Mówisz: jestem dorosły. Ktoś odpowiada: nie, jesteś dzieckiem — i sadza cię w ławce. Absurd? Oczywiście. A teraz przypomnij sobie, ile razy ktoś przykleił ci etykietę, z której potem musiałeś się tłumaczyć. No właśnie.
Pytanie pięćdziesiąte piąte z listy CKE: „Człowiek wobec presji otoczenia”. Lektura: znane fragmenty „Ferdydurke”, kontekst: „Syzyfowe prace”. Moja teza: otoczenie narzuca człowiekowi role i obraz jego osoby, a obrona niezależności jest trudna, bo nawet bunt może stać się kolejną narzuconą rolą.
Józio ma trzydzieści lat, ale profesor Pimko traktuje go jak niedojrzałego ucznia i prowadzi do szkoły, gdzie wszyscy od razu widzą w nim chłopca. Protestuje — i nic. Gombrowicz nazywa to „upupianiem”: dorosłemu przypisuje się pozycję dziecka, któremu trzeba tłumaczyć świat. I zauważ: presja nie musi wyglądać jak rozkaz. Wystarczy ton, spojrzenie, miejsce wyznaczone przy stole. Albo w ławce.
W szkole nie wolno mieć własnej reakcji na literaturę. Bladaczka wymaga zachwytu wielkim poetą, jakby emocje dało się wpisać do dziennika obok ocen. „Słowacki wielkim poetą był” — i koniec dyskusji. Uczniowie walczą o to, kto będzie niewinny, a kto zbuntowany. Pojedynek na miny brzmi komicznie, ale chodzi o „gębę”, czyli obraz człowieka w cudzych oczach. Raz przypisana rola sprawia, że grasz wobec niej — nawet wtedy, gdy próbujesz ją odrzucić.
Młodziakowie. Rodzina podkreśla nowoczesność i swobodę. Swobodę z bardzo precyzyjnym regulaminem: trzeba wyglądać, mówić i reagować tak, żeby pasować do modnego obrazu postępowego domu. Józio wywołuje nocne zamieszanie i obnaża przepaść między deklaracją a zachowaniem. Ucieka ze szkolnej formy — i wpada w nową, rodzinną. To nie walka wolności z jedną złą instytucją. Presja po prostu zmienia kostium razem z otoczeniem.
A Miętus? Szuka autentyczności, chce zbliżyć się do parobka. Wymarzył sobie „prawdziwego” prostego człowieka i próbuje dopasować do tego obrazu drugą osobę. Buntownik przeciw formie… sam zaczyna komuś narzucać formę. Gombrowicz jest bezlitosny: hasło „bądź sobą” nic nie daje, jeśli dalej traktujesz ludzi jak role we własnym scenariuszu.
Kontekst: Marcin Borowicz w zrusyfikowanej szkole, która próbuje zmienić język i sposób myślenia uczniów. Przez jakiś czas ulega. Recytacja „Reduty Ordona” przez Bernarda Zygiera pomaga mu na nowo rozpoznać polską kulturę jako własną. U Żeromskiego presja jest historycznie konkretna — polityka zaborcy. U Gombrowicza naciska szkoła, rodzina, rówieśnicy, a nawet ci, którzy nazywają się buntownikami.
Schemat na egzamin: dwa, trzy fragmenty — Pimko, lekcja Bladaczki, Młodziakowie albo Miętus. Kto komu przypisuje rolę, jak działa nacisk, czy opór naprawdę daje wolność. Kontekst: Borowicz i Zygier. Wniosek: nie da się żyć poza spojrzeniem innych, ale można rozpoznawać narzucone „gęby” — i pilnować, żeby nie narzucać własnych kolejnym ludziom.
Gotowe pierwsze zdanie na egzamin: „«Ferdydurke» pokazuje, że otoczenie narzuca człowiekowi role, a nawet bunt może stać się kolejną «gębą».”
I zdanie na zakończenie, po kontekście: „Józio i Marcin Borowicz dowodzą, że nie da się żyć poza spojrzeniem innych, ale można rozpoznawać narzucone role.”
Najtrudniej zdjąć tę maskę, którą zakładasz z hasłem „teraz wreszcie jestem sobą”.
Najpierw odpowiedz sam(a), potem kliknij „psst… sprawdź”.
Dlaczego cudze spojrzenie może wpływać na to, kim człowiek się staje?
Otoczenie przypisuje jednostce „gębę” i formę: gotowy obraz oraz oczekiwane zachowanie. Człowiek musi się do nich odnosić nawet wtedy, gdy próbuje je odrzucić.
Jak Pimko i Bladaczka wywierają presję na Józia oraz innych uczniów?
Pimko traktuje dorosłego Józia jak dziecko i umieszcza go w szkolnej roli. Bladaczka oczekuje obowiązkowego zachwytu nad literaturą. Obaj narzucają zachowanie zamiast pozwolić na własną ocenę.
Co pokazują Młodziakowie i Miętus?
Dom Młodziaków deklaruje swobodę, lecz także wymaga odgrywania obrazu nowoczesności. Miętus szuka autentyczności, ale próbuje dopasować parobka do własnego ideału. Opór przeciw jednej formie może stworzyć następną.
Jaka presja działa na Borowicza w Syzyfowych pracach i co pomaga mu ją rozpoznać?
Rusyfikacyjna szkoła próbuje ukształtować język i tożsamość ucznia. Recytacja „Reduty Ordona” przez Zygiera pomaga Marcinowi odkryć polską kulturę. U Gombrowicza presja ma szerszy, społeczny zasięg.
Plan: teza → Pimko → Bladaczka → Młodziakowie i Miętus → Borowicz → wniosek.
Źródła: lista CKE 2026–2028, fragment od wydawcy Ferdydurke, opracowanie Culture.pl, Syzyfowe prace. To jedna możliwa interpretacja i jeden z trafnych kontekstów.