W zimowe ferie wyjechaliśmy nieoczekiwanie nad morze. Plaża wyglądała zupełnie inaczej niż latem. Wzburzone, ołowiane fale z hukiem uderzały o brzeg. Lodowaty wiatr smagał nas po odsłoniętych policzkach. Wzdłuż wybrzeża piętrzyły się zamarznięte zwały piany. Na opustoszałym molo nie było żywej duszy. Zziębnięte mewy przycupnęły na oblodzonej barierce. Zbieraliśmy wyrzucone przez morze bursztyny i muszle. Nasze ślady natychmiast zasypywał drobny śnieg. Skostniałe dłonie grzaliśmy w ciepłych rękawicach. Ta surowa zimowa plaża miała niezwykły, dziki urok.
Rodzic lub aplikacja czyta zdanie, dziecko zapisuje je w zeszycie, potem porównuje z wzorem powyżej. Podświetlone wyrazy to miejsca, w których uczniowie najczęściej się mylą. Po dyktandzie warto zrobić w aplikacji „Powtórkę błędów” — zbiera słowa, w których dziecko się pomyliło.