i szeregu geometrycznego. Te tematy w podstawie są — granice i pochodne w dziale o rachunku różniczkowym (zakres rozszerzony), szereg geometryczny w dziale o ciągach — więc mieszkają w głównej części serwisu razem z resztą materiału maturalnego.
Uwaga na bliźniacze nazwy, bo różnica jest tu ostra. Szereg geometryczny jest wymagany: podstawa mówi wprost „rozpoznaje zbieżne szeregi geometryczne i oblicza ich sumę”. Ogólne szeregi liczbowe — z warunkiem koniecznym, kryterium porównawczym i szeregiem harmonicznym — wymagane nie są i dlatego stoją w tym dziale.
Granica bywa cienka i warto ją znać. Sama reguła de l'Hospitala jest tu dobrym przykładem: liczy granice, a granice funkcji są w podstawie (XIII, zakres rozszerzony, pkt 1). Ale nazwy tej reguły w podstawie nie ma i żadne wymaganie jej nie wymienia — dlatego strona stoi w tym dziale, nie w analizie.
2Algebra liniowa — macierze i wyznaczniki
Macierz to prostokątna tabela liczb. Cała sztuka polega na tym, że taką tabelę można dodawać, mnożyć przez liczbę i mnożyć przez inną macierz, a te działania mają sens: opisują przekształcenia i układy równań.
Cztery strony w tym dziale są ułożone w kolejności, w jakiej warto je czytać:
- Macierze — zapis, wymiary, dodawanie i mnożenie wiersz razy kolumna. Tu wychodzi na jaw, że mnożenie macierzy nie jest przemienne.
- Wyznacznik macierzy — jedna liczba przypisana macierzy kwadratowej. Wzór , reguła Sarrusa dla i metoda wyznaczników (wzory Cramera) w układach równań.
- Macierz odwrotna — odpowiednik dzielenia. Istnieje dokładnie wtedy, gdy wyznacznik jest różny od zera.
- Transponowanie macierzy — odbicie względem przekątnej. Operacja najprostsza z całej czwórki, ale to w niej kryje się wzór z odwróconą kolejnością.
Związek z materiałem szkolnym jest bezpośredni: wyznacznik rozwiązuje układ dwóch równań liniowych i daje od razu odpowiedź na pytanie, czy układ jest oznaczony, sprzeczny czy nieoznaczony.
Ta jedna liczba mówi wszystko o układzie : gdy jest różna od zera, rozwiązanie jest dokładnie jedno. Gdy wynosi zero, proste są równoległe — albo pokrywają się, albo nie mają punktu wspólnego.
W szkole ten sam wynik uzyskuje się metodą podstawiania lub przeciwnych współczynników. Wyznacznik jest szybszy, ale nie jest wymagany — i dlatego stoi w tym dziale.
3Liczby zespolone — dokończenie mapy zbiorów liczbowych
W szkole mapa zbiorów liczbowych kończy się na liczbach rzeczywistych . Liczby zespolone dokładają do niej ostatnie piętro i robią to z konkretnego powodu.
Powód brzmi: w liczbach rzeczywistych nie każde równanie kwadratowe ma rozwiązanie. Równanie nie ma go, bo kwadrat liczby rzeczywistej nie bywa ujemny. Wprowadzenie jednostki urojonej o własności ten brak likwiduje.
Zysk jest większy niż jedno równanie. W zbiorze każdy wielomian stopnia ma dokładnie pierwiastków (licząc z krotnościami) — to zasadnicze twierdzenie algebry. W takiej gwarancji nie ma i stąd biorą się szkolne przypadki „delta ujemna, brak rozwiązań”.
Trzy strony działu:
- Liczby zespolone — jednostka urojona, postać algebraiczna, cztery działania i sprzężenie.
- Interpretacja geometryczna liczby zespolonej — płaszczyzna Gaussa, moduł i argument.
- Wzór de Moivre'a — potęgowanie w postaci trygonometrycznej.
Warto wiedzieć, że w polskiej szkole liczby zespolone bywały materiałem obowiązkowym — w zakresie rozszerzonym sprzed reformy z lat dziewięćdziesiątych. Dziś nie ma ich ani w zakresie podstawowym, ani w rozszerzonym.
4Analiza — granice liczone pochodnymi
Reguła de l'Hospitala rozwiązuje jeden konkretny kłopot: granicę, która po podstawieniu daje symbol nieoznaczony albo .
