Zziębnięty wędrowiec przedzierał się przez gęstwinę chaszczy i grzęzawiska. Dżdżysty zmierzch spowił wrzosowiska nieprzeniknioną szarugą. Wśród zżółkłych traw zaszeleścił spłoszony bażant, a w oddali zachrzęściła sucha gałąź. Zmęczony podróżnik dźwigał wypchany plecak, marząc o ciepłej strzesze. Bądź co bądź, taka wyprawa hartuje charakter.
Rodzic lub aplikacja czyta zdanie, dziecko zapisuje je w zeszycie, potem porównuje z wzorem powyżej. Podświetlone wyrazy to miejsca, w których uczniowie najczęściej się mylą. Po dyktandzie warto zrobić w aplikacji „Powtórkę błędów” — zbiera słowa, w których dziecko się pomyliło.