W sobotni wieczór wybraliśmy się z rodzicami do cyrku. Na ogromnej arenie rozbłysły kolorowe reflektory. Najpierw wystąpili zwinni akrobaci w błyszczących kostiumach. Potem żongler podrzucał jednocześnie pięć płonących pochodni. Wesoły klaun rozśmieszał publiczność niezdarnymi popisami. Tresowane pudle skakały przez płonące obręcze. Największe wrażenie zrobił odważny linoskoczek balansujący pod kopułą. Widzowie nagradzali każdy występ gromkimi brawami. Na koniec cała trupa ukłoniła się przy dźwiękach orkiestry. Wracaliśmy do domu pełni wrażeń i zachwytu.
Rodzic lub aplikacja czyta zdanie, dziecko zapisuje je w zeszycie, potem porównuje z wzorem powyżej. Podświetlone wyrazy to miejsca, w których uczniowie najczęściej się mylą. Po dyktandzie warto zrobić w aplikacji „Powtórkę błędów” — zbiera słowa, w których dziecko się pomyliło.