Podczas wakacji odwiedziliśmy malowniczą stadninę koni. Na rozległych pastwiskach pasły się dorodne rumaki. Ich lśniące grzywy powiewały na łagodnym wietrze. Stajenny oprowadził nas po przestronnych, czystych boksach. Opowiadał o codziennej trosce o te szlachetne zwierzęta. Nauczyliśmy się prawidłowo szczotkować końską sierść. Cierpliwie karmiliśmy je marchewką i grudkami cukru. Najodważniejsi dosiedli osiodłanych, spokojnych wierzchowców. Instruktor pilnował, byśmy zachowali bezpieczeństwo. Na koniec obserwowaliśmy trening skoków przez przeszkody. Ta wizyta rozbudziła we mnie miłość do koni.
Rodzic lub aplikacja czyta zdanie, dziecko zapisuje je w zeszycie, potem porównuje z wzorem powyżej. Podświetlone wyrazy to miejsca, w których uczniowie najczęściej się mylą. Po dyktandzie warto zrobić w aplikacji „Powtórkę błędów” — zbiera słowa, w których dziecko się pomyliło.