Strona głównaTabliczka mnożeniaDo druku

Tabliczka mnożenia do druku

Tabliczkę mnożenia pobierzesz stąd w dwóch postaciach: jako gotową tabelę do 100 do powieszenia nad biurkiem i jako 35 stron kart pracy z działaniami do policzenia. Wszystkie pliki są w formacie A4, otwierają się w przeglądarce i nie wymagają zapisu na newsletter ani zakładania konta. Tabela wypełniona służy do sprawdzania się i do nauki wzrokowej, karty — do ćwiczenia ręką. Na drugiej stronie tabeli znajdziesz to, czego nie pokazuje zwykły plakat: ile działań naprawdę zostaje dziecku do nauczenia.

Dział: Karty pracyPoziom: klasy 2–3 szkoły podstawowej

Tabliczka mnożenia do 100 — tabela do powieszenia

Tabliczka mnożenia do 100 — pierwsza strona pliku PDF do druku, pełna tabela z wynikamiPDF, 2 strony, A4. Strona pierwsza: pełna tabela z wynikami od 1·1 do 10·10. Strona druga: te same sto pól z zaznaczeniem, czego dziecko musi nauczyć się na pamięć, a co policzy bez tabliczki.

Pobierz tabelę PDF (2 strony)

Niżej znajdziesz jeszcze 9 kart pracy z zadaniami — razem 35 stron do wydrukowania.

1Cała tabliczka mnożenia do 100

Poniższa tabela zawiera wszystkie sto wyników. Czyta się ją tak samo jak wydruk: znajdujesz liczbę w pierwszej kolumnie, potem liczbę w górnym wierszu, a wynik stoi na ich przecięciu. Pogrubione liczby na przekątnej to kwadraty — 1·1, 2·2, 3·3 i tak dalej. Warto pokazać je dziecku osobno, bo układają się w widoczną linię i zwykle zapamiętują się jako pierwsze.

·12345678910
112345678910
22468101214161820
336912151821242730
4481216202428323640
55101520253035404550
66121824303642485460
77142128354249566370
88162432404856647280
99182736455463728190
10102030405060708090100

Tabela na ekranie ma jedną wadę: znika, gdy zamkniesz stronę. Dziecko, które uczy się tabliczki, potrzebuje jej w zasięgu wzroku codziennie przez kilka tygodni, dlatego wersja papierowa nad biurkiem sprawdza się lepiej niż zakładka w przeglądarce. Wydruk ma też tę zaletę, że można po nim pisać — zamalowywać działania, które dziecko już umie, i patrzeć, jak ubywa białych pól.

2Wszystkie materiały do pobrania

Materiały dzielą się na dwie grupy. Tabele służą do patrzenia i sprawdzania — drukujesz je raz. Karty z zadaniami zużywają się: jedna strona to jedno posiedzenie, więc drukuje się je partiami przez cały semestr. Każda pozycja to tabliczka mnożenia w PDF do druku: zadania i ćwiczenia na gotowych kartach, bez przerabiania czegokolwiek. Wszystkie pliki są darmowe i można ich używać w szkole.

MateriałStronCo jest w środku
Tabliczka do 100 — tabela wypełniona2Gotowa tabela na ścianę. Druga strona pokazuje, które działania naprawdę zostają do nauczenia.
Tabela 10×10 do uzupełnienia1Ta sama siatka, ale pusta. Dziecko wpisuje wyniki samo — sprawdzian bez presji.
Tabliczki w kolumnach1Osobne kolumny od ×2 do ×10. Do nauki jednej tabliczki naraz.
Oblicz iloczyny6Sześć arkuszy z działaniami wymieszanymi z całej tabliczki. Najzwyklejsze ćwiczenie rachunkowe.
Mnożenie z tabliczką pod ręką5Te same działania, ale z instrukcją, żeby korzystać z tabeli. Etap przejściowy przed pamięcią.
Połącz w pary5Działania po lewej, wyniki po prawej, do połączenia linią. Jedna tabliczka na stronę.
Pokoloruj poprawny wynik5Trzy wyniki do wyboru, poprawny do zamalowania. Dobre dla dziecka, które zniechęca się do pisania.
Liczenie skokami2Wielokrotności 2, 3, 4… w ciągach z lukami. To krok przed tabliczką, nie po niej.
Dzielenie do 1005Odwrotność tabliczki. Bez tego dziecko zna wyniki, ale nie umie ich użyć.
Mnożenie i dzielenie razem5Działania obu rodzajów wymieszane — tak wyglądają zadania w podręczniku i na sprawdzianie.

