O świcie zebraliśmy się na rozległej, mglistej łące. Doświadczeni piloci rozkładali ogromną powłokę balonu. Potężne palniki buchały strumieniami gorącego powietrza. Powoli kolorowa czasza wypełniała się i unosiła. Z bijącym sercem wsiedliśmy do wiklinowego kosza. Balon oderwał się bezszelestnie od ziemi. Pod nami rozpościerał się zapierający dech krajobraz. Pola, lasy i wioski wyglądały niczym barwna makieta. Kręte wstęgi rzek srebrzyły się w promieniach słońca. Płynęliśmy majestatycznie, niesieni łagodnym wiatrem. Cisza przerywana była jedynie sykiem palnika. Ta niezwykła przygoda przeszła nasze najśmielsze oczekiwania.
Rodzic lub aplikacja czyta zdanie, dziecko zapisuje je w zeszycie, potem porównuje z wzorem powyżej. Podświetlone wyrazy to miejsca, w których uczniowie najczęściej się mylą. Po dyktandzie warto zrobić w aplikacji „Powtórkę błędów” — zbiera słowa, w których dziecko się pomyliło.