Podczas rowerowej wycieczki natrafiliśmy na malownicze ruiny zamku. Wznosiły się dumnie na stromym, skalistym wzgórzu. Przez zwodzony most przekroczyliśmy zarośniętą fosę. Za nadszarpniętą zębem czasu bramą rozciągał się dziedziniec. Wśród rozsypujących się murów hulał przenikliwy wiatr. Miejscami zachowały się resztki strzelistych krużganków. Przewodnik opowiadał o rycerzach i dawnych oblężeniach. W lochach podobno wciąż pobrzękują kajdany więźniów. Wspięliśmy się po krętych schodach na szczyt baszty. Rozpościerał się stamtąd zapierający dech widok na okolicę. Zwietrzałe kamienie skrywały niejedną mroczną tajemnicę. Opuszczaliśmy to niezwykłe miejsce z żalem.
Rodzic lub aplikacja czyta zdanie, dziecko zapisuje je w zeszycie, potem porównuje z wzorem powyżej. Podświetlone wyrazy to miejsca, w których uczniowie najczęściej się mylą. Po dyktandzie warto zrobić w aplikacji „Powtórkę błędów” — zbiera słowa, w których dziecko się pomyliło.