Strona głównaTrygonometriaWykres funkcji cosinus

Wykres funkcji cosinus

Wykres cosinusa wygląda niemal identycznie jak wykres sinusa — ta sama fala, ta sama wysokość, ten sam okres. Różni się jedną rzeczą: startem. Sinus zaczyna od zera i rośnie, cosinus zaczyna od jedynki i maleje. Cała reszta jest konsekwencją tego przesunięcia, łącznie z symetrią, która odróżnia oba wykresy najwyraźniej.

Dział: TrygonometriaPoziom: liceum — zakres rozszerzony

1To ta sama fala, tylko przesunięta

Materiał rozszerzony

Podstawa dla liceum umieszcza wykresy funkcji trygonometrycznych i ich okresowość w zakresie rozszerzonym (dział VII).

Definicje samego cosinusa i wartości dla kątów szczególnych są w haśle o trygonometrii i należą do zakresu podstawowego.

Wróćmy do punktu wędrującego po okręgu jednostkowym. Sinus był wysokością tego punktu. Cosinus jest jego odległością w poziomie od środka — czyli drugą współrzędną tego samego ruchu.

kąt xxgdzie jest punktcosx\cos x (odległość w poziomie)
0°z prawej strony1\textcolor{#E0453A}{1}
90°90°na samej górze0\textcolor{#16A06A}{0}
180°180°z lewej strony1\textcolor{#2F80D8}{-1}
270°270°na samym dole0\textcolor{#16A06A}{0}
360°360°z powrotem na starcie1\textcolor{#E0453A}{1}

Porównaj to z tabelą sinusa: te same wartości, tylko przesunięte o jedną kolumnę. Cosinus osiąga maksimum tam, gdzie sinus jest w zerze, i odwrotnie.

Stąd bierze się zależność, którą warto zapamiętać:

cosx=sin(x+90°)\cos x = \sin(x + 90°)

Czyli wykres cosinusa to wykres sinusa przesunięty o 90°90° w lewo. Nie jest to nowa funkcja ani nowy kształt — to ta sama sinusoida, tylko oglądana od innego miejsca startu.

Kontrola liczbowa: cos0°=1\cos \textcolor{#16A06A}{0°} = \textcolor{#E0453A}{1}, a sin(0°+90°)=sin90°=1\sin(\textcolor{#16A06A}{0°}+90°) = \sin 90° = \textcolor{#E0453A}{1} ✓ oraz cos60°=12\cos \textcolor{#16A06A}{60°} = \frac{1}{2}, a sin150°=12\sin \textcolor{#16A06A}{150°} = \frac{1}{2}

Nazwa też o tym mówi

„Cosinus” to skrót od complementi sinus — sinus kąta dopełniającego. Nazwa pochodzi wprost z zależności cosx=sin(90°x)\cos x = \sin(90° - x), znanej już w średniowiecznej astronomii.

Obie postacie, sin(x+90°)\sin(x+90°) i sin(90°x)\sin(90°-x), dają to samo — bo sinusoida jest symetryczna względem swojego szczytu.

2Parzystość — najważniejsza różnica

Jeśli miałbyś zapamiętać jedną rzecz odróżniającą oba wykresy, to właśnie tę.

sinuscosinus
wzórsin(x)=sinx\sin(-x) = -\sin xcos(x)=cosx\cos(-x) = \cos x
nazwafunkcja nieparzystafunkcja parzysta
symetria wykresuwzględem punktu (0,0)(0,0)względem osi OYOY
obrazlewa część obrócona o 180°180°lewa część to lustrzane odbicie

Skąd to się bierze? Wróć do okręgu. Obrót o kąt x-x prowadzi do punktu położonego symetrycznie względem osi poziomej.

Kontrola liczbowa: cos(60°)=12\cos(\textcolor{#16A06A}{-60°}) = \textcolor{#E0453A}{\frac{1}{2}} i cos60°=12\cos \textcolor{#16A06A}{60°} = \textcolor{#E0453A}{\frac{1}{2}} — te same ✓ Natomiast sin(60°)=32\sin(\textcolor{#16A06A}{-60°}) = \textcolor{#2F80D8}{-\frac{\sqrt3}{2}}, a sin60°=32\sin \textcolor{#16A06A}{60°} = \frac{\sqrt3}{2} — przeciwne ✓

Praktyczna konsekwencja jest wygodna: przy cosinusie można pominąć znak kąta. Wyrażenie cos(137°)\cos(-137°) liczy się dokładnie tak samo jak cos137°\cos 137°, bez żadnego przekształcenia.

