W niedzielny poranek wybraliśmy się na targ staroci. Na rozłożonych straganach piętrzyły się przeróżne przedmioty. Znaleźliśmy tam zabytkowe zegary i mosiężne świeczniki. Na jednym ze stołów leżały pożółkłe, stare pocztówki. Kolekcjoner oglądał przez lupę dawne, srebrne monety. Babcia zachwyciła się porcelanową filiżanką w kwiaty. Dziadek długo przeglądał zakurzone, oprawione książki. Wśród rupieci dostrzegłem drewnianego, ręcznie rzeźbionego konika. Sprzedawca opowiadał ciekawe historie o swoich skarbach. Kupiłem sobie mosiężny kompas z uszkodzoną wskazówką. Ten niezwykły targ przypominał prawdziwe muzeum przeszłości.
Rodzic lub aplikacja czyta zdanie, dziecko zapisuje je w zeszycie, potem porównuje z wzorem powyżej. Podświetlone wyrazy to miejsca, w których uczniowie najczęściej się mylą. Po dyktandzie warto zrobić w aplikacji „Powtórkę błędów” — zbiera słowa, w których dziecko się pomyliło.