W sobotę mama zarządziła w domu wielkie pranie. Zebraliśmy z całego mieszkania stertę brudnych ubrań. Posegregowaliśmy je według koloru i rodzaju tkaniny. Do bębna pralki wsypaliśmy pachnący proszek. Wkrótce maszyna zawirowała z głośnym szumem. Po wypłukaniu rozwiesiliśmy pranie na sznurach. Wilgotne koszule łopotały na wietrze niczym żagle. Słońce i wiatr szybko wysuszyły całą bieliznę. Świeżo wyprane ubrania pachniały wprost cudownie.
Rodzic lub aplikacja czyta zdanie, dziecko zapisuje je w zeszycie, potem porównuje z wzorem powyżej. Podświetlone wyrazy to miejsca, w których uczniowie najczęściej się mylą. Po dyktandzie warto zrobić w aplikacji „Powtórkę błędów” — zbiera słowa, w których dziecko się pomyliło.