Krakowskie Przedmieście. Powozy, eleganckie witryny, pachnie pieniędzmi. Skręcasz w Karową, schodzisz w stronę Wisły — i po kilku minutach eleganckiej Warszawy jakby nigdy nie było. Ta sama mapa. Inny świat.
Pytanie trzydzieste czwarte z listy CKE: „Miasto – przestrzeń przyjazna czy wroga człowiekowi?”. Lektura: „Lalka”, kontekst: „Zbrodnia i kara”. Moja teza: miasto daje pracę, spotkania i rozwój, ale rozdaje te możliwości bardzo nierówno. Ta sama przestrzeń jednemu otwiera świat, a drugiego zamyka w nędzy i samotności.
Dla Wokulskiego Warszawa to miejsce działania. Sklep, handel, kontakty. Krakowskie Przedmieście tętni ruchem — tu można zarobić, załatwić sprawę, spotkać ludzi. Patrząc tylko z tego chodnika, łatwo powiedzieć: miasto jest przyjazne.
Ale Wokulski schodzi Karową ku Wiśle. Zaniedbana dzielnica, małe domy, miejsca zasypane śmieciami. Myśli o projekcie bulwarów, a piękna przyszłość rozbija się o to, co jest tu i teraz. Kilka kroków od bogatego centrum ludzie żyją bez podstawowego bezpieczeństwa i bez szans. Prus nie potrzebuje dwóch różnych miast, żeby pokazać nierówność. Wystarczy zmienić ulicę.
To zostawia w nim ślad. Zaczyna myśleć o konkretnych ludziach i konkretnej pomocy: Wysocki, Marianna — ludzie, których salon nawet nie zauważa. I tu ważna myśl: wrogość miasta nie siedzi w brudnych murach. Siedzi w układzie społecznym, który pozwala części mieszkańców wygodnie żyć obok cudzej biedy.
Paryż. Większy, gęstszy, obcy. Wokulski patrzy z wysokości na morze domów i myśli, że wielkie miasto to chaos. A potem właśnie w tym chaosie spotyka profesora Geista i jego eksperymenty. Paryż nie jest rajem. Jest miejscem, gdzie zbiegają się ludzie, wiedza i okazje — a czy będzie przyjazny, zależy też od tego, czy znajdziesz w nim miejsce dla siebie.
Kontekst: Petersburg. Raskolnikow w ciasnym pokoju, w biedzie, wokół zatłoczone ulice, ludzie walczący o przetrwanie, rodzina Marmieładowów w dramatycznej sytuacji. Miasto potęguje duszność i osaczenie. Tylko nie mów, że Petersburg „popełnił zbrodnię” za bohatera. Dostojewski pokazuje ciężar warunków, ale wybory moralne należą do ludzi.
Schemat na egzamin: trzy spojrzenia. Warszawskie centrum — handel i możliwości. Nadrzeczna dzielnica — wykluczenie. Paryż — niełatwa, ale inspirująca przestrzeń nauki. Potem bieda Petersburga. Wniosek: miasto jest przyjazne dopiero wtedy, gdy jego szanse dostają też ci, którzy mieszkają poza reprezentacyjnymi ulicami.
Gotowe pierwsze zdanie na egzamin: „«Lalka» pokazuje miasto jako przestrzeń możliwości rozdzielonych nierówno: to samo miejsce jednym otwiera świat, a innych zamyka w nędzy.”
I zdanie na zakończenie, po kontekście: „Warszawa Prusa i Petersburg Dostojewskiego dowodzą, że o przyjazności miasta decyduje dostęp do jego szans, a nie piękne ulice.”
Ta sama Warszawa. Kilka ulic różnicy. I zupełnie inne życie.
Najpierw odpowiedz sam(a), potem kliknij „psst… sprawdź”.
Dlaczego to samo miasto może być dla różnych ludzi przyjazne i wrogie?
Miasto oferuje pracę, spotkania i rozwój, ale dostęp do tych szans jest nierówny. O doświadczeniu mieszkańca decydują warunki materialne, więzi i pozycja społeczna.
Co daje Wokulskiemu działalność handlowa i jakie obrazy widzi na Krakowskim Przedmieściu?
Wokulski prowadzi sklep, organizuje handel i zdobywa kontakty. Krakowskie Przedmieście jest ruchliwe, pełne powozów i przechodniów. To obraz miejskiej aktywności i możliwości.
Co Wokulski widzi, gdy przechodzi Karową w stronę nadrzecznej dzielnicy?
Widok małych domów, śmieci i zaniedbanych ulic kontrastuje z reprezentacyjnym centrum. Wokulski myśli o planowanych bulwarach, ale dostrzega też realną biedę i brak perspektyw.
Dlaczego Paryż wydaje się Wokulskiemu jednocześnie chaotyczny i pełen szans?
To ogromne miasto, w którym zbiegają się ludzie i ich przedsięwzięcia. Wokulski spotyka tu profesora Geista i widzi możliwość pracy naukowej. Nie należy nazywać Paryża bezwarunkowo idealnym.
Jakie warunki życia w „Zbrodni i karze” wzmacniają poczucie osaczenia Raskolnikowa?
Ciasny pokój, bieda, tłok i trudna sytuacja innych mieszkańców, m.in. rodziny Marmieładowów. Petersburg jest ważnym tłem presji społecznej i psychicznej, ale nie podejmuje moralnych decyzji za bohatera.
Plan: teza → Warszawa: centrum i nadrzeczna bieda → Paryż → Petersburg → wniosek.
Źródła: lista CKE 2026–2028, tekst Lalki, tekst Zbrodni i kary. To jedna możliwa teza i jeden z trafnych kontekstów.