Pod koniec lipca na wsi rozpoczęły się żniwa. Dojrzałe zboże falowało złociście na rozległych polach. Wczesnym rankiem kombajn wyruszył w pole. Jego potężne noże ścinały ciężkie kłosy pszenicy. Ziarno sypało się strumieniem do przyczepy. Za maszyną ciągnął się zapach świeżej słomy. Dziadek związywał pozostałe zboże w pękate snopy. My zbieraliśmy je i układaliśmy w kopki. Skwar lał się z bezchmurnego nieba. Spragnieni, gasiliśmy pragnienie zimnym kompotem. Wieczorem cała rodzina odpoczywała po znojnej pracy.
Rodzic lub aplikacja czyta zdanie, dziecko zapisuje je w zeszycie, potem porównuje z wzorem powyżej. Podświetlone wyrazy to miejsca, w których uczniowie najczęściej się mylą. Po dyktandzie warto zrobić w aplikacji „Powtórkę błędów” — zbiera słowa, w których dziecko się pomyliło.