Na przedstawienie potrzebowałam nowego, barwnego kostiumu. Mama zaprowadziła mnie do pobliskiej krawcowej. Pani krawcowa dokładnie zmierzyła mnie centymetrem. Wspólnie wybrałyśmy błyszczący, złocisty materiał. Krawcowa nakreśliła kredą na tkaninie potrzebne wykroje. Ostrymi nożyczkami wycięła poszczególne części. Zręcznie zszywała je na warkoczącej maszynie. Po przymiarce doszyła jeszcze lśniące cekiny. Gotowy strój prezentował się naprawdę olśniewająco.
Rodzic lub aplikacja czyta zdanie, dziecko zapisuje je w zeszycie, potem porównuje z wzorem powyżej. Podświetlone wyrazy to miejsca, w których uczniowie najczęściej się mylą. Po dyktandzie warto zrobić w aplikacji „Powtórkę błędów” — zbiera słowa, w których dziecko się pomyliło.