Osobno, poza tą tabelą, jest jeszcze jeden arkusz: mnożenie po kawałku. Nie ma w nim zadań do policzenia, tylko rozkład wszystkich 21 trudnych działań na dwa łatwe. Przydaje się wtedy, gdy dziecko zacina się przy konkretnym działaniu i potrzebuje sposobu, żeby dojść do wyniku samo, bez pytania dorosłego.

Jeśli potrzebujesz działań innych niż te w kartach — na przykład wyłącznie tabliczki przez 7 albo zadań z dzieleniem z resztą — skorzystaj z generatora kart pracy dla klasy 3. Za każdym uruchomieniem układa nowy zestaw, więc dziecko nie zapamiętuje kolejności odpowiedzi. Pełna biblioteka wszystkich kart z matematyki jest w dziale karty pracy — tabliczka mnożenia.

3Sto pól, a do nauczenia 21 działań

Tabliczka mnożenia wygląda na sto działań do zapamiętania i właśnie dlatego dzieci się jej boją. Ta liczba jest jednak mocno zawyżona. Policzmy, co z niej zostaje po odrzuceniu tego, czego nie trzeba zapamiętywać, bo wynika z reguły.

Rachunek

Ze stu pól odpada mnożenie przez 1 i przez 10 — to nie pamięć, tylko reguła: liczba bez zmian albo liczba z zerem. Odpada mnożenie przez 2, czyli podwajanie, które dziecko umie, zanim usłyszy słowo „mnożenie”. Odpada mnożenie przez 5, bo wyniki kończą się na przemian zerem i piątką. Z reszty połowa jest lustrzanym odbiciem drugiej połowy, bo 7·8 i 8·7 to ten sam wynik.

Zostaje 21 działań — a bez kwadratów 15.

Dwadzieścia jeden pozycji to lista, którą da się obejrzeć w całości i odhaczać. Sto to lista, która wygląda na niekończącą się. Dla dziecka jest to różnica między zadaniem wykonalnym a karą. Dlatego druga strona tabeli do pobrania pokazuje dokładnie te pola: zielone dziecko policzy bez tabliczki, szare to powtórzenia w odwrotnej kolejności, a pomarańczowych — tych dwudziestu jeden — trzeba się nauczyć.

Ten rachunek da się poprowadzić dalej. Kto odliczy jeszcze mnożenie przez 9 i kwadraty liczb, zejdzie z 21 działań do 10 — i taką wersję znajdziesz na stronie tabliczka mnożenia do 100. To nie są sprzeczne liczby, tylko kolejne stopnie tego samego odliczania; zatrzymuję się na 21, bo do tego miejsca dochodzi większość dzieci w klasie trzeciej. Ta sama myśl rozwinięta na przykładach jest w tekście jak nauczyć tabliczki mnożenia bez wkuwania.

