W lipcu spędziliśmy tydzień na Mazurach. Zamieszkaliśmy w przytulnym pensjonacie nad jeziorem Śniardwy. Codziennie wypływaliśmy w rejs wypożyczonym jachtem. Tata sprawnie sterował, a my napinaliśmy żagle. Łagodny wiatr niósł nas po lśniącej tafli wody. Wokół rozciągały się malownicze, zalesione brzegi. Na trzcinowych rozlewiskach gniazdowały dzikie ptaki. Wieczorami cumowaliśmy przy niewielkich przystaniach. Rozpalaliśmy ognisko i piekliśmy pachnące kiełbaski. Nocą nad jeziorem panowała niezmącona cisza. Ten mazurski tydzień wspominam z ogromną tęsknotą.
Rodzic lub aplikacja czyta zdanie, dziecko zapisuje je w zeszycie, potem porównuje z wzorem powyżej. Podświetlone wyrazy to miejsca, w których uczniowie najczęściej się mylą. Po dyktandzie warto zrobić w aplikacji „Powtórkę błędów” — zbiera słowa, w których dziecko się pomyliło.