W niedzielny poranek smażyliśmy z mamą naleśniki. Rozmąciłam trzepaczką jajka z mlekiem i mąką. Ciasto było gładkie, rzadkie i bez grudek. Mama wylewała chochlą porcję na gorącą patelnię. Zręcznie podrzucała naleśnik, obracając go na drugą stronę. Ja smarowałam je słodką, truskawkową konfiturą. Zwijaliśmy je starannie w pulchne rulony. Ciepłe naleśniki znikały z talerza błyskawicznie.
Rodzic lub aplikacja czyta zdanie, dziecko zapisuje je w zeszycie, potem porównuje z wzorem powyżej. Podświetlone wyrazy to miejsca, w których uczniowie najczęściej się mylą. Po dyktandzie warto zrobić w aplikacji „Powtórkę błędów” — zbiera słowa, w których dziecko się pomyliło.