Strona główna › Materiały › Memory do druku
Memory do druku — ile par, jak wydrukować i jak grać
Pięć pełnych zestawów memory do wydrukowania, za darmo i bez zakładania konta. Każdy ma 40 par, czyli 80 kart w rozmiarze 60 × 60 mm — to nie są próbki. Oprócz plików znajdziesz tu dwie rzeczy, o których prawie nikt nie pisze, a które decydują, czy gra się uda: ile par wytrzyma dziecko w danym wieku i jak wydrukować karty, żeby nie prześwitywały — bo dziecko, które widzi obrazek pod spodem, przestaje pamiętać po pięciu minutach.
Do pobrania: pięć zestawów memory
Każdy plik to pełny zestaw — 40 par, 80 kart, 24 strony A4, w dwóch wariantach druku. Bez konta i bez podawania maila.
- Memory — Dinozaury (24 strony PDF)
- Memory — Zwierzęta domowe (24 strony PDF)
- Memory — Owoce (24 strony PDF)
- Memory — Pojazdy (24 strony PDF)
- Memory — Kształty (24 strony PDF)
Memory wygląda na grę, której nie da się zepsuć: drukujesz, wycinasz, grasz. A jednak najczęściej kończy się tak, że dziecko odkłada karty po pięciu minutach.
Zwykle z dwóch powodów, i żaden nie ma nic wspólnego z samą grą: par jest za dużo jak na wiek dziecka, a karty prześwitują, więc dziecko zaczyna „wygrywać” patrzeniem pod spód. Obie rzeczy da się załatwić przed wydrukowaniem.
1Ile par dla jakiego wieku
To jest jedyna decyzja, która naprawdę zmienia, czy gra się uda.
| wiek | liczba par | ile kart na stole |
|---|---|---|
| 3 lata | 4–6 | 8–12 |
| 4 lata | 6–8 | 12–16 |
| 5 lat | 8–12 | 16–24 |
| 6–7 lat | 12–16 | 24–32 |
| 8 lat i starsze | 16–24 | 32–48 |
To jest zalecenie z praktyki, a nie wynik badania. Trzylatek potrafi zagrać w dwanaście par, jeśli akurat trafi na obrazki, które go interesują — i nie zagra w cztery, jeśli nie trafi.
Zasada, która działa lepiej niż tabela: zacznij od mniejszej liczby, niż Ci się wydaje. Gra, która skończyła się za szybko, kończy się prośbą o jeszcze jedną. Gra, która ciągnęła się za długo, kończy się odejściem od stołu.
Dlatego zestaw z czterdziestoma parami nie jest zestawem „dla ośmiolatka” — jest zestawem, z którego wyjmujesz tyle par, ile dziś ma sens. Reszta czeka w kopercie.
2Jak wydrukować, żeby karty nie prześwitywały
Największy praktyczny problem z memory do druku i najrzadziej opisywany.
Na zwykłym papierze 80 g obrazek widać pod światło z drugiej strony. Dziecko zauważa to w kilka minut i przestaje pamiętać, bo nie musi.
Trzy wyjścia, od najprostszego:
- Drukuj na grubszym papierze — 160–200 g. Kartka z bloku technicznego wystarczy.
- Sklej dwie kartki — wydrukuj dwa razy to samo i sklej wydrukami na zewnątrz. Dostajesz kartę dwustronną, przez którą nic nie widać.
- Wydrukuj rewers na odwrocie — jeśli zestaw ma arkusz rewersów, wkładasz wydrukowane kartki z powrotem do podajnika i drukujesz na nich wzór. Karta wychodzi nieprzezroczysta i wygląda jak kupiona.
Do tego dwie drobne rzeczy: drukuj w skali 100 %, nie „dopasuj do strony”, bo inaczej karty wyjdą w różnych rozmiarach. I zaokrąglij rogi nożyczkami, jeśli karty mają przeżyć więcej niż jeden wieczór — to od rogów zaczyna się niszczenie.
3Co jest w naszych zestawach
Każda kategoria to osobny, kompletny plik: 40 par, czyli 80 kart. Na arkuszu mieści się dwanaście kart, a każda ma 60 × 60 mm — ten sam rozmiar we wszystkich zestawach, więc karty z różnych kategorii da się mieszać ze sobą.
Kategorii jest dwadzieścia pięć: zwierzęta domowe, farma, las, safari, ocean, pojazdy, budowa i maszyny, owoce, warzywa, kształty, dinozaury, ptaki, owady, kosmos, sport, instrumenty, dom, ubrania, zawody, podróże, flagi, ogród i rośliny, plaża i wakacje, fantastyczne postacie oraz kolorowe wzory.
Każdy plik ma dwa warianty druku i wystarczy wybrać jeden: dwustronny z arkuszem rewersów albo jednostronny, dla tych, którzy nie chcą kombinować z podajnikiem.
Jedyne ustawienie, które naprawdę ma znaczenie, to skalowanie 100 %. Przy „dopasuj do strony” karty wyjdą mniejsze niż 60 mm i przestaną pasować do kart z innych kategorii.
4Pięć kategorii za darmo
Te pięć zestawów możesz pobrać od razu, bez zakładania konta i bez podawania maila. Każdy to pełne 40 par, nie próbka:
| kategoria | dla kogo szczególnie |
|---|---|
| Dinozaury | klasyk, działa od czwartego roku życia do szkoły |
| Zwierzęta domowe | najłatwiejszy start dla trzylatka — wszystkie obrazki zna |
| Owoce | proste kształty i wyraźne kolory, dobre na pierwszą grę |
| Pojazdy | dla dzieci, które nie dają się namówić na zwierzęta |
| Kształty | jedyny zestaw, w którym przy okazji wchodzi nazewnictwo figur |
Pozostałe dwadzieścia kategorii — między innymi safari, ocean, kosmos, flagi i fantastyczne postacie — jest w pakiecie w sklepie.
5Zasady, na wypadek gdyby ktoś zapomniał
Karty leżą obrazkiem do dołu. Gracz odkrywa dwie:
- trafił parę — zabiera ją i odkrywa jeszcze raz,
- nie trafił — odkłada obie w to samo miejsce, kolej na następnego.
Wygrywa ten, kto zbierze więcej par. Gra kończy się, gdy na stole nie ma już kart.
Dwie rzeczy, które warto ustalić przed pierwszą grą, bo potem robią się z tego kłótnie: czy wolno przesuwać karty (lepiej nie) i jak długo można patrzeć przed odłożeniem (wystarczy „raz, dwa”).
6Czego memory uczy, a czego nie
Uczciwie: memory ćwiczy pamięć wzrokowo-przestrzenną — zapamiętywanie, co gdzie leżało. To jest konkretna umiejętność i dobrze, że jest ćwiczona.
Nie jest natomiast prawdą, że memory „rozwija pamięć” w ogóle, tak żeby dziecko zaczęło lepiej zapamiętywać wiersze albo słówka. Przenoszenie się takiego treningu na inne rodzaje pamięci jest w psychologii sprawą sporną i nie chcemy obiecywać czegoś, czego nie da się poprzeć.
Co memory daje na pewno, poza samą pamięcią:
- czekanie na swoją kolej — dla trzy- i czterolatka to bywa trudniejsze niż gra,
- przegrywanie w małej skali — jedna nietrafiona para to strata, którą da się znieść,
- rozmowę o tym, co na kartach — przy tematycznych zestawach to często ważniejsze niż wynik.
7Jak przedłużyć życie jednemu zestawowi
Kiedy dziecko zna już karty na pamięć, zestaw nie musi iść do szuflady:
- Graj częścią. Wyjmij połowę par — gra robi się inna, bo układ jest nowy.
- Zamień w piotrusia. Dołóż jedną kartę bez pary i graj na wyciąganie.
- Ustaw karty w rzędzie, nie w kwadracie. Inny układ to inna trudność.
- Zmieszaj dwie kategorie. Karty mają ten sam rozmiar, więc połowa dinozaurów i połowa pojazdów tworzy zestaw, którego dziecko jeszcze nie zna.
- Graj na czas własny — ile ruchów potrzeba na zebranie wszystkich par. Dziecko ściga się ze sobą sprzed tygodnia, nie z rodzeństwem.
Ostatni punkt działa najlepiej u starszych dzieci, bo daje powód do powtórki bez porównywania z kimkolwiek.
8Pytania i odpowiedzi
Ile par memory dla trzylatka?
Cztery do sześciu, czyli 8–12 kart na stole. To zalecenie z praktyki, nie z badania — ale zasada, która sprawdza się zawsze, brzmi: zacznij od mniejszej liczby, niż Ci się wydaje. Gra skończona za szybko kończy się prośbą o jeszcze jedną; gra za długa kończy się odejściem od stołu.
Na jakim papierze drukować memory?
Najlepiej 160–200 g — wystarczy kartka z bloku technicznego. Na zwykłym papierze 80 g obrazek prześwituje i dziecko po kilku minutach zaczyna „wygrywać” patrzeniem pod spód. Alternatywy: sklejenie dwóch kartek albo wydrukowanie rewersu na odwrocie.
Ile par mają Wasze zestawy?
Czterdzieści par, czyli 80 kart w każdej kategorii. Nie znaczy to, że gra się wszystkimi naraz — z zestawu wyjmuje się tyle par, ile dziś ma sens, a reszta czeka w kopercie. Karty mają 60 × 60 mm i ten sam rozmiar we wszystkich kategoriach, więc da się je mieszać.
Które zestawy są za darmo?
Pięć: dinozaury, zwierzęta domowe, owoce, pojazdy i kształty. To pełne zestawy, nie próbki. Pozostałe dwadzieścia kategorii — między innymi safari, ocean, kosmos, flagi i fantastyczne postacie — jest w pakiecie w sklepie.
Czy memory naprawdę rozwija pamięć?
Ćwiczy pamięć wzrokowo-przestrzenną, czyli zapamiętywanie, co gdzie leżało — i to jest konkretna umiejętność. ⚠️ Nie jest natomiast prawdą, że przekłada się to na zapamiętywanie wierszy czy słówek: przenoszenie się takiego treningu na inne rodzaje pamięci jest sprawą sporną i nie obiecujemy czegoś, czego nie da się poprzeć.
Co zrobić, gdy dziecko zna już wszystkie karty?
Nie chować zestawu. Zagrać połową par (inny układ to inna gra), zmieszać dwie kategorie, ustawić karty w rzędzie zamiast w kwadracie albo grać na czas własny — ile ruchów trzeba na zebranie wszystkich par. Wtedy dziecko ściga się ze sobą sprzed tygodnia, a nie z rodzeństwem.
Czytaj dalej
Mateusz Będkowski
nauczyciel matematyki, autor „Nie każ mu liczyć”
Uczę matematyki od 13 lat, w tym 7 lat w szkole — dziś w dwóch szkołach w Kaliszu. Magister pedagogiki ze specjalnością terapia pedagogiczna, po studiach podyplomowych z matematyki. Rozwiązania na tej stronie liczę sam, krok po kroku, i zapisuję dokładnie tak, jak tłumaczę je uczniowi na kartce.
Ostatnia aktualizacja: 2026-09-19. Tekst redakcji „Nie każ mu liczyć”.