Wzór wygląda niewinnie, ale ma trzy warunki i to one są całą trudnością. Najczęstsza pomyłka polega na policzeniu pochodnej ilorazu zamiast ilorazu pochodnych — to dwie zupełnie różne rzeczy.
W podstawie programowej reguła nie występuje. Dział XIII (rachunek różniczkowy, zakres rozszerzony) wymienia sześć punktów — od obliczania granic po zadania optymalizacyjne — i nazwy „de l'Hospital” nie ma wśród nich. Granice funkcji trzeba więc na maturze liczyć innymi sposobami: rozkładem na czynniki, skróceniem ułamka albo wyłączeniem najwyższej potęgi.
Materiał, który jest w podstawie, opisujemy w głównej części serwisu: pochodne, wzory pochodnych, granica funkcji i granica ciągu.
Do tego działu należą jeszcze dwa tematy analityczne, po które sięga się dopiero na studiach:
- Szeregi liczbowe — sumowanie nieskończenie wielu składników, warunek konieczny zbieżności, kryterium porównawcze i szereg harmoniczny. Szkolny szereg geometryczny jest jednym szczególnym przypadkiem tej teorii — i jedynym, który obowiązuje na maturze.
- Całkowanie przez podstawianie — technika sprowadzania całki do prostszej przez zmianę zmiennej. Sensu nabiera dopiero po całkach i pochodnych.
- Całki funkcji wymiernych — rozkład na ułamki proste. Najbardziej algorytmiczny fragment całego rachunku całkowego: procedura działa zawsze i kończy się w skończonej liczbie kroków.
- Otoczenie punktu i punkt skupienia — aparat pojęciowy, którym zastępuje się szkolne słowo „blisko”. To on rozstrzyga, w których punktach pytanie o granicę w ogóle ma sens.
- Objętość bryły ograniczonej powierzchniami — liczenie objętości całką. Stąd biorą się szkolne wzory na stożek i kulę, których w liceum nie da się wyprowadzić. Podstawa każe je tylko stosować (X. Stereometria, zakres podstawowy, pkt 5: „oblicza objętości i pola powierzchni graniastosłupów, ostrosłupów, walca, stożka i kuli, również z wykorzystaniem trygonometrii”), a na maturze nie trzeba ich nawet pamiętać — i stoją w karcie „Wybrane wzory matematyczne” CKE, na stronach 27 i 28.
Dochodzi do tego temat, który zaczyna się dokładnie tam, gdzie kończy się materiał maturalny: ekstrema lokalne funkcji dwóch zmiennych. W liceum ekstremum szuka się przez zerowanie pochodnej i tabelę zmienności; przy dwóch zmiennych pojawia się punkt siodłowy — minimum w jednym kierunku i maksimum w drugim naraz — a rozstrzyga o nim wyznacznik macierzy drugich pochodnych. To miejsce, w którym dwa wątki tego działu, analiza i algebra liniowa, spotykają się w jednym rachunku.
Osobno stoi indukcja matematyczna. To nie jest temat analityczny, tylko schemat dowodu: pozwala uzasadnić wzór dla wszystkich liczb naturalnych naraz, sprawdzając go dla jedynki i pokazując, że z każdego przypadku wynika następny. Bywa pokazywana w klasach olimpijskich przy wzorach na sumy ciągów, ale wymagana nie jest.
Drugim schematem dowodu w tym dziale jest zasada szufladkowa Dirichleta: jeżeli przedmiotów jest więcej niż szuflad, to w którejś są co najmniej dwa. Zdanie wygląda na banał, a rozstrzyga zadania konkursowe, w których trzeba wykazać, że coś istnieje, nie umiejąc tego czegoś wskazać. Podobnie jak indukcja: w podstawie programowej nie występuje ani razu, ani w szkole podstawowej, ani w liceum.
5Jak korzystać z tego działu przed maturą
Krótka odpowiedź: najpierw skończ materiał obowiązkowy. Ten dział jest nadprogramowy w dosłownym sensie — czas poświęcony na macierze to czas niepoświęcony na stereometrię, która na maturze będzie.
Są jednak trzy sytuacje, w których zaglądanie tutaj ma sens:
- Przygotowanie na studia. Macierze i wyznaczniki to pierwszy semestr niemal każdego kierunku ścisłego. Przeczytanie ich wcześniej zamienia szok w powtórkę.
