Wietrzne popołudnie idealnie nadawało się na zabawę. Razem z tatą wybraliśmy się na pobliskie wzgórze. Zabraliśmy ze sobą własnoręcznie sklejonego latawca. Miał barwny ogon i długi sznurek. Tata rozwinął żyłkę i puścił go pod wiatr. Latawiec wzbił się wysoko ku chmurom. Fruwał, wirował i nurkował na tle błękitu. Bawiliśmy się tak aż do zachodu słońca.
Rodzic lub aplikacja czyta zdanie, dziecko zapisuje je w zeszycie, potem porównuje z wzorem powyżej. Podświetlone wyrazy to miejsca, w których uczniowie najczęściej się mylą. Po dyktandzie warto zrobić w aplikacji „Powtórkę błędów” — zbiera słowa, w których dziecko się pomyliło.