Podczas warsztatów zwiedzaliśmy dawną, wiejską pracownię tkacką. W przestronnej izbie stały potężne drewniane krosna. Wprawna tkaczka objaśniała nam tajniki swojego rzemiosła. Kolorowe kłębki wełny piętrzyły się w wiklinowych koszach. Na napiętej osnowie przeplatała się barwna, wątkowa nić. Rytmiczny stukot czółenka wypełniał całe pomieszczenie. Spod zręcznych palców wyłaniała się misterna tkanina. Podziwialiśmy gotowe kilimy o przepięknych wzorach. Tkaczka opowiadała o dawnym, mozolnym przędzeniu lnu. Każdy z nas mógł spróbować własnoręcznie tkać. Zrozumieliśmy, ile cierpliwości wymaga ta zapomniana sztuka. Ta niezwykła lekcja przybliżyła nam dawne tradycje.
Rodzic lub aplikacja czyta zdanie, dziecko zapisuje je w zeszycie, potem porównuje z wzorem powyżej. Podświetlone wyrazy to miejsca, w których uczniowie najczęściej się mylą. Po dyktandzie warto zrobić w aplikacji „Powtórkę błędów” — zbiera słowa, w których dziecko się pomyliło.