4Od czego zacząć i co drukować dalej

Kolejność drukowania nie jest obojętna. Karta z wymieszanymi działaniami z całej tabliczki, podana dziecku w pierwszym tygodniu, kończy się płaczem — bo wymaga wszystkiego naraz. Sprawdza się natomiast taka kolejność:

  1. Liczenie skokami — zanim padnie słowo „mnożenie”. Dziecko ma sprawnie wymieniać wielokrotności: 3, 6, 9, 12. To fundament, na którym stoi cała reszta.
  2. Tabliczki w kolumnach — jedna tabliczka naraz, zaczynając od ×2, ×5 i ×10, czyli tych z regułą. Dziecko wypełnia kolumnę i od razu widzi wzór w końcówkach wyników.
  3. Połącz w pary — pierwsze ćwiczenie, które wymaga rozpoznania wyniku, a nie doliczenia go. Nadal w obrębie jednej tabliczki.
  4. Pokoloruj poprawny wynik — trzy odpowiedzi do wyboru. Dobre na dni, w których dziecko nie ma siły pisać.
  5. Oblicz iloczyny — działania wymieszane z całej tabliczki. Dopiero tutaj, nie wcześniej.
  6. Dzielenie do 100, a potem mnożenie i dzielenie razem — bo w zadaniach tekstowych i w rachunku pisemnym jedno bez drugiego jest bezużyteczne.

Między punktem drugim a piątym mijają zwykle dwa–trzy miesiące. To nie jest materiał na tydzień przed sprawdzianem i żadna karta pracy tego nie skróci.

5Jak drukować, żeby nie zmarnować papieru

6Najczęstsze błędy przy ćwiczeniu z kart

Karta na czas od pierwszego dnia

Skąd się bierze: stoper wydaje się naturalnym sposobem mierzenia postępu, więc trafia na biurko razem z pierwszą kartą. Dziecko, które jeszcze dolicza, nie ma szans zmieścić się w czasie i po dwóch takich próbach uznaje, że jest z matematyki słabe.

Jak zrobić dobrze: najpierw poprawność, dopiero po niej tempo. Stoper włącz wtedy, gdy dziecko przez kilka dni z rzędu robi kartę bez błędu — i mierz czas dla siebie, nie ogłaszaj wyniku jak na zawodach.

Odebranie tabeli zaraz po pierwszych sukcesach

Skąd się bierze: dziecko kilka razy odpowiada dobrze, więc tabela wydaje się już niepotrzebna. Tymczasem wynik był odtwarzany z pamięci wzrokowej dopiero od paru dni i bez podparcia dziecko wraca do liczenia na palcach.

Jak zrobić dobrze: zostaw tabelę na ścianie do momentu, w którym dziecko przestanie w nią zaglądać samo z siebie. Ono odłoży ją wcześniej, niż Ty byś je do tego zmusił.

Ćwiczenie wyłącznie mnożenia, z pominięciem dzielenia

Skąd się bierze: temat nazywa się „tabliczka mnożenia”, więc drukuje się karty z mnożeniem. Dziecko bezbłędnie podaje 6·7, ale staje przy pytaniu, ile razy 7 mieści się w 42 — a to jest to samo działanie widziane z drugiej strony.

Jak zrobić dobrze: po każdej opanowanej tabliczce wprowadzaj od razu odpowiadające jej dzielenie. W paczce są na to dwie karty: samo dzielenie i wersja mieszana.

7Pytania i odpowiedzi

Czy dziecko musi znać tabliczkę do 100, czy wystarczy do 50?

Docelowo do 100, i to jest jedyny zakres, jaki wynika z przepisów: podstawa programowa stawia wymaganie na koniec klasy trzeciej — uczeń podaje z pamięci iloczyny w zakresie tabliczki mnożenia — i nie dzieli go na lata. Zakres do 50 w klasie drugiej to rozwiązanie podręczników, nie przepisu, więc sprawdź, jak pracuje szkoła Twojego dziecka. Bez pełnych stu pól nie ruszy później rachunek pisemny ani skracanie ułamków. W klasie drugiej możesz drukować karty i zasłaniać wiersze od 6 w górę.

W jakiej kolejności uczyć mnożenia przez kolejne liczby?