3Co odczytać z wykresu

Większość własności jest wspólna z sinusem, bo to ta sama fala. Różnice dotyczą miejsc, w których coś się dzieje.

własnośćsinuscosinus
dziedzinawszystkie liczby rzeczywistetak samo
zbiór wartości1,1\langle -1, 1 \rangletak samo
okres360°360°tak samo
miejsca zerowek180°k \cdot 180°90°+k180°90° + k \cdot 180°
maksimum 11dla 90°90°dla 0° i co 360°360°
minimum 1-1dla 270°270°dla 180°180°
wartość w zerze0011

Miejsca zerowe cosinusa leżą dokładnie pomiędzy zerami sinusa — bo obie funkcje są przesunięte o 90°90°, czyli o połowę odstępu między kolejnymi zerami.

Warto to zapamiętać obrazem: sinus startuje z zera, cosinus ze szczytu. Wszystkie różnice w tabeli wynikają z tego jednego zdania.

Jedynka trygonometryczna widziana na wykresie

Tożsamość sin2x+cos2x=1\sin^2 x + \cos^2 x = 1 ma na wykresach czytelny sens: gdy jedna funkcja jest w maksimum, druga jest w zerze — i odwrotnie.

Dla x=45°x = 45° obie mają tę samą wartość 220,71\frac{\sqrt2}{2} \approx 0{,}71, a suma kwadratów nadal daje 12+12=1\frac12 + \frac12 = 1

Wykresy przecinają się właśnie tam, gdzie obie wartości są równe — czyli dla 45°45° i co 180°180° dalej.

4Kiedy który wykres wybrać

W zadaniach rzadko chodzi o samo narysowanie fali. Częściej trzeba rozpoznać, która to funkcja, albo odczytać z wykresu konkretną wartość.

Przy modelowaniu zjawisk okresowych wybór bywa kwestią wygody. Jeśli zjawisko zaczyna się od wartości maksymalnej — jak temperatura w południe albo pełny stan naładowania — naturalniejszy jest cosinus. Jeśli zaczyna się od zera i rośnie — sinus.

Oba opisy są równoważne, bo różnią się tylko przesunięciem. To samo drganie można zapisać na oba sposoby i żaden nie jest bardziej poprawny — wybiera się ten, przy którym wzór wychodzi prostszy.

W fizyce i technice częściej spotyka się zapis z cosinusem właśnie dlatego, że wiele procesów opisuje się od momentu maksymalnego wychylenia.

5Przykłady krok po kroku

Trzy przykłady: wykorzystanie parzystości, przeliczenie na sinus i odczyt miejsc zerowych.

Przykład 1 Parzystość skraca rachunek

Oblicz cos(300°)\cos(\textcolor{#16A06A}{-300°}).

  1. Cosinus jest funkcją parzystą, więc znak kąta nie ma znaczenia: cos(300°)=cos300°\cos(\textcolor{#16A06A}{-300°}) = \cos \textcolor{#16A06A}{300°}.
  2. Redukuję kąt: 300°=360°60°\textcolor{#16A06A}{300°} = 360° - 60°.
  3. Wielokrotność 360°360° jest parzysta, więc funkcja zostaje cosinusem, a kąt leży w czwartej ćwiartce, gdzie cosinus jest dodatni.
  4. cos300°=+cos60°=12\cos \textcolor{#16A06A}{300°} = +\cos 60° = \textcolor{#E0453A}{\frac{1}{2}}
  5. Kontrola sensu: cosinus przyjmuje wartości od 1-1 do 11, a 0,5\textcolor{#E0453A}{0{,}5} mieści się ✓
  6. Kontrola drugą drogą: bez parzystości trzeba by liczyć 300°+360°=60°-300° + 360° = 60°, co daje cos60°=12\cos 60° = \textcolor{#E0453A}{\frac{1}{2}} ✓ — ten sam wynik

Odpowiedź: cos(300°)=12\cos(-300°) = \frac{1}{2}.

Przy sinusie taki skrót nie zadziała — tam znak kąta zmienia znak wyniku. To najczęstsze miejsce, w którym myli się parzystość z nieparzystością.

