Podczas pobytu w stolicy pierwszy raz jechaliśmy metrem. Ruchome schody zawiozły nas głęboko pod ziemię. Na peronie zgromadził się spory tłum pasażerów. Wkrótce z ciemnego tunelu wyłonił się nowoczesny pociąg. Drzwi rozsunęły się płynnie, z cichym syknięciem. Zajęliśmy wygodne miejsca przy dużej szybie. Pociąg ruszył gładko i zaskakująco cicho. Za oknem migały jedynie oświetlone stacje. Elektroniczna tablica wyświetlała kolejne przystanki. Po kilku minutach dotarliśmy do właściwej stacji. Ta podziemna podróż zrobiła na mnie ogromne wrażenie.
Rodzic lub aplikacja czyta zdanie, dziecko zapisuje je w zeszycie, potem porównuje z wzorem powyżej. Podświetlone wyrazy to miejsca, w których uczniowie najczęściej się mylą. Po dyktandzie warto zrobić w aplikacji „Powtórkę błędów” — zbiera słowa, w których dziecko się pomyliło.