Od kilku dni panowała nieznośna, tropikalna spiekota. Rozgrzane słońce lało żar z bezchmurnego nieba. Rozpalony asfalt niemal parował w południowym skwarze. Ludzie chronili się w cieniu rozłożystych drzew. Spragnione ptaki gromadziły się przy ogrodowym poidełku. Wszyscy marzyli o choćby najmniejszym powiewie wiatru. Codziennie ochładzaliśmy się pod zimnym prysznicem. Wieczorami wychodziliśmy dopiero po zachodzie słońca. Z utęsknieniem wyczekiwaliśmy ochłody i deszczu.
Rodzic lub aplikacja czyta zdanie, dziecko zapisuje je w zeszycie, potem porównuje z wzorem powyżej. Podświetlone wyrazy to miejsca, w których uczniowie najczęściej się mylą. Po dyktandzie warto zrobić w aplikacji „Powtórkę błędów” — zbiera słowa, w których dziecko się pomyliło.