Przykład 2 Przeliczenie cosinusa na sinus

Zapisz cos40°\cos \textcolor{#16A06A}{40°} za pomocą funkcji sinus.

  1. Korzystam z zależności cosx=sin(x+90°)\cos x = \sin(x + 90°).
  2. cos40°=sin(40°+90°)=sin130°\cos \textcolor{#16A06A}{40°} = \sin(\textcolor{#16A06A}{40°} + 90°) = \sin \textcolor{#E0453A}{130°}
  3. Można też użyć drugiej postaci, cosx=sin(90°x)\cos x = \sin(90° - x):
  4. cos40°=sin(90°40°)=sin50°\cos \textcolor{#16A06A}{40°} = \sin(90° - \textcolor{#16A06A}{40°}) = \sin \textcolor{#2F80D8}{50°}
  5. Oba zapisy są poprawne, bo sin130°=sin(180°130°)=sin50°\sin \textcolor{#E0453A}{130°} = \sin(180° - \textcolor{#E0453A}{130°}) = \sin \textcolor{#2F80D8}{50°}
  6. Kontrola liczbowa: cos40°0,766\cos \textcolor{#16A06A}{40°} \approx 0{,}766, sin130°0,766\sin \textcolor{#E0453A}{130°} \approx 0{,}766, sin50°0,766\sin \textcolor{#2F80D8}{50°} \approx 0{,}766
  7. Kontrola sensu: 40°\textcolor{#16A06A}{40°} i 50°\textcolor{#2F80D8}{50°} dopełniają się do 90°90° — to właśnie znaczy „sinus kąta dopełniającego” ✓

Odpowiedź: cos40°=sin130°=sin50°\cos 40° = \sin 130° = \sin 50°.

Wersja sin(90°x)\sin(90° - x) jest zwykle wygodniejsza, bo daje od razu kąt ostry. Wersja sin(x+90°)\sin(x + 90°) lepiej pokazuje, że chodzi o przesunięcie wykresu.

Przykład 3 Miejsca zerowe cosinusa

Wyznacz miejsca zerowe funkcji y=cosxy = \cos x w przedziale 0°,540°\langle \textcolor{#16A06A}{0°}, \textcolor{#16A06A}{540°} \rangle.

  1. Cosinus zeruje się tam, gdzie punkt na okręgu jest na górze albo na dole — czyli w poziomie znajduje się dokładnie nad środkiem.
  2. Pierwsze takie miejsce to 90°90°, kolejne co 180°180°.
  3. Wzór ogólny: x=90°+k180°x = 90° + k \cdot 180°.
  4. k=090°k=0 \to 90°, k=1270°k=1 \to 270°, k=2450°k=2 \to \textcolor{#E0453A}{450°}.
  5. k=3k=3 dałoby 630°630° — poza przedziałem, więc kończę.
  6. Kontrola przesunięciem: zera sinusa w tym przedziale to 0°, 180°180°, 360°360°, 540°540°; zera cosinusa leżą dokładnie pomiędzy nimi ✓
  7. Kontrola liczbowa: cos90°=0\cos 90° = 0, cos270°=0\cos 270° = 0, cos450°=cos90°=0\cos \textcolor{#E0453A}{450°} = \cos 90° = 0

Odpowiedź: x{90°,270°,450°}x \in \{90°, 270°, 450°\} — trzy miejsca zerowe.

Kontrola przez porównanie z zerami sinusa jest tu najszybsza. Skoro wykresy są przesunięte o 90°90°, ich zera muszą się przeplatać — i to widać bez liczenia.

6Najczęstsze błędy

Cztery błędy — pierwszy bierze się z mylenia obu symetrii.

Stosowanie nieparzystości do cosinusa

Skąd się bierze: Zapis cos(x)=cosx\cos(-x) = -\cos x przenosi na cosinus regułę prawdziwą dla sinusa. Dla x=60°x = 60° dałoby to 12-\frac12 zamiast 12\frac12 — wynik o poprawnej wartości, ale przeciwnym znaku, więc kontrola zakresu go nie wychwyci.

Jak zrobić dobrze: Zapamiętaj przez wykres: cosinus jest symetryczny względem osi OYOY, więc odbicie w lewo daje tę samą wartość. Sinus jest symetryczny względem punktu i tam znak się zmienia.