- Olimpiady i konkursy. Zadania olimpijskie nie trzymają się podstawy programowej i liczby zespolone bywają w nich narzędziem do zadań z geometrii.
- Zrozumienie, skąd biorą się szkolne reguły. Zasadnicze twierdzenie algebry tłumaczy, dlaczego wielomian o współczynnikach rzeczywistych stopnia zawsze ma pierwiastek rzeczywisty, a stopnia nie musi: pierwiastki zespolone takiego wielomianu chodzą parami sprzężonymi, więc przy nieparzystym stopniu jeden zawsze musi zostać sam — i wtedy jest rzeczywisty. Zastrzeżenie o współczynnikach jest istotne, bo w samym wielomian ma stopień i ani jednego pierwiastka rzeczywistego. Ze szkolnego poziomu to wygląda na kaprys.
Czego robić nie warto: uczyć się reguły de l'Hospitala zamiast szkolnych metod liczenia granic. Na maturze rozszerzonej granice liczy się przekształceniem wyrażenia i taka umiejętność jest punktowana. Reguła jest skrótem, który obok tej umiejętności działa dobrze, a zamiast niej — źle.
6Przykłady krok po kroku
Po jednym przykładzie z trzech obszarów rachunkowych — algebry liniowej, liczb zespolonych i analizy — żeby zobaczyć, o czym są te strony, zanim się w nie wejdzie. Czwarty obszar, dowody i rozumowania, ma własne przykłady na stronach o indukcji i o zasadzie szufladkowej.
Przykład 1 Układ równań rozwiązany wyznacznikami
Rozwiąż metodą wyznaczników układ .
- Wyznacznik główny buduję ze współczynników przy niewiadomych: .
- , więc układ jest oznaczony — ma dokładnie jedno rozwiązanie. To pierwsza informacja, jaką daje wyznacznik.
- powstaje z przez zastąpienie pierwszej kolumny wyrazami wolnymi: .
- — to samo z drugą kolumną: .
- , .
- Kontrola przez podstawienie do obu równań: ✓ oraz ✓.
Odpowiedź: , .
Przykład 2 Mnożenie liczb zespolonych i moduł wyniku
Oblicz , a następnie moduł otrzymanej liczby.
- Mnożę jak dwa nawiasy w wyrażeniu algebraicznym: .
- Teraz jedyna rzecz, która odróżnia to od zwykłej algebry: , więc .
- Redukuję wyrazy podobne: część rzeczywista , część urojona . Wynik: .
- Moduł liczy się jak długość odcinka z twierdzenia Pitagorasa: .
- Zostawiam w postaci dokładnej — nie ma czynnika kwadratowego, więc nic się z tego pierwiastka nie wyłącza.
Odpowiedź: , moduł wynosi .
Przykład 3 Granica nieoznaczona policzona regułą de l'Hospitala
Oblicz .
- Najpierw sprawdzam, czy reguła w ogóle wolno zastosować. Podstawiam : licznik , mianownik . Symbol — warunek spełniony.
- Różniczkuję licznik i mianownik osobno (nie iloraz!): oraz .
- Liczę granicę ilorazu pochodnych: .
- Kontrola bez reguły: wyjściowe wyrażenie to dokładnie iloraz różnicowy funkcji w punkcie , bo . Granica ilorazu różnicowego to pochodna, czyli w punkcie , a to ✓.
Odpowiedź: .
7Najczęstsze błędy
Błędy zebrane niżej dotyczą samego korzystania z tego działu — cztery pułapki, które kosztują najwięcej.
Uczenie się tych tematów jako materiału maturalnego
Skąd się bierze: Ramka na górze każdej strony bywa przewijana bez czytania, a treść wygląda tak samo jak reszta serwisu. Skutek: uczeń poświęca wieczór na wyznaczniki, mając nieprzerobioną stereometrię, która na maturze wystąpi na pewno.
Jak zrobić dobrze: Traktuj ten dział jak lekturę nadobowiązkową. Wchodź tu dopiero wtedy, gdy materiał z podstawy jest przerobiony — albo świadomie, bo przygotowujesz się na studia lub konkurs.
