W lipcu wybraliśmy się na górską wędrówkę w Tatry. Zakwaterowaliśmy się w schronisku nad Morskim Okiem. O świcie wyruszyliśmy stromą ścieżką ku Rysom. Szlak wspinał się coraz wyżej po skalistych zboczach. Wśród kosodrzewiny gwizdały płochliwe świstaki. Nad przepaścią przelatywał majestatyczny orzeł przedni. Miejscami przytrzymywaliśmy się przymocowanych łańcuchów. Zziajani, lecz szczęśliwi, stanęliśmy wreszcie na szczycie. Roztaczał się stamtąd zapierający dech w piersiach widok. Poniżej lśniły szmaragdowe tafle górskich stawów. Odpoczywaliśmy, chłonąc niezmącony spokój i ciszę. Zejście okazało się równie mozolne jak wspinaczka.
Rodzic lub aplikacja czyta zdanie, dziecko zapisuje je w zeszycie, potem porównuje z wzorem powyżej. Podświetlone wyrazy to miejsca, w których uczniowie najczęściej się mylą. Po dyktandzie warto zrobić w aplikacji „Powtórkę błędów” — zbiera słowa, w których dziecko się pomyliło.