Na dach naszego domu wszedł kominiarz. Ubrany był w czarny, sadzą umazany strój. Na ramieniu niósł zwiniętą szczotkę i linę. Zręcznie oczyścił komin z gęstej sadzy. Powiedział, że czysty komin chroni przed pożarem. Na szczęście spotkałam go i złapałam za guzik. Podobno przynosi to prawdziwe szczęście.
Rodzic lub aplikacja czyta zdanie, dziecko zapisuje je w zeszycie, potem porównuje z wzorem powyżej. Podświetlone wyrazy to miejsca, w których uczniowie najczęściej się mylą. Po dyktandzie warto zrobić w aplikacji „Powtórkę błędów” — zbiera słowa, w których dziecko się pomyliło.