Nie po kolei od 1 do 10, bo wtedy najtrudniejsze tabliczki wypadają na koniec, kiedy dziecko jest już zmęczone. Kolejność, która działa: ×1 i ×10 (reguła, nie pamięć), ×2 (podwajanie), ×5 (końcówki 0 i 5), ×4 (podwojone ×2), ×3, potem ×9 z regułą sumy cyfr, a na końcu ×6, ×7 i ×8 — z których większość jest już znana z wcześniejszych tabliczek dzięki przemienności. Przy takiej kolejności ostatni etap to kilkanaście działań, a nie trzydzieści.

Ile czasu dziennie ćwiczyć, żeby dziecko się nie zniechęciło?

Lepiej pięć minut dziennie niż czterdzieści raz w tygodniu — pamięć rachunkowa buduje się częstotliwością, nie długością sesji. Jedna kolumna z karty dziennie to realna dawka dla ośmiolatka. Przerwij, zanim dziecko samo poprosi o przerwę: jeśli skończycie w momencie, w którym jeszcze mu się chce, jutro siądzie bez awantury. Papierowa karta ma tu przewagę nad aplikacją, bo widać na niej koniec — dziecko wie, ile zostało.

Czy dziecko może mieć tabelę przed oczami, kiedy rozwiązuje zadania?

Na etapie nauki tak, i to nie jest ściąganie. Dziecko, które szuka 7·8 w tabeli, za każdym razem przechodzi tę samą drogę wzrokiem i zapamiętuje położenie wyniku — to normalny etap przed przypominaniem z pamięci. Tabelę zabiera się dopiero wtedy, gdy dziecko zaczyna odpowiadać, zanim zdąży w nią zajrzeć. Jeśli zabierzesz ją za wcześnie, dziecko wróci do liczenia na palcach, a to nawyk trudniejszy do odwrócenia niż zaglądanie do tabeli.

Dziecko zna wyniki, ale liczy bardzo wolno. Co z tym zrobić?

Wolno znaczy, że wynik jest odtwarzany przez dodawanie, a nie przypominany. Sprawdzisz to prosto: zapytaj o 6·7 i policz w myślach do trzech. Jeśli odpowiedź przychodzi później, dziecko najprawdopodobniej dolicza. Wtedy nie dokładaj nowych działań, tylko skróć zestaw do tych kilkunastu, które sprawiają kłopot, i wracaj do nich codziennie. Karta „połącz w pary” jest do tego lepsza niż kolumna działań, bo wymusza rozpoznanie wyniku, a nie liczenie po kolei.

Karty nie mają klucza odpowiedzi — jak sprawdzać, co dziecko zrobiło?

Kluczem jest pierwsza strona wypełnionej tabeli: wszystkie wyniki z kart mieszczą się w tych stu polach. Wydrukuj ją raz i trzymaj przy sobie, a nie w zeszycie dziecka. Lepiej jednak, żeby dziecko sprawdzało się samo — daj mu tabelę do ręki dopiero po skończeniu całej kolumny i poproś, żeby zaznaczyło swoje błędy. Samodzielne znalezienie pomyłki zostaje w pamięci mocniej niż poprawka postawiona cudzą ręką.

Czytaj dalej

Mateusz Będkowski — nauczyciel matematyki, autor serwisu Nie każ mu liczyć

Mateusz Będkowski

nauczyciel matematyki, autor „Nie każ mu liczyć”

Uczę matematyki od 13 lat, w tym 7 lat w szkole — dziś w dwóch szkołach w Kaliszu. Magister pedagogiki ze specjalnością terapia pedagogiczna, po studiach podyplomowych z matematyki. Rozwiązania na tej stronie liczę sam, krok po kroku, i zapisuję dokładnie tak, jak tłumaczę je uczniowi na kartce.

Ostatnia aktualizacja: 2026-09-17. Tekst redakcji „Nie każ mu liczyć”.