W czerwcu dojrzały w sadzie wiśnie. Gałązki uginały się od czerwonych owoców. Wspinałam się po drabinie z wiklinowym koszykiem. Zrywałam ostrożnie soczyste wiśnie. Kilka od razu wkładałam do buzi. Były kwaśne, lecz bardzo smaczne. Z reszty babcia ugotuje pyszny kompot.
Rodzic lub aplikacja czyta zdanie, dziecko zapisuje je w zeszycie, potem porównuje z wzorem powyżej. Podświetlone wyrazy to miejsca, w których uczniowie najczęściej się mylą. Po dyktandzie warto zrobić w aplikacji „Powtórkę błędów” — zbiera słowa, w których dziecko się pomyliło.