Mnożenie macierzy element po elemencie
Skąd się bierze: Dodawanie macierzy działa właśnie tak — pole po polu — więc odruch podpowiada, że mnożenie też. Nieprawda: mnożenie macierzy to sumowanie iloczynów wiersza przez kolumnę i już same wymiary wyniku są inne, niż podpowiada intuicja.
Jak zrobić dobrze: Element wyniku w wierszu i kolumnie powstaje z -tego wiersza pierwszej macierzy i -tej kolumny drugiej. Szczegóły z rysunkiem na stronie macierze.
Stosowanie reguły de l'Hospitala do granicy, która nie jest nieoznaczona
Skąd się bierze: Reguła nie jest wzorem na granicę ilorazu, tylko ratunkiem dla dwóch symboli nieoznaczonych. Użyta poza nimi daje wynik fałszywy, a nie komunikat o błędzie — i właśnie dlatego jest groźna.
Jak zrobić dobrze: Zawsze najpierw podstaw wartość graniczną. Jeśli wychodzi albo — regułę wolno zastosować. Jeśli wychodzi cokolwiek innego, granica jest już policzona.
Przenoszenie własności pierwiastka na liczby ujemne
Skąd się bierze: Zapis wygląda poprawnie, a daje zamiast . Wzór obowiązuje wyłącznie dla i poza tym zakresem po prostu nie działa.
Jak zrobić dobrze: W liczbach zespolonych operuj symbolem , a nie pierwiastkiem z liczby ujemnej: pisz i licz na wyrażeniach z . Zapisu lepiej w ogóle nie używać.
8Pytania i odpowiedzi
Czy zagadnienia z tego działu mogą pojawić się na maturze?
Nie. Arkusz maturalny sprawdza wyłącznie wymagania z podstawy programowej, a żadnego z tych tematów w niej nie ma — sprawdzone w wersji obowiązującej od 2025 roku, w zakresie podstawowym i rozszerzonym. Znajomość macierzy czy liczb zespolonych nie zaszkodzi, ale nie da też ani jednego punktu.
Po co w takim razie te strony w serwisie o matematyce szkolnej?
Bo uczniowie i tak na te tematy trafiają: w zadaniach olimpijskich, w podręcznikach starszego rodzeństwa, na kursach przygotowujących na studia albo po prostu wpisując hasło w wyszukiwarkę. Lepiej, żeby znaleźli rzetelne wyjaśnienie z jasną informacją o statusie, niż żeby uczyli się z przypadkowego źródła i myśleli, że to obowiązkowe.
Czy liczby zespolone kiedyś były w polskiej podstawie programowej?
Tak, w zakresie rozszerzonym w programach sprzed reform z lat dziewięćdziesiątych liczby zespolone bywały materiałem licealnym. Stąd biorą się starsze zbiory zadań, w których stoją obok wielomianów. W obecnej podstawie — ani w wersji do 2024, ani w tej od 2025 — nie ma ich w żadnym zakresie.
Jak sprawdzić, czy dany temat jest w podstawie programowej?
Podstawa programowa jest dokumentem publicznym i wymienia wymagania punkt po punkcie, działami. Jeśli temat nie występuje w treści żadnego punktu — nie ma go w podstawie, nawet gdy sąsiaduje z materiałem, który tam jest. Właśnie dlatego reguła de l'Hospitala trafiła do tego działu, choć granice funkcji są wymagane.
Czy z tych stron da się przygotować do egzaminu na studiach?
Do pierwszego zetknięcia z tematem — tak, i taki jest ich cel. Do sesji z algebry liniowej to za mało: brakuje tu macierzy większych niż trzy na trzy, przestrzeni wektorowych, rzędu macierzy i eliminacji Gaussa. Traktuj te strony jako wstęp, po którym akademicki wykład przestaje być pierwszym kontaktem z pojęciem.
Czytaj dalej
Mateusz Będkowski
nauczyciel matematyki, autor „Nie każ mu liczyć”
Uczę matematyki od 13 lat, w tym 7 lat w szkole — dziś w dwóch szkołach w Kaliszu. Magister pedagogiki ze specjalnością terapia pedagogiczna, po studiach podyplomowych z matematyki. Rozwiązania na tej stronie liczę sam, krok po kroku, i zapisuję dokładnie tak, jak tłumaczę je uczniowi na kartce.
Ostatnia aktualizacja: 2026-08-01. Tekst redakcji „Nie każ mu liczyć”.