Mylenie miejsc zerowych obu funkcji

Skąd się bierze: Wzór k180°k \cdot 180° dotyczy sinusa. Cosinus zeruje się w 90°+k180°90° + k \cdot 180°, czyli dokładnie pomiędzy zerami sinusa. Użycie złego wzoru daje punkty, w których cosinus wynosi ±1\pm 1, a nie zero — czyli maksima zamiast zer.

Jak zrobić dobrze: Sprawdź jeden punkt kontrolny: cos0°=1\cos 0° = 1, a nie 00. Skoro w zerze funkcja ma maksimum, zera muszą leżeć gdzie indziej — pierwsze wypada w 90°90°.

Przesuwanie wykresu w złą stronę

Skąd się bierze: Zależność cosx=sin(x+90°)\cos x = \sin(x+90°) bywa czytana jako przesunięcie sinusa w prawo. Dodanie stałej do argumentu przesuwa wykres w lewo — to ogólna zasada dla wszystkich funkcji, nie tylko trygonometrycznych.

Jak zrobić dobrze: Sprawdź punktem: dla x=0x=0 cosinus ma wartość 11, a sinus osiąga 11 dopiero w 90°90°. Skoro maksimum pojawia się wcześniej, wykres jest przesunięty w lewo.

Zakładanie, że cosinus maleje na całym przedziale

Skąd się bierze: Pierwszy fragment wykresu od 0° opada, więc łatwo uogólnić to na całość. Cosinus maleje jednak tylko do 180°180°, a potem rośnie aż do 360°360° — bez tego porównywanie wartości daje złe odpowiedzi.

Jak zrobić dobrze: Zapamiętaj rytm: cosinus maleje w pierwszej połowie okresu, rośnie w drugiej. Kontrola: cos200°\cos 200° jest większy niż cos180°=1\cos 180° = -1, bo funkcja już wraca do góry.

7Pytania i odpowiedzi

Czym różni się wykres cosinusa od wykresu sinusa?

Tylko przesunięciem o 90°90°. Cosinus zaczyna od wartości 11 i maleje, sinus zaczyna od zera i rośnie. Kształt, okres i zbiór wartości są identyczne, bo obowiązuje zależność cosx=sin(x+90°)\cos x = \sin(x+90°).

Co znaczy, że cosinus jest funkcją parzystą?

Że cos(x)=cosx\cos(-x) = \cos x, czyli znak kąta nie wpływa na wartość. Na wykresie widać to jako symetrię względem osi OYOY — lewa połowa jest lustrzanym odbiciem prawej.

Jakie są miejsca zerowe funkcji cosinus?

Wszystkie kąty postaci 90°+k180°90° + k \cdot 180°, czyli 90°90°, 270°270°, 450°450° i tak dalej. Leżą dokładnie pomiędzy miejscami zerowymi sinusa, bo oba wykresy są przesunięte względem siebie o 90°90°.

Dlaczego funkcja nazywa się cosinus?

Od łacińskiego complementi sinus, czyli sinus kąta dopełniającego. Nazwa pochodzi wprost z zależności cosx=sin(90°x)\cos x = \sin(90° - x), która była znana i wykorzystywana już w średniowiecznej astronomii.

Jak rozpoznać z wykresu, czy to sinus czy cosinus?

Wystarczy spojrzeć na wartość w zerze. Jeśli wykres przechodzi przez początek układu, to sinus; jeśli zaczyna się na wysokości 11, czyli w maksimum, to cosinus. Pomaga też symetria — cosinus jest lustrzany względem osi pionowej.

Który wykres wybrać przy opisie zjawiska okresowego?

Oba są równoważne, bo różnią się tylko przesunięciem. Cosinus jest wygodniejszy, gdy zjawisko zaczyna się od wartości maksymalnej, a sinus — gdy zaczyna się od zera i narasta.

Czytaj dalej

Mateusz Będkowski — nauczyciel matematyki, autor serwisu Nie każ mu liczyć

Mateusz Będkowski

nauczyciel matematyki, autor „Nie każ mu liczyć”

Uczę matematyki od 13 lat, w tym 7 lat w szkole — dziś w dwóch szkołach w Kaliszu. Magister pedagogiki ze specjalnością terapia pedagogiczna, po studiach podyplomowych z matematyki. Rozwiązania na tej stronie liczę sam, krok po kroku, i zapisuję dokładnie tak, jak tłumaczę je uczniowi na kartce.

Ostatnia aktualizacja: 2026-07-31. Tekst redakcji „Nie każ mu liczyć”.