Latem tata postanowił nauczyć mnie jeździć na rowerze. Najpierw dokręcił do tylnego koła pomocnicze kółka. Ostrożnie ćwiczyłem na równej, asfaltowej alejce. Trzymałem kierownicę mocno obiema spoconymi dłońmi. Tata biegł obok i podtrzymywał chwiejący się bagażnik. Po tygodniu odważnie poprosiłem o zdjęcie kółek. Z bijącym sercem ruszyłem samodzielnie przed siebie. Kilka razy niebezpiecznie zachwiałem się i przewróciłem. Nie zniechęciłem się jednak i próbowałem dalej. Wreszcie przejechałem cały odcinek bez najmniejszej pomocy. Rozpierała mnie duma z tego zwycięstwa.
Rodzic lub aplikacja czyta zdanie, dziecko zapisuje je w zeszycie, potem porównuje z wzorem powyżej. Podświetlone wyrazy to miejsca, w których uczniowie najczęściej się mylą. Po dyktandzie warto zrobić w aplikacji „Powtórkę błędów” — zbiera słowa, w których dziecko się pomyliło.