Rozgrzany pracą kowal wykuwał na kowadle podkowę dla rączego wierzchowca. Wśród syczącej pary rozżarzone żelazo skwierczało w studzonej wodzie. Zamaszystym ruchem uderzał ciężkim młotem w rozgrzany trzon. Spod rytmicznych razów tryskały skrzące, złociste iskry. Bądź co bądź, kowalskie rzemiosło wymaga krzepy i wprawy.
Rodzic lub aplikacja czyta zdanie, dziecko zapisuje je w zeszycie, potem porównuje z wzorem powyżej. Podświetlone wyrazy to miejsca, w których uczniowie najczęściej się mylą. Po dyktandzie warto zrobić w aplikacji „Powtórkę błędów” — zbiera słowa, w których dziecko się pomyliło.