Jeszcze przed świtem wypłynęliśmy z dziadkiem na jezioro. Nad taflą wody unosiła się gęsta, biała mgła. Dziadek wiosłował cicho ku trzcinowym zaroślom. Ostrożnie zarzuciliśmy wędki w spokojną toń. W ciszy nasłuchiwaliśmy każdego pluśnięcia. Nagle spławik gwałtownie zanurzył się pod wodę. Z zapartym tchem podciągnąłem zdobycz do łódki. Na haczyku trzepotał się srebrzysty, dorodny leszcz. Dziadek pochwalił moją cierpliwość i zręczność. Do południa złowiliśmy jeszcze kilka okoni. Zadowoleni wróciliśmy na brzeg z pełnym wiadrem.
Rodzic lub aplikacja czyta zdanie, dziecko zapisuje je w zeszycie, potem porównuje z wzorem powyżej. Podświetlone wyrazy to miejsca, w których uczniowie najczęściej się mylą. Po dyktandzie warto zrobić w aplikacji „Powtórkę błędów” — zbiera słowa, w których dziecko